Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy i minusy po Tychach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GieKSa wygrała 3:0 z Tychami, dlatego też musimy być zadowoleni. Nie oznacza to jednak, że nie było mankamentów. Ale o tym poniżej.

Plusy:
+ Wygrana – GieKSa wygrała, ale to nie było oczywiste. Nasza forma z całej rundy plus niektóre wyniki Tychów mogły dawać nam ostrzeżenie. Trzeba więc docenić trzy punkty.

+ Trzy bramki – GKS znów strzela, już po raz czwarty, trzy gole. To co było niemożliwe przez niemal rok, teraz staje się regułą.

+ Szybkość Prokića – dynamika tego zawodnika to miód na serce kibiców. Brakuje mu jeszcze piłkarsko, ale te wyjścia do prostopadłych piłek, wchodzenie przed rywala, naprawdę się podoba.

+ Cudo-gol Fosy – naprawdę nie zdarzyło sie od bardzo dawna, aby zdobyć gola z takiej odległości. Kiedyś udawało się Romanowi Szewczykowi, w Bielsku tak strzelił Mateusz Kamiński, ale to był farfocel bramkarza, W Głogowie Łukasz Zejdler, ale tam byłą to bramka do pustaka. Tutaj bramkarski pech, ale uznanie za decyzję dla Tomasza.

+ Jesteśmy w grze – zrównaliśmy sie punktami z drugim miejscem. Dalej wszystko zależy od nas!

Minus:
– Przestoje – było ich zbyt wiele w przekroju meczu. GKS powinien szybciej dobić rywala, a ten czasem sobie hasał po boisku.

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

19 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

19 komentarzy

  1. Avatar photo

    ula

    1 maja 2017 at 12:36

    Dodalabym jeszcze plus dla Dawida Abramowicza,bo jednak to jego gol był kluczowy

  2. Avatar photo

    T

    1 maja 2017 at 19:07

    Ja bym dodał jeszcze dwa plusy dla Dawida Abramowicza, bo nie tylko jego gol był kluczowy, ale też Dawid jest fajny i zawsze jakieś plusy i pochwały dla niego na propsie <333 …

  3. Avatar photo

    MARCIN

    1 maja 2017 at 20:21

    Ten cały Abramowicz jest beznadziejny do Pietrzaka mu daleko, nie ma pojęcia o dryblingu i wszyskie piłki przegrywa..brak słów.

  4. Avatar photo

    ula

    1 maja 2017 at 20:48

    Do Marcina:jesteś żałosny,ciekawe jakbyś ty zagral

  5. Avatar photo

    ula

    1 maja 2017 at 20:49

    Aha jakos nie widzę żeby Pietrzak był najlepszy po kontuzji,jakos trener nie widzi go

  6. Avatar photo

    MARCIN

    1 maja 2017 at 21:11

    A Ty Ula to masz do niego jakiś sentyment, jesteś jego żoną, koleżanką, dziewczyną czy coś w tym stylu bo non stop go bronisz aż nie możne tego czytać!!!

  7. Avatar photo

    ula

    1 maja 2017 at 21:42

    Nie napinaj się tak ,bo ci gacie pekna w kroku,masz problem,bo będę go bronić,czy tobie się to podoba czy nie

  8. Avatar photo

    ula

    1 maja 2017 at 21:43

    Poza tym fajnie że czytasz moje komentarze,juz któryś raz powtarzam ze nie jestem z rodziny,ani dziewczyna,patrz uważnie co pisze

  9. Avatar photo

    ula

    1 maja 2017 at 21:47

    Mówisz że aż nie mozna czytać moich komentarzy,a widać jak czytasz moje na temat jego życia p i mojego

  10. Avatar photo

    ula

    1 maja 2017 at 22:35

    Prywatnego miało byc tam

  11. Avatar photo

    Xxx

    2 maja 2017 at 00:15

    Ula weź już wypierdalaj

  12. Avatar photo

    ula

    2 maja 2017 at 00:42

    Mam prawo komentować i nikt mi nie zabroni,ja wiem swoje a wy się tylko napinacie,co niektórzy,a ty Xxx grzeczniej trochę bo nie użyłam ostrych słów w twoim kierunku

  13. Avatar photo

    Mecza

    2 maja 2017 at 07:50

    Wyluzujcie, co do Abrama to wolałem aby Jóźwiak grał na skrzydle ale Brzęczek wykazał się wyczuciem i tu nie chodzi o bramkę. Co z tego że Józwiak może i lepiej drybluje od Abrama skoro beznadziejnie broni. U nas chyba wcześniej proporcje w składzie zachwiane były. Za dużo tych co niby potrafią grać a walczyć nie ma komu. Od Jóźwiaka poszła w Mielcu jedna akcja co straciliśmy bramkę.

  14. Avatar photo

    Marcin

    2 maja 2017 at 08:05

    Co to jakaś młoda gówniara ta ula bo tępe teksty ma strasznie ehh..

  15. Avatar photo

    ula

    2 maja 2017 at 08:20

    Co to za jakiś gowniarz marcin mnie obraza

  16. Avatar photo

    Błażej

    2 maja 2017 at 13:02

    Wyluzujcie z tym obrażaniem się bardzo prosimy.

  17. Avatar photo

    ula

    2 maja 2017 at 14:34

    To niech Marcin mnie nie wyzywa bo on zaczął,ja tylko bronie,mam do tego prawo

  18. Avatar photo

    jarek

    2 maja 2017 at 15:19

    Ten cały ula to jakiś troll a wy sie niepotrzebnie podniecacie i żywicie go. Olać i tyle. Kiedyś w taki sam sposób bronił największe drewno Zielińskiego i tyle w temacie

  19. Avatar photo

    Irishman

    2 maja 2017 at 17:30

    Nie wiem kim jest Ula ale przynajmniej jest wesoło.
    A co do Abramowicza to jasne, ze sie musi jeszcze dużo uczyć ale… kiedyś tak samo było z Czerwińskim. Z resztą wtedy Alan popełniał jeszcze gorsze błędy, a dziś jest jednym z naszych najlepszych piłkarzy.
    Niestety faktem jest, że na lewej obronie mamy problem. Jakimś tam wyjściem CHOĆ TAKŻE NIESTETY BARDZO RYZYKOWNYM jest gra trójka stoperów i w tym ustawieniu Abramowicz pasuje. Chwilami tak graliśmy z Tychami. Gdy jednak przechodziliśmy na grę czwórka z tyłu, a Garbacik wchodził na lewą obronę to od razu robiło się niebezpiecznie. Na szczęście Tychy nie potrafiły tego wykorzystać ale obawiam się, że z lepszymi drużynami, z którymi (poza Kluczborkiem) przyjdzie nam się teraz mierzyć mogą z nami pojechać z tej strony.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

Szalone zwycięstwo w Warszawie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do obszernej galerii z wyjazdu do Warszawy. GieKSa po szalonej końcówce pokonała Polonię 2:1. Zdjęcia przygotowała dla Was Madziara.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Górak: „Obawiam się o nasz stan kadrowy”

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Prezentujemy zapis z konferencji po remisie 0:0 z Górnikiem Łęczna.

Pavol Stano: Uważam, że widzieliśmy dobre widowisko, choć bez bramek. Staraliśmy się eliminować te mocne strony GieKSy i grać tak, jak chcieliśmy. Zaangażowanie chłopaków było fajne, jakość adekwatna do meczu, wyglądało na to, że to zrobimy i doprowadzimy ten mecz do końca. Trzeba przyznać, że gospodarze też mieli sytuacje. Remis, każdy chciał więcej, trzeba ten punkt szanować.

***

Rafał Górak: Skończyło się meczem remisowym, wydaje się, że były momenty, gdzie Górnik Łęczna prowadził grę w sposób bardziej spójny. Nie można tu mówić jednak o czystych sytuacjach, a szkoda mi sytuacji Kuuska, najlepszej ze wszystkich. Widać progres w grze drużyny z Łęcznej, nie będę w jakiś sposób narzekał. Obawiam się o nasz stan kadrowy, mamy dwa treningi, a łatwy mecz nas nie czeka. Musimy ciężko pracować, by zawodników doprowadzić do dyspozycji, bo mamy dużo tych kontuzji. Dopadła nas grypa jelitowa. Trzeba szanować ten punkt i doceniam tę walkę z naprawdę dobrze grającym rywalem.

Urazy Rogali i Wasielewskiego?
Górak: Grzesiek to uraz mięśniowy, Marcin zmagał się z urazem od dłuższego czasu. Marcin, jak go znam, będzie robił wszystko, by być gotowym na następne spotkanie. Czasu mamy mało, trzeba myśleć o tym, kim ich zastąpimy.

Wracają demony jesieni?
Górak: Nigdy nie miałem demonów, nic mi się nie przypomina. Mocna liga i wymagający rywale, rzeczywiście dzisiaj ten punkt biorę do kieszeni, myślę o meczu w Warszawie.

Arek Jędrych stracił przytomność czy było to zwykłe zderzenie?
Górak: Nie stracił, natomiast otrzymał poważny cios. Nos jest złamany, ale to nie złamie Jędrycha.

Duża delegacja z GKS-u Tychy na trybunach. Było dziś jakieś ukrycie schematu?
Górak: Żadnego ukrycia schematu dzisiaj nie było.

Mecz z Polonią Warszawa to spotkanie z zespołem z dołu tabeli. Będzie to trudne spotkanie?
Górak: Zespół z Warszawy to zdeterminowany i niezły zespół. Mamy całkowity obraz tej drużyny, spodziewamy się naprawdę trudnego spotkania. Zdajemy sobie sprawę, że jest na co patrzeć i łatwo nie będzie.

Kończąc temat zawieszeń i nieobecnych zawodników. Ile meczów zawieszenia otrzymał Repka i jak powrót Komora?
Górak:
Oskar dwa spotkania, więc nie będzie dostępny w Warszawie, a Komor można powiedzieć już w 80% wyleczony. Nie chcieliśmy dzisiaj ryzykować zawodnika, ale wydaje mi się, że te dwa dni doprowadzą go do 100% dyspozycji.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Górak: „Trzeba się wykazywać ogromnym charakterem”

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Prezentujemy zapis pomeczowej konferencji, po zwycięstwie GieKSy nad Polonią Warszawa 2:1.

Rafał Górak: Dzień dobry. Na pewno emocjonujące spotkanie, bo też sam scenariusz jego jest, można powiedzieć, dość specyficzny. Bramki jednak dla nas, w czasie już doliczonym, niewątpliwie te emocje podkręciły. Samo spotkanie było spotkaniem równym, myśmy dali się zaskoczyć, trochę niefrasobliwie weszliśmy w mecz. Daliśmy się zaskoczyć Polonii bramką, chcieliśmy odrobić tę bramkę w pierwszej połowie, ale tak jak mówię, spotkanie miało równy wymiar. Na pewno duży ciężar gatunkowy dla obu zespołów, chociaż wiadomo, że walczymy o ciut inne już dzisiaj cele. Ogromna determinacja, ogromna wiara w siebie mojego zespołu doprowadziła do tego, ze dzisiaj wyjeżdżamy stąd z trzema punktami, bardzo cennymi. Ja mogę tylko pogratulować zespołowi i temu, w jaki sposób reagował na boisku. Bardzo się cieszę z tego, że również nasi młodzi zawodnicy, również z naszej akademii, wnoszą jakąś cegiełkę do tego, że ten sezon z każdym meczem staje się dla nas coraz bardziej pasjonujący. Bardzo dziękuję mojej drużynie za ogromną determinację, za wolę walki, za zwycięstwo. Polonii życzę wszystkiego dobrego, bo to piękna historia i na pewno przepiękny klub. 

GieKSa.pl: Czy jest pan zadowolony z postawy Bartosza Jaroszka? Był trochę zagubiony, jeśli chodzi o grę na wahadle.

Górak: To nie są oczywiste pozycje dla niektórych zawodników i rzeczywiście, rola Bartka dzisiaj na pozycji wahadłowego, a jednocześnie waga meczu i ciężar gatunkowy meczu, ja absolutnie nie powiem. Być może to są trudne momenty, wiadomo, że jesteśmy przyzwyczajeni do gry Marcina Wasielewskiego, czy Grześka Rogali, którzy są klasycznymi wahadłowymi. Liczyłem na doświadczenie Bartka, na jego ogromny charakter i na jego podejście do takich momentów. Zawsze można na niego liczyć, dzisiaj mnie absolutnie nie zawiódł w grze. Być może będą momenty, gdzie zwrócimy uwagę co poprawić, ale jestem zadowolony. Wasielewski nie grał z powodu czterech żółtych kartek, też zszedł ostatnio z drobnym urazem, Grzesiek Rogala również, no i walczymy z czasem. Wiem, że każdy dzień i praca naszych fizjoterapeutów na najwyższym poziomie będzie doprowadzała do tego, że w następnym meczu będę mógł na nich liczyć. Dzisiaj już też Komor w zasadzie wrócił do drużyny, a Oskar Repka skończył karę za czerwoną kartkę, Christian Aleman również, mam nadzieję, z każdym treningiem będzie bliższy i w każdym meczu będzie do naszej dyspozycji. 

Pytanie o postawę Jakuba Araka, który wszedł i zdobył decydującego gola. Czy da mu ta bramka szansę na regularną grę?

Górak: Na pewno i Kuba i my, jako sztab, odczuwamy ogromną satysfakcję ze strzelonej bramki. Jestem bardzo zadowolony i zbudowany jego postawą. Jeśli napastnik nie dostaje minut, nie strzela bramek, to zawsze wokół niego robi się taka atmosfera ciężka, trudna. Trzeba się wykazywać ogromnym charakterem, gramy dla kibiców, oni nas po prostu oceniają. Taki jest nasz zawód, niekiedy ktoś jest za bardzo ktoś dotknięty, ale właśnie w takich momentach trzeba pokazywać swoją pasję do piłki. Moim zdaniem w niedalekiej przyszłości będzie świetnym trenerem, kapitalnie się z nim rozmawia o piłce, o tej sytuacji. On ją rozumie, wiem, że dzisiaj go to kosztowało dużo emocji, bo przecież  to jest Warszawiak, tym bardziej bramka tutaj smakuje niesamowicie. Ja jestem ogromnie szczęśliwy, że zdobył tę bramkę.

***

Rafał Smalec: Myślę, że sporo czasu upłynie, zanim nie tylko ja, ale wszyscy zrozumiemy to, co się wydarzyło w końcówce spotkanie. Śmiało można powiedzieć, że graliśmy najlepszy mecz w ostatnim czasie, a zostajemy z niczym. Popełniliśmy katastrofalne błędy i straciliśmy wszystko, na co pracowaliśmy przez tak naprawdę 89 minut. Teraz jedyne, nad czym będziemy musieli się skupić, to żeby to zrozumieć i wyrzucić z głów, spokojnie przepracować następny mikrocykl. Co bym nie powiedział to i tak nie będzie miało znaczenia, bo zostajemy z niczym. 

Pytanie: Kibice skandowali „Smalec do dymisji”. Czy taki scenariusz jest możliwy?

Smalec: Ja jestem trenerem Polonii i, z tego co wiem, nadal będę tę funkcję pełnił. Ja do dymisji się nie podam, władze nade mną ma prezes i jemu podlegam.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga