Dołącz do nas

Kibice

Rzut oka z Blaszoka #17 – Wymęczone zwycięstwo

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W przypadku tak sennych i ponurych spotkań jak dzisiejsze pewnym osiągnięciem („zwycięstwem”) jest prowadzenie dopingu przez całe spotkanie i tak było dzisiaj. Nadużyciem byłoby stwierdzenie, że ta garstka fanatyków, którym jeszcze chce się udzielać wokalnie, dała podczas meczu z Pogonią Siedlce odpowiednie wsparcie piłkarzom GieKSy. Dobrze, że ci dali sobie radę bez „ryku” trybun.

Jest problem. Widać to gołym okiem, wystarczy spojrzeć jak prezentuje się w tym sezonie Blaszok. Niegodnie, poniżej naszych standardów, będąc często gorszym kawałkiem trójkolorowej układanki niż piłkarze, co jeszcze niedawno było nie do pomyślenia (dobrze, że sportowo poszło w górę, ale dlaczego jakość młyna idzie w odwrotną stronę?). Następny mecz to derby z Górnikiem, będzie na nim komplet. Jednak jednorazowy wyskok to żadne pocieszenie, takie sytuacje charakteryzują ekipy zupełnie innego pokroju niż nasza. Derby są jednak jakąś szansą – może część przebudzonych kibiców zostanie na kolejne mecze? Tylko to może uratować bieżącą rundę pod względem meczów domowych.

O niedzielnym meczu nie ma co pisać. Mimo walki na boisku na całego, prowadzenia i w końcu zwycięstwa – trybuny spały. Gości nie było. Na płocie przed Blaszokiem zawisł transparent „Cała GieKSa razem”, jednak na tle pustawej trybuny wyglądał smutno.

Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: ok. 2000
Goście: 0
Wydarzenia: –

9 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

9 komentarzy

  1. Avatar photo

    Tom

    10 października 2016 at 15:16

    A na wyjazdach jesteśmy jedną z najlepszych ekip, dlaczego.
    Bo cała Polska buduje nowe stadiony, i to popycha ludzi do zaglądania na nie, jest czysto kolorowo i nie śmierdzi (poza cichą oczywiście :))
    Nasi wolą jechać w inne miejsce Polski niż oglądać mecz u siebie, spójrzcie na zdjęcie blaszoka, nawet jak jest pełny to wygląda mizernie taki niski, nie widać tych tłumów.
    Jak nie będzie nowego stadionu to frekwencja nie podskoczy tak jak np. w Tychach.

  2. Avatar photo

    Mati

    10 października 2016 at 21:48

    Nie rozumia kibiców?! jest czub tabeli moze gra nie porywa…ale jest dobrze!Wiec o co chodzi…jakies porachunki i fochy?!Prawdziwi GiekSiarze zaproszom na Szpile?!Nie tylko derbami żyjemy

  3. Avatar photo

    rudi

    10 października 2016 at 23:06

    a może mają dość gansterki??

  4. Avatar photo

    gosc

    11 października 2016 at 06:07

    Jest Też faktem, że zamknięcie sektora A wygoniła z blaszoka starszych kibiców. Część przeniosła się na główną, cześć po prostu nie przychodzi. I nie chodzi tutaj o obrażanie, ludzie nie lubią jak im się coś narzuca i do tego wygania ze swojego miejsca na blaszoku

  5. Avatar photo

    Kibic

    11 października 2016 at 08:24

    Sory ale to co było naszą wizytówką to pełny i głośny blaszok , niestety przes zawarcie sektora A tylko część starej wiary przeniosła się na nowo trybuna reszta została w doma jak ich znajomi i dzieci co z nimi jeździli na szpile a teraz jak wyglado blaszok i młyn to tragedia i kto zato odpowiado że sami pozbywomy się kibiców

  6. Avatar photo

    wtf

    11 października 2016 at 11:28

    tak jak napisal rudi I po czesci Tom. Infrastruktura to jedno a drugie to cyt. „gangsterka” I mozecie krzyczec ze chcecie stadion na nawet 100tys. dopoki nie bedzie pilkarskiego – BEZPIECZNEGO – swieta, festynu pilkarskiego: muzyki, kielabsek, zabaw dla dzieci, piwka tak jak to jest w innych krajach to pikniki takie jak ja zostana w domu!!! Bo z synem tam nie pojde I basta! I mozecie mowic ze tacy ludzie to nie sa potrzebni, nie sa prawdziwymi kibicami buhahah… ale musicie zrozumiec jeden FAKT. To wlasnie piknikami sie wypelnia stadion po brzegi! albo kluby to zrozumieja albo bedzie jak jest…Moze z wyjatkiem Warszawy stadiony sa puste .. co z tego ze ladne jak puste…co to jest 5-6 czy nawet 10 tys… ehhh temat rzeka Moze kiedyz dozyje 🙂 pozdrawiam!

  7. Avatar photo

    antek1964

    11 października 2016 at 11:52

    Lata gry w tej lidze robią swoje Bajtle wybrali inny klubik Rzeczywistość o której nikt niewspomniał

  8. Avatar photo

    wtf

    11 października 2016 at 13:30

    Antek, tez masz racje…ale popatrz na kluby ekstraklasy. Jest to samo.
    Cracovia sie bila o puchary rok temu, Krakow wielkie miasto I co 5-6 tys na maczach z „normalnym” rywalem…. Nie wspomnie o innych klubach… U nas nie ma kultury, nie mam tego swieta ,, a jak jest swieto to rozpi….la stadion 🙂 I wszyscy sie ciesza.i nie tylko.. Zrobia stadion, awansuja daj bog do ekstraklasy I co myslisz ze bedzie 20 tys na GieKSie ? chyba na derbach I meczu otwarcia.. obym sie mylil I zycze sobie I Wam abysmy sie bili o karnety! 🙂

  9. Avatar photo

    Tom

    11 października 2016 at 18:12

    W końcu ktoś mnie nie zjebał tylko przyznał po części rację 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga