Dołącz do nas

Kibice

Kibice GieKSy na wyjeździe w Częstochowie przypomnieli o Powstaniach Śląskich

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Trudno mecz w Częstochowie nazwać wyjazdem. Był to bardziej wypad. Z racji bliskości Katowic, ciekawego pod względem kibicowskim rywala i małej ilości miejsc w sektorze gości – wiadomo było, że bilety nie będą dostępne w ogólnej sprzedaży. 

Raków w tym sezonie może do sektora gości przyjąć jednie 200 osób. Szkoda, bo wszyscy pamiętamy, że dokładnie w tym samym sektorze było nas kilka lat temu ponad 500. Warto dodać, że śląska policja robiła wszystko, byśmy się tam w ogóle nie pojawili… Wszystkie bilety trafiły do obecnych w Tarnobrzegu na meczu Pucharu Polski. Dzięki działaniom kibiców Rakowa udało się wywalczyć dodatkowe 40 wejściówek (jeszcze raz dzięki!). 

W podróż do Częstochowy wyruszyliśmy około 14:30 w cztery autokary i kilkanaście aut. Pod stadionem pojawiło się nas dokładnie 300 (w tym 5 kibiców Górnika Zabrze) z czego na obiekt weszło wspomniane 240, a reszta (60 osób) została pod sektorem. Wszyscy ubrani byliśmy w zółte koszulki i prowadziliśmy ciągły i dobry doping. Mieliśmy ze sobą flagę VIP oraz transparent z Pozdrowieniami dla Nieobecnych GieKSiarzy. Pojawił się także transparent z przypomnieniem dat Powstań Śląskich.

Miejscowi w młynie pojawili się w dobrej liczbie. Te spotkanie było określane u nich hitem jesieni 2017. Zaprezentowali oprawę z pirotechniką i machajkami. Nie byli u nas zbyt słyszalni, ale pewnie oni nie słyszeli też nas – taka specyfika tego stadionu. Wywiesili także antyimigrancki transparent oraz pozdrowili swojego prezydenta, przez którego ich stadion jest w tak opłakanym stanie, że telewizja Polsat nie może realizować z niego transmisji. W trakcie drugiej połowy doszło do krótkiej wymiany uprzejmości między nami.

Po meczu świętowaliśmy wygraną wspólnie z piłkarzami. Były śpiewy, zbijanie piątek – mamy nadzieję, że takie obrazki już na stałe zagoszczą wśród nas. Teraz czekają nas dwa ważne spotkania – środowe z Chojniczanką (znowu bez gości) oraz niedzielne z Odrą Opole (tu spodziewany jest komplet przyjezdnych). My na najbliższy wyjazd pojedziemy dopiero pod koniec września do Bytowa. Polecamy już się zapisywać, bo miejsc ubywa. A to dla wielu jedyna szansa na załapanie się na wejściówkę na mecz w Tychach.

28 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

28 komentarzy

  1. Avatar photo

    Lupusinfabula

    20 sierpnia 2017 at 09:27

    Mam pytanie, co dokładnie przypomnieli , sam fakt powstań ? Poległych? Tylko których…czy tych broniących swojej ziemii czy może tych , którzy chcieli ją zagrabić z całym przemysłem jako wisienką na torcie i co poniekąd się udało. O plebiscycie coś było?

  2. Avatar photo

    Bgc64

    20 sierpnia 2017 at 09:49

    Ja, na transie upamiętniającym powstania śląskie zrobili jeszcze przedruk z encyklopedii i raków czytał to przez 90 minut. Myślisz chopie?

  3. Avatar photo

    Kamel

    20 sierpnia 2017 at 11:32

    NIY powstonia,NIY slonske,jak tak wom imponujom toke manewry,to rusy we tym momyncie robiom genau to somo we Donecku.3 * ANTYSLONSKE planowone a finansowone ze polski ataki.gratuluja autorytetuw.bowcie sie dalij. blank we inkszyj kwestii – gratuluja kasacji 2 skladu – profesjonalny klub………kurwa….

  4. Avatar photo

    erykGisz

    20 sierpnia 2017 at 14:04

    bilety były w kasach do kupienia, więc kto chciał to mecz sobie obejrzał

  5. Avatar photo

    erykGisz

    20 sierpnia 2017 at 14:05

    Tychy to samo

  6. Avatar photo

    Tom

    21 sierpnia 2017 at 07:24

    Te powstania zniszczyły Śląsk skutki są do teraz odczuwalne
    Korfanty to sie kurwa w grobie przewraca
    Kro zna historie to wie jak to wyglądało i do czego miało służyć
    Jesteśmy Śląskim klubem ze Śląskimi tradycjami
    Trochę histori by sie nam przydało chyba ze na Giekse juz same gorole łażą

  7. Avatar photo

    obiektywny

    21 sierpnia 2017 at 10:47

    Tom, akurat historii to Ty się powinieneś douczyć. Przestań dzielić.

  8. Avatar photo

    Lupusinfabula

    21 sierpnia 2017 at 14:24

    Nie wiem po cholerę w ogóle takie coś wywieszać, chyba fan brakuje…Na Górnym Śląsku historie powstań nie są jednoznaczne, aż tak jak np ocena powstania warszawskiego. Prawdopodobnie wymyślił to jakiś gorol lub ignorant historyczny , który nie ma pojęcia o sytuacji w tamtym czasie. Korfanty tak się z Polakami ugadał, że go do pierdla wsadzili i żeby im w celi nie padł to go wypuścili, po czym zaraz umarł , są teorie że go otruli więc ma prawo się w grobie obracać. Katowice są śląskim klubem i należy o tym pamiętać i podkreślać na każdym kroku. Pewnie chodzi też o odmienną retorykę w stosunku do śmierdzieli , którzy za sprawą takich samych historycznych ignorantów wywieszają niemieckie fany i heilują , brak słów…

  9. Avatar photo

    Lupusinfabula

    21 sierpnia 2017 at 14:24

    Katowice są śląskim miastem miało być…

  10. Avatar photo

    Lupusinfabula

    21 sierpnia 2017 at 14:43

    Użyłem słowa gorol jako definicji czyli osoby spoza Śląska , bez pejoratywnego wydźwięku. Nic do tych osób nie mam , dużo znam i w rodzinie też mam 🙂 Zawsze byli częścią naszego hajmatu , już a czasów kongresówki przyjeżdżali do nas do roboty. Dalej niewiele się zmieniło w tym temacie, co widać każdego ranka po korkach na drogach dojazdowych do Katowic, A4 czy DK86 od strony altreichu…Pyrsk

  11. Avatar photo

    obiektywny

    21 sierpnia 2017 at 15:43

    Korfanty był szykanowany przez piłsudczyków. Razem z Dmowskim walczył aby Śląsk i Wielkopolska znalazły się w granicach Polski.Dla Ślązaka Śląsk jest Polski. Inaczej wygląda sprawa jak się jest Ślązakowcem.

  12. Avatar photo

    Tom

    21 sierpnia 2017 at 20:09

    Obiektywny do szkoły ja pisałem prace mgr o powstaniach śląskich i plebiscydach wiec do szkoły
    Co nam dały powstania oświeć mnie piszesz dla Slazaka Śląsk jest Polski a założę sie ze rodziców masz z poza Śląska

  13. Avatar photo

    Greg

    21 sierpnia 2017 at 20:13

    Obiektywny to ty nie jestes oświeć mnie kto to jest Slazakowiec .” Bo pierwszy raz takie słowo słysza

  14. Avatar photo

    obiektywny

    21 sierpnia 2017 at 20:45

    Greg, poczytaj, poszukaj a się dowiesz. Tom, niezależnie czy ktoś jest Ślązakiem czy nie to Śląsk jest Polski. O roli powstań podyskutowałbym, nie umniejszając Twojej wiedzy oczywiście ale nie jest tu miejsce na to.

  15. Avatar photo

    Tom

    21 sierpnia 2017 at 21:42

    Czyli gorol Heh

  16. Avatar photo

    obiektywny

    22 sierpnia 2017 at 09:11

    A jakiej ty narodowości Tom jesteś?

  17. Avatar photo

    Lupusinfabula

    22 sierpnia 2017 at 09:43

    Ślązakowcy byli trochę bardziej na południe jak już , Śląsk Cieszyński, z Habsburgami w tle. Chyba, że używa się tego słowa obraźliwie, niektórzy zawłaszczyli sobie to pojęcie właśnie w tym celu. Co do polskości Śląska to bez przesady , kto Ci takich rzeczy naopowiadał że dla Ślązaka Śląsk jest polski ? Pan Semka czy Spyra ? Równie dobrze można powiedzieć (nawet bardziej zasadne by było) , że jest niemiecki, ale gdzie tam fuj to niemożliwe…Wystarczy spojrzeć na listę ojców założycieli Katowic(Winckler, Grundmann, Holtze). Kto wybudował setki kopalń i hut od Wisły po Odre ? Pradziadek Macierewicza czy może naszego ukochanego wojewody Wieczorka ?

  18. Avatar photo

    Lupusinfabula

    22 sierpnia 2017 at 09:44

    Jedno na pewno można Polsce przyznać , kradzież Sląska , za międzynarodowym przyzwoleniem oczywiście, była najlepszym manewrem w międzynarodowej polityce Polski ostatnich kilkuset lat !!! Połączenie przemysłu na południu z oknem na świat w postaci nowego portu w Gdyni pozwoliło Polsce pozbierać się po latach zaborów. Powtarzam kradzież!!! I to po niekorzystnych wynikach Plebiscytu, po którym spontanicznie wybuchło III Powstanie…problem w tym , że było ono przygotowywane już o wiele wcześniej. Na Polskę nałożono embargo na dostawy broni na Śląsk, wysyłano ludzi z Małopolski i Wielkopolski do wzniecania propolskich nastrojów. Obiecano autonomię, ukłon dla tych niezdecydowanych. Autonomia trwała kilkanaście lat i o dziwo się sprawdziła , bez względu na Ślazaków, Polaków, Niemców czy Czechów mieszkających w jej obrębie…Wszystko to pokazuje jak skomplikowana i niejednoznaczna jest historia Sląska.

  19. Avatar photo

    Tom

    22 sierpnia 2017 at 11:13

    Śląskiej obiektywny na pierwszym miejscu zawsze w sercu

  20. Avatar photo

    Tom

    22 sierpnia 2017 at 11:16

    Czapka z głowy za trochę faktów lupusinfabula

  21. Avatar photo

    obiektywny

    22 sierpnia 2017 at 15:06

    Nie ma takiej narodowości, chyba, że ci wmówili ci z ruchu autonomii.Korfanty jeśli w grobie się przewraca to słuchając takich jałowych wywodów śląskich separatystów.Piastowska ziemia należy do Polski.

  22. Avatar photo

    Lupusinfabula

    22 sierpnia 2017 at 18:01

    Nikomu nic nie wmówili a ostatni Spis Powszechny pokazał skalę zjawiska, ponad 800 000 wpisało narodowość śląską ( ilość zer się zgadza). RAŚ is coming…zaczyna się panika, jak bajtle w Sosnowcu rojbrują to fatry nie straszą już gargamelem abo inkszą babą jagą ino Jorgiem Gorzelikiem. Co do samego separatyzmu to pójdę na łatwiznę i przekopiuję z neta : Separatyzm (z łaciny separatio – oddzielenie) – dążenie do wyodrębnienia się jakiejś grupy z całości. Najbardziej typowym jest separatyzm narodowościowy, a jednym z jego przejawów secesja narodowa. Zapytam jak sie to ma do aktualnych zdarzeń a tych sprzed prawie 100 lat …?

  23. Avatar photo

    Lupusinfabula

    22 sierpnia 2017 at 18:02

    A ŚP Korfantemu dajmy już spokój, to niestety tragiczna postać w dziejach Śląska , niech mu ziemia lekką będzie. Jak będziesz miał chwilę to zawsze możesz wstąpić na cmentarz przy Francuskiej i mu świeczkę zapalić. Na przykład po wizycie w Muzeum Śląskim…

  24. Avatar photo

    Lupusinfabula

    22 sierpnia 2017 at 18:14

    Co do Piastów to zdaje się temu ostatniemu Kazimierz było i za bardzo nie był zainteresowany Śląskiem skoro go oddał jakieś 700 lat temu pepikom, jedni powiedzą że Śląsk wrócił do macierzy inni, ci propolscy że biednego króla nie było stać na utrzymanie tych ziem w królestwie. A te zamki warowne to po co na Jurze budowali ? Dlaczego nie niżej na mapie? Może graniczne ? Znowu chyba jakiś jałowy się staje…

  25. Avatar photo

    obiektywny

    22 sierpnia 2017 at 20:49

    W dobie demokracji każda miernota znajdzie sobie podobnych i coś przegłosują. Nie ma i nigdy nie było narodowości śląskiej, choćby nawet już miliony tak zagłosowały i na szczęście póki co sąd to potwierdził. Kocham Śląsk ale jeszcze bardziej swoją Ojczyznę Polskę, szanuję jej język, jej tradycje, dumny jestem z tych wielkich Polaków którzy walczyli za odzyskaniem Śląska, jak Korfanty, Bończyk, Ligoń czy Miarka. Potwierdzasz tylko Lupisinfabula, że jesteś pod mocnym wpływem nachalnej propagandy RAŚ.

  26. Avatar photo

    Komar

    23 sierpnia 2017 at 08:15

    Obiektywny jakbyś był może i jesteś urodzony na Śląsku ale rodzice nie pochodzą ze Śląska na 100% jesteś krojcok tzw bo piszesz brednie Śląsk miał zawsze swoją odrębność pracowitość historie tu nie chodzi o ras tu chodzi o to kim się czujesz i jakie masz korzenie każdy może mieć swoje zdanie i poglądy ale prawda jest taka ze my mamy tyle z Polska wspólnego co po 2 wojnie światowej im nas oddali a wyzysk trwa do dzisiaj

  27. Avatar photo

    Lupusinfabula

    24 sierpnia 2017 at 10:51

    Szkoda gadać…To tylko pokazuje Twoje nastawienie , dziękuję za dyskusję, z hanysowskim pozdrowieniem.

  28. Avatar photo

    Lupusinfabula

    24 sierpnia 2017 at 10:52

    Do obiektywny rzecz jasna.

Odpowiedz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga