Kibice
Rzut oka z Blaszoka #4 – Co się stało z naszą klasą?
Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie, bo tam mają perspektywy
Staszek w Stanach sobie radzi, Paweł do Paryża przywykł
…
Dobra, nie chodzi wcale o piosenkę Jacka Kaczmarskiego. Szkolne konotacje związane z meczem GKS-u Katowice z Olimpią Grudziądz zaczęły się rodzić w mojej głowie gdy spojrzałem na sektor gości. Liczebność nieobowiązkowej wycieczki klasowej… Nie zrozumcie mnie źle, jeśli ktoś w swoim mieście rywalizuje z Widzewem to oczywiście budzi jakąś tam sympatię, a każdej osobie jeżdżącej za swoim klubem należy się szacunek. Po prostu takie skojarzenie…
Po porażce w Nowym Sączu GKS Katowice nie gra już w zasadzie o nic. Wiecie jak to jest, kiedy rok szkolny jeszcze trwa a oceny już wystawione – na dużą frekwencję nie ma co liczyć. To sprawdziło się także na Bukowej. Przyszli Ci, którzy chcieli, ale mimo tego doping nie powalał. Ratunkiem po raz kolejny okazała się pieśń „jeden jest tylko klub”.
Po meczu nauczyciel piłki nożnej postanowił skorzystać ze swojego autorytetu i zwrócić uwagę grupie najbardziej niesfornych uczniów, ale okazało się, że ten autorytet nie jest jeszcze na odpowiednim poziomie. Jedno jest pewne, drużyna bardzo zawiodła grając najsłabsze spotkanie od dłuższego czasu. Za tydzień idealna okazja do zakończenia serii, składającej się na razie z dwóch porażek, czyli mecz z Rozwojem, który bez względu na okoliczności GKS musi wygrać.
…
Wszyscy są odpowiedzialni, wszyscy mają w życiu cele
…czy aby na pewno?
Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: 1900
Goście: 11
Wydarzenia: Pomeczowe spięcie z trenerem Brzęczkiem
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


hanibal
18 kwietnia 2016 at 18:07
Zrozwojem wystawić zawodników którzy siedzą na ławie,niech się wykażą czy są potrzebni w klubie,tylko w meczu o punkty można przekonać do ich umiejętności.
debiana
18 kwietnia 2016 at 20:19
jeżeli trener po fatalnych dwóch spotkaniach szantażuje i obraża się na kilku wyzywających kibiców to chyba nie jest jeszcze gotowy na tą ligę bo strach pomyśleć gdyby było 10tyś ludzi . Odpowiedz na taki Raków Cżęstochowa
n.k.w.d.
18 kwietnia 2016 at 20:44
ciekwy jestem co powie kibicom Brzeczek jesli nie wygrajá (remis to tez porazka)?
Tom
19 kwietnia 2016 at 21:31
Budujmy stadion na 25 tys, tak jak wielu chce, będzie fajnie :))) !!!!!!!!!
kristo
19 kwietnia 2016 at 22:48
🙂 Ale jak? To problem po stronie trenera, że nie akceptuje chamstwa, prostactwa, wręcz prymitywizmu??? 🙂 kim są Ci „wyzywający” osobnicy??? Gdzie grali, gdzie o kogo trenowali??? Ludzie, GDZIE WY ŻYJECIE??? TWORZYCIE SOBIE WYIMAGINOWANY ŚWIAT a dla normalnych ludzi jesteście po prostu na marginesie ze swoimi poglądami…
Karol
19 kwietnia 2016 at 23:41
Ze strony trenera problemem był sposób reakcji. Skoro nie akceptuje „chamstwa” to mógł podejść spokojnie i wejść w polemikę, wybrał niestety sprint w kierunku Blaszoka i krzyki, czym zaognił sytuację. Natomiast wcześniejsza reakcja części Blaszoka („wypierdalać”) w kierunku piłkarzy również była przesadzona.
W relacji kibice-trener nie jest istotne „gdzie grali, u kogo trenowali” kibice, tylko to, jak wypełniają swoje obowiązki jako kibice właśnie. A wsparcie jakie dostają piłkarze w Katowicach jest wręcz ewenementem – po latach porażek i nie grając już o nic dostają wsparcie przez 90 minut. A jak piłkarze wywiązują się ze swoich obowiązków?
mariness
20 kwietnia 2016 at 12:58
a mi tu śmierdzi spiskiem przeciwko Rozwojowi, czas pokaże ! ! !
filip
21 kwietnia 2016 at 00:40
Do widzenia blaszoku, każdy ma swoje wartości i granice moja granica oszukiwania mnjeprzez tych grajków minął. Żegnam