Dołącz do nas

Piłka nożna

[BUKMACHER] Jedziemy do miasta lidera

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Sobota, godzina 15 to moment, kiedy GieKSa rozpocznie starcie z obecnym liderem rozgrywek Stalą Rzeszów. Gospodarze tego spotkania zapewne będą chcieli podtrzymać passę zwycięstw na własnym obiekcie. Goście z Katowic będą myśleli o tym, żeby odnieść trzecie w tym sezonie zwycięstwo na terenie rywala. Inne ciekawie zapowiadające się spotkania tej kolejki to starcie Górników z Łęcznej z wiceliderem Resovią oraz bezpośrednie starcie ekip z pierwszej szóstki, czyli spotkanie Olimpii Elbląg ze Zniczem Pruszków. 

Uff, w reszcie doczekaliśmy się zwycięstwa naszych zawodników na Bukowej. Czekaliśmy na to 377 dni, wiele osób zapewne odetchnęło z ulgą z myślą, że teraz będzie już tylko lepiej. Jednak zaraz po upragnionym zwycięstwie na własnym stadionie przychodzi nam zmierzyć się z obecnym liderem z Rzeszowa. Stal jest drużyną bezkompromisową, ponieważ w minionych siedmiu kolejkach nie podzieliła się punktami z rywalem ani razu. Pięć spotkań wygrała, dwa przegrała. Ostatnia porażka nastąpiła w zeszły weekend na wyjeździe z łódzkim Widzewem. Warto jednak odnotować, że gospodarze jutrzejszego meczu wszystkie pięć zwycięstw odnieśli z drużynami z dolnej połowy tabeli II ligi. Oczywiście z racji zajmowanych miejsc i dotychczasowych wyników w tym sezonie to piłkarze Stali są przez bukmacherów stawiani w roli faworytów tego starcia, kurs na ich wygraną to 2,0. Zawodnicy trenera Rafała Góraka z pewnością do pojedynku z liderem podejdą podwójnie zmotywowani. Po pierwsze dlatego, że grają z obecnym liderem, a to zawsze wywołuje u zawodników bojowe nastawienie. Po drugie podbudowani ostatnią wygraną przy Bukowej będą chcieli rozpocząć nową serię zwycięstw u siebie, ale również na stadionie rywala. Katowiczanie sezon wyjazdowy rozpoczęli od dwóch wygranych , jednak ostatnia eskapada do Łęcznej przyniosła porażkę z miejscowym Górnikiem 0-1. Nasz młody zespół ma się jednak czego uczyć, gdyż ich gra pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Sprawia to, że w Rzeszowie czeka nas naprawdę ciężka przeprawa. Trzeba wspomnieć, że GKS po raz pierwszy w tym sezonie będzie miał na boisku rywala wsparcie własnych kibiców, co również nie pozostaje bez znaczenia. Kurs na zwycięstwo GieKSy to 3,6.  

Kolejne omawiane spotkanie to mecz w Łęcznej gdzie miejscowy Górnik podejmie Resovię Rzeszów. Łęcznianie mimo zajmowania niższego miejsca w tabeli są zdaniem bukmacherów faworytem tego meczu. W tym sezonie Górnik osiągał u siebie wszystkie możliwe scenariusze, na początek był remis z rezerwami Lecha, później porażka z Elaną, a ostatni mecz u siebie to wygrana z GieKSą. Resovia zaś w obecnych rozgrywkach na wyjazdach wygrała trzy razy, odnosząc przy tym jedną porażkę. Jeśli Resovia chce utrzymać pozycję wicelidera lub przeskoczyć rywala ze swojego miasta musi wygrać czwarte w tym sezonie starcie na wyjeździe. Kurs na wygraną Górnika to 1,95, a kurs na zwycięstwo Resovii to 3,8. 

Najciekawiej jednak w ten weekend zapowiada się starcie w Elblągu, gdzie Olimpia podejmie Znicza Pruszków. Tutaj kursy bukmacherów są mocno wyrównane, ponieważ kurs na wygraną Olimpii to 2,4, a na zwycięstwo gości z Pruszkowa to 2,96. Goście tego meczu mają przewagę zaledwie jednego punktu nad swoimi niedzielnymi rywalami i zajmują jedną pozycję wyżej w tabeli, czyli 4. Znicz gra na wyjazdach w kratkę, bo ich wyniki to kolejno wygrana, porażka, wygrana i w ostatnim czasie remis z Bytovią. Olimpia dobrze rozpoczęła sezon na własnym obiekcie, było to zwycięstwo z rezerwami Lecha 4-0. Jednak kolejne spotkania to dwa remisy i porażka ze znajdującą się w strefie spadkowej Stalą Stalowa Wola. Ostatni weekend to tryumf drużyny z Elbląga w Rzeszowie z wiceliderem Resovią, Znicz natomiast uległ na własnym stadionie Błękitnym Stargard. To spotkanie dla zainteresowanych do obejrzenia w niedzielę o godzinie 13.05 w TVP3.

Moje typy:

Stal Rzeszów – GKS Katowice typ 2 @ 3,6

Górnik Łęczna – Resovia Rzeszów typ 1 @ 1,95

Olimpia Elbląg – Znicz Pruszków typ 1 @ 2,4

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Alex

    6 września 2019 at 21:23

    Przegraliśmy z Łęczną a nie z Garbarnią.

  2. Avatar photo

    Przewoz

    7 września 2019 at 15:31

    Poprawione.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga