Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Najwyższa wygrana GieKSy w sezonie!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat wczorajszego spotkania GKS Katowice – Chojniczanka Chojnice. Wygrała GieKSa 3:0 (0:0).

 

dziennikzachodni.pl – Kibice, którzy przyszli na mecz GKS – Chojniczanka (3:0), nie żałowali. Ich zespół wygrał i wrócił do strefy barażowej

[…] Cel GKS-u Katowice było oczywisty. Zwycięstwo nad Chojniczanką Chojnice oznaczało powrót GieKSy do strefy barażowej. I chociaż na gole kibice musieli sporo poczekać, to ostateczny wynik nie pozostawił wątpliwości który z zespołów dominował na murawie.

Już w pierwszej połowie gospodarze powinni objąć prowadzenie, ale ani Jakub Arak, ani żaden z jego partnerów, nie pokonali Mateusza Kuchty. Piłka wpadła do siatki tuż po przerwie. Arak wykorzystał dośrodkowanie Grzegorza Rogali. Od tego momentu przewaga katowiczan nie była już zagrożona.

W wyniku znalazła ona odzwierciedlenie dopiero w końcówce. W 82. minucie Arkadiusz Jędrych pewnie wykorzystał rzut karny (dość długo trwała analiza VAR), a w 88 centrę Marcina Wasielewskiego zamknął Adrian Błąd, występujący tym razem w roli jokera. Wynik 3:0 to najwyższa wygrana GKS-u podczas obecnej rundy.

 

goal.pl – GieKSa zdominowała Chojniczankę, mecz pod pełną kontrolą katowiczan

[…] GKS Katowice podchodził do sobotniej batalii z ligowym outsiderem, chcąc podnieść się po przegranych derbach z Ruchem Chorzów (0:1). Chojniczanka Chojnice liczyła natomiast na przerwanie serii kolejnych przegranych spotkań.

W pierwszej połowie byliśmy świadkami meczu, w którym gospodarze dominowali nad rywalami absolutnie. Efektem tego było aż jedenaście sytuacji strzeleckich, po których Trójkolorowi oddali trzy celne strzały. Niemniej po żadnej z prób wynik nie uległ zmianie. Do przerwy było 0:0.

W drugiej odsłonie ekipa Rafała Góraka wciąż była zespołem aktywniejszym w ofensywie. GKS na prowadzenie wyszedł już w 48. minucie. Na listę strzelców wpisał się Jakub Arak, który wykorzystał podanie od Grzegorza Rogali. Napastnik katowiczan zanotował czwarte trafienie w tej kampanii.

Na kolejne gole skromne grono obserwatorów meczu na Bukowej musiało czekać do końcówki rywalizacji. Fani gospodarzy mogli czuć jednak zadowolenie. Bramkę na 2:0 zdobył Arkadiusz Jędrych, wykorzystując rzut karny podyktowany za przewiezienie na Araku.

Wynik rywalizacji został natomiast ustalony w 87. minucie. Gola na 3:0 strzelił Adrian Błąd i siódma wiktoria katowiczan w tym sezonie stała się faktem. Dzięki sobotniej wygranej GKS ma na swoim koncie 27 punktów, licząc się w grze o awans do elity.

 

sportdziennik.com – Najwyższa wygrana GieKSy w sezonie!

Po bramkach Jakuba Araka, Arkadiusza Jędrycha i Adriana Błąda katowiczanie pokonali przy garstce widzów przy Bukowej beniaminka z Chojnic 3:0.

Jeśli ktoś uraczył się tej soboty dwiema pierwszoligowymi transmisjami z rzędu – najpierw derbów w Tychach, a następnie wieczorem przy Bukowej – mógł przeżyć szok, bo pod wieloma względami były to widowiska rodem z innych galaktyk, co uwarunkowane jest przede wszystkim atmosferą panującą tej jesieni na katowickim stadionie, a właściwie jej brakiem, spowodowanym bojkotem fanatyków przeciw prezesowi Markowi Szczerbowskiemu. Takich pustek na trybunie głównej – o „Blaszoku” nie ma nawet co wspominać – być może nie było w całej ligowej historii GKS-u, a okrzyki dwóch zmęczonych trudami soboty jegomości dopełniały tego obrazu pewnej kibicowskiej nędzy.

Nie zmienia to jednego: GieKSa odniosła dzisiaj pierwsze zwycięstwo od blisko miesiąca (domowe 1:0 z Chrobrym 8 października), po czterech meczach posuchy, podnosząc się szybko po derbowej porażce w Chorzowie. Trener Rafał Górak dokonał małego wstrząsu, bo na gorąco i bez zeraknia w statystyki trudno przypomnieć nam sobie, kiedy z powodów innych niż zdrowotne na ławce zaczął mecz Adrian Błąd. To jednak nic w porównaniu z rewolucją, do jakiej doszło w Chojniczance. Beniaminek po czterech z rzędu porażkach, wskutek których gotowość do odejścia zgłosił nawet trener Tomasz Kafarski, wyszedł dzisiaj innym ustawieniem (na czwórkę, a nie trójkę obrońców), a w porównaniu z ostatnim spotkaniem z Odrą Opole, w podstawowej jedenastce doszło do sześciu zmian.

Tak przemodelowana ekipa przyjezdnych była w ofensywie niemal bezradna wobec najszczelniejszego w pierwszej lidze bloku obronnego, jakim nadal (statystycznie!) może pochwalić się GKS. Okazje miała dwie: w pierwszej połowie – przy stanie 0:0 – Dawid Kudła odbił piłkę oo strzale Szymona Skrzypczaka, a w drugiej połowie nie musiał interweniować, gdy Patryk Tuszyński w dobrej sytuacji spudłował po rożnym Filipa Karbowego.

GKS miał inicjatywę i udokumentował to szybko po zmianie stron. W 48. minucie Jakub Arak na krótkim słupku zamknął centrę Grzegorza Rogali, zdobywając już swoją czwartą bramkę tej jesieni. Potem były dwie idealne szanse na 2:0, których zmarnowanie nie zemściło się: Bartosz Jaroszek głowkował po centrze Dominika Kościelniaka, ale dał radę interweniować (rodowity katowiczanin!) Mateusz Kuchta i spisał się też bez zarzutu po kontrze 4 na 3 zakończonej strzałem Patryka Szwedzika.

W końcówce wreszcie wpadło. To było jak egzekucja. Zaczął Arkadiusz Jędrych z rzutu karnego, „var-owanego” długo przez sędziego po akcji Araka, a skończył wprowadzony z ławki Błąd, trafiając efektownie „tam, skąd przyszła” w górny róg po dośrodkowaniu Marcina Wasielewskiego. Przypieczętowała tym samym najwyższą wygraną w sezonie, wskoczyła znów do strefy barażowej i z optymizmem może czekać na przyszły piątek, kiedy przy Bukowej podejmie przewodzący obecnie tabeli ŁKS.

 

sportowefakty.wp.pl – GKS Katowice postrzelał. Pościg w meczu Fortuna I ligi

GKS Katowice odniósł wysokie zwycięstwo 3:0 z Chojniczanką w meczu Fortuna I ligi. Podbeskidzie Bielsko-Biała popisało się ambitnym pościgiem, a ŁKS dobrze zafiniszował.

[…] Pierwsza połowa w meczu przy Bukowej była jeszcze bezbramkowa. GKS znalazł sposób na strzelenie gola Chojniczance krótko po przerwie. Beniaminek pozostawał w kontakcie z katowiczanami, dlatego próbował zaryzykować w końcówce. Skończyło się to jednak kolejnymi golami dla kandydata do awansu do PKO Ekstraklasy. Arkadiusz Jędrych i Adrian Błąd doprowadzili do wyniku 3:0.

 

infokatowice.pl – Trzybramkowe zwycięstwo GieKSy z Chojniczanką

[…] Od początku spotkania przewagę na boisku uzyskali gospodarze, którzy już w drugiej minucie byli bliscy objęcia prowadzenia. Mocny strzał Urynowicza z trudem jednak obronił Kuchta. W kolejnych minutach katowiczanie stworzyli jeszcze wiele dobrych okazji. Blisko pokonania golkipera Chojniczanki był trzykrotnie Arak, a także m.in. Bród, Figiel, Rogala i Kościelniak. Żadna z tych akcji nie została jednak zamieniona na bramkę. Goście groźnie zaatakowali tylko dwa razy. W 14 min. po strzale Skrzypczaka z ostrego kąta niepewnie interweniował Kudła, ale zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Minutę później, po dośrodkowaniu z rogu, bramkarz GieKSy minął się z futbolówką, na szczęście jednak w zamieszaniu na polu karnym najprzytomniej zachował się Jaroszek, który oddalił niebezpieczeństwo. Po 45 minutach, pomimo lepszej gry Trójkolorowych, na tablicy świetlnej widniał więc bezbramkowy remis.

Druga odsłona nie mogła się zacząć dla GieKSy lepiej,  bo już w 48 min. swoją czwartą bramkę w tym sezonie zdobył Jakub Arak. W przeciwieństwie do wielu innych spotkań w tym sezonie podopieczni trenera Rafała Góraka nie cofnęli się do obrony, ale nadal atakowali. W 58 min. powinno być już 2:0, ale świetną paradą po mocnym strzale głową Jaroszka popisał się Kuchta. Kilkanaście sekund później huknął na bramkę Rogala, ale jego strzał przeleciał minimalnie koło słupka. W ostatnim kwadransie GieKSa znów przyspieszyła. Najpierw dobrą okazję do podwyższenia wyniku miał Arak, ale minimalnie chybił po dośrodkowaniu. W kolejnej akcji w sytuacji sam na sam z Kuchtą znalazł się Szwedzik, pojedynek ten wygrał jednak bramkarz przyjezdnych. Dobra gra GKS-u przyniosła w końcu rezultat w 82 min., kiedy po faulu w polu karnym na Araku sędzia podyktował jedenastkę, którą na drugą bramkę zamienił Jędrych. W końcówce kolejnego gola dołożył jeszcze wprowadzony kilkanaście minut wcześniej Błąd i GieKSa w pełni zasłużenie pokonała słabiutką dzisiaj Chojniczankę 3:0.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku. 

Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).

Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.

Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.

Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga