Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy i minusy po Radomiaku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Trudno dopatrywać się pozytywów po meczu z Radomiakiem. GKS pożegnał się z Pucharem Polski tak szybko, jak się z nim przywitał. „Pozostaje nam się skupić tylko na lidze”…

Plusy:
Brak.

Minusy: 
– Ograniczenia kadrowe – kontuzje, kartki, przeszkody formalne w związku z którymi nie mogliśmy zagrać w najsilniejszym składzie.
– Słaba, beznamiętna gra – GKS w tym meczu nie pokazał absolutnie nic godnego uwagi. Gra była szarpana, chaotyczna, taka bezcelowa. Najgorsze jest to, że i Radomiak nie grał nic wielkiego. Owszem, to dobra drużyna, ale akurat w tym meczu zagrali tak sobie. I bez problemu wygrali.
– Jeszcze przed ligą, a już po pucharze – To straszne, że jeszcze nie było pierwszej kolejki ligowej, a już mamy po Pucharze Polski. To zawsze jest inna przygoda, coś ekstra, jeśli można zagrać z ekstraklasą. Niestety prawie nigdy w naszym przypadku…
– Nowi nie byli wzmocnieniem – W pierwszym składzie sześciu, w sumie siedmiu nowych zawodników wystąpiło w Radomiu. Poza Nowakiem i Abramowiczem, którzy zagrali ok, o reszcie nie można powiedzieć specjalnie ciepłego słowa. Zwłaszcza Garbacik miał wpływ na wynik.
– Brak sytuacji – Nie potrafiliśmy nic groźnego stworzyć z przodu. Najgroźniejsze były sytuacje Sobkowa i Dudy pod koniec meczu. Ale poza tym golkiper gospodarzy nie musiał się wznosić na wyżyny.
– Kamyk na prawej obronie – zawodnik musi grać na stoperze, na skrzydle jest po prostu pogubiony. Miejmy nadzieję, że ten manewr nie będzie zbyt często powtarzany.
– Sprowadzenie na ziemię – nadzieje, nadzieje… a tu znów klops. Oczywiście ten jeden mecz nie przekreśla wszystkiego, ale możemy zadawać sobie pytanie – czy ci zawodnicy dadzą radę?…

5 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

5 komentarzy

  1. Avatar photo

    PaderewaTerrorizen

    23 lipca 2016 at 12:31

    Popłyniemy nie ma co sie oszukiwać robia fanatyków za debili kazdy w to wierzy oo fajnie dobry dyrektor sportowy a tu chuj oo trener jako taki moze się uda może nie hmm jak nie to mnie wyjebią życie toczy się dalej tylko że my zostajemy co roku w tej samej lidze i z tymi obiecankami że bedzie extraklasa a tu chuj trzeba zrobic porządki i tyle kto jak nie my ? porostu oprócz nas fanatyków nikomu nie zależy tak na GieKSie jak nam każdy patrzy żeby dostać hajs i zamydlić ludzią oczy czy się stoji czy się leży 2 tysiące się należy Pozdro

  2. Avatar photo

    pawelas197

    23 lipca 2016 at 13:11

    mysle ze po 5 meczach bedziemy mieli jasna sytuacje na co stac grajkow pisalem juz wczesniej po ciula robic sparingi z druzynami o 2 klasy nizej nastrzelac worek bramek i myslec ze juz tak bedzie w lidze jak widac z mocniejszymi rywalami sa tylko cieniem druzyny

  3. Avatar photo

    kibic bce

    23 lipca 2016 at 15:27

    Jedynie Olomuniec byl klasowym sparing partnerem. Reszta klops.
    Naatepne sparingi powinny byc rozgrywane z dryzynami z Czech lub Slowacji wtedy wyjda nasze slabostki.
    Nastepnym razem wezcie sobie Cidrow na sparing a nie Oswiecim lub Mk Katowice albo smierdzielow
    Dziekuje

  4. Avatar photo

    anty grzyb

    23 lipca 2016 at 17:24

    Piec spotkan czekac na to zeby wiedziec wiecej? nie ma to sensu w zeszlym roku po osmiu pierwszych meczach wszyscy wiedzieli anikt sie nie przyznawal na glos ze z awansu nici. Zlosc jak ciul ze jakis tam zespol pastuchow koz nam wjebal na starcie a moze oni odpuscili puchary? Nic poza wiara nam nie zostalo i wszystkim zycze abysmy cieszyli sie na koniec sezonu CUDA SIE ZDARZAJA

  5. Avatar photo

    pawelas197

    23 lipca 2016 at 22:01

    nie wiem moze to zaslona dymna ale wystawil by inny klad a widac ze wystawil pierwszy plac bo zobaczycie ze w sobote bedzie podobny do tego z warcholami

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga