Dołącz do nas

Piłka nożna

Opinie z social mediów po Rakowie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po heroicznym boju GKS przegrał półfinałowe starcie w Pucharze Polski po rzutach karnych z Rakowem Częstochowa. Poniżej wybrane opinie kibiców po tym przegranym, ale mimo wszystko wspaniałym meczu.

X (dawniej Twitter)

Bury z Brynowa @BuryBRW

W 2021 roku w kwietniu graliśmy z Garbarnią Kraków. Po pięciu latach otarliśmy się o finał Pucharu Polski, a w lidze przy dobrej grze i odrobinie szczęścia możemy mieć jakieś nadzieje na 5 miejsce i kwalifikacje Ligi Konferencji. Niesamowita droga.

Stasiu Gąska @stasiugaska1

Przez ostatnie 20 lat hasło: „dumni po zwycięstwie wierni po porażce” chyba nigdy nie rezonowało ze mną tak mocno jak dzisiaj. Dzisiaj też, duma jest równie silna jak wierność. Po prostu dziękuję. Na tym głodzie zwycięstwa wjedźmy do Poznania w niedzielę.

Ryszard Todt @Rajchard89

Da się odczuć mieszający się żal do losu z jednoczesną dumą, że w Katowicach stworzyła się drużyna, która znalazła uznanie w oczach całego kraju za to jak walczy, jaki ma charakter po tych wszystkich latach… Dzięki całej społeczności GKSu za tą przygodę.

tom.littlebutcher @Tomasz11186132

Ja wiem, że jestem emocjonalnie zaangażowany i przez to nieobiektywny ale to był chyba jeden z najlepszych meczów piłki nożnej jakie widziałem. Gratulacje Panowie za walkę do końca, teraz trzeba przekuć te emocje w energię na niedzielę i sky is the limit!

Esther @Ester_Now

Nie ma słów, by opisać jak bardzo jestem DUMNA z tej drużyny. Takiego meczu chyba jeszcze nie przeżyłam. Mecz na miarę finału. Dziękuję za totalne emocje i włożone serce w grę! Kocham totalnie tych ludzi i ten klub

Facebook

Artur Zając

Wielka szkoda Gieksiarze… Liczyłem na Śląski Klasyk na Narodowym. Szacun za walkę i grę do końca. Polazaliście klasę! Pozdro z Zabrza!

Michał Kurka

Brawa za walkę i postawę! Jeszcze dwa miesiące temu baliśmy się o spadek a teraz jesteśmy dumni po heroicznej walce w półfinale! Zostawiliście serducho Panowie i oby tak dalej! TO JEST SUPER GKS!

Paweł Noworolnik

Brawa za postawę to był mecz godny finału a nie o finał …

Mateusz Kraczla

Zaszczytem jest was oglądać Panowie! Mecz zapisze się w historii klubu

Jacek Koper

Jesteśmy z was dumni

Forum

TylkoGieKSa

Boli serce, szkoda, bo było tak blisko czegoś niesamowitego. Można tu wymieniać całą masę rzeczy, które można było zrobić lepiej i których szkoda, ale jakie to teraz ma znaczenie. Wdzięczny za walkę, emocje. Niedosyt, ale jeszcze będziemy mieli swój czas na świętowanie. Walczymy o 5. miejsce, które może dać puchary i jeszcze nie jedna wielka przygoda przed nami

mami7

nie chce mi się szukać mojego wpisu po ostatnim awansie.

W 3 kolejce chyba i przegranej u siebie w meczu z Rakowem, napisałem tu na forum: „jestem zakochany w tej drużynie”.

Dla mnie to było coś, czego nigdy nie spodziewałem się, że napiszę to o tej drużynie.

Od razu mogę napisać, że pamiętam drużynę „złotej dekady”, kibicuję GieKSie od 80 roku.

TA DRUŻYNA, CI ZAWODNICY, DALI MI NIESAMOWITĄ DAWKĘ RADOŚCI ALE  PRZEDE WSZYSTKIM DUMY.

I DZISIAJ PO RAZ KOLEJNY TO POKAZALI.

JESTEM DUMNY Z TEJ DRUŻYNY.

można oczywiście rozmieniać na drobne, kto popełnił błędy itd – każdy dał – tyle ile potrafił.

co nas nie zabije to nas wzmocni.

DZIĘKUJĘ!

Addie96

Piękna to była przygoda i mecz jakiego być może już nigdy nie doświadczymy. Zero pretensji, zabrakło trochę szczęścia w losowaniu po ojebaniu Jagiellonia czy Widzewa po drodze i umiejętności, co jest oczywiście do wybaczenia.

Dziękuję

Sivvy_Brynów

Czytam internety i mimo tego smutku to jestem dumny. Postronni pisza ze widzieli mecz sezonu w Polskiej Pilce. Piekna reklama naszegi klubu, ktora na pewno bedzie duzo wazyc przy transferach po sezonie. Jest szansa na cos wielkiego mino tego ze dzis jest smutno.

Miłosz1964

Najbardziej to mi szkoda chłopaków z murawy.

My sobie damy radę, przeżywamy piękne chwile od dwóch lat dzięki nim, każdy kolejny mecz to przygoda i historia a nie granie o pietruszkę jak przez poprzednie 19 lat. I każdy z nas ma jeszcze przed sobą możliwości pojechania na narodowy w przyszłości.

A Panowie Piłkarze już swój wiek mają, dla nich to jest ostatni dzwonek na przeżycie takiego meczu, zapisanie się w kartach historii i fajny zarobek.
Walka ogromna ale umiejetnosci indywidualne to już inna historia.

Ale po tym meczu uwierzyłem że jeszcze dożyje mistrzostwa.

Będzie dobrze !

Łysy

Piękne w całej tej naszej ostatniej historii pucharowej jest to,że pomimo przegrania w karnych, kibice, praktycznie wszyscy czy tu na forum czy na innych socjalach piszą o Dumie,Walce, Charakterze. Doceniają to również ekipy z innych miast. Na prawdę możemy być Dumni , nawet jak komuś trafił się gorszy dzień to i tak miał wkład w to gdzie się wczoraj znaleźliśmy. Dalej jest Zajebiście .

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga