Dołącz do nas

Siatkówka

[TRANSFER] Adrian Stańczak nowym libero GKS-u

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym klub poinformował, iż umowę z klubem podpisał Adrian Stańczak, 29-letni siatkarz grający na pozycji libero. Polski zawodnik poprzednie dwa sezony grał w AZS-ie Częstochowa.

Adrian Stańczak ur. 17.02.1987 r. w Radomiu
wzrost 185 cm
waga 80 kg
zasięg w ataku 325 cm
zasięg w bloku 315 cm

 

Przygodę z siatkówką rozpoczął w rodzinnym mieście i w barwach Czarnych Radom w drużynie kadetów zagrał w półfinale mistrzostw Polski (2003 r.). Następnie w tej samej kategorii wiekowej zdobył tytuł wicemistrza Polski, ale już z innym klubem, tj. Metro Warszawa. W seniorskiej siatkówce zaistniał po podpisaniu trzy-letniego kontraktu w Sosnowcu, gdzie zaliczył spadek i ponowny awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. W Polskiej Lidze Siatkówki debiutował w sezonie 2007/08 właśnie w barwach Płomienia, było to w meczu z ówczesnym mistrzem Polski, Skrą Bełchatów. Na kolejny sezon wrócił do Radomia, aby zagrać w Jadarze, a następnie przeniósł się do AZS-u Częstochowa. Wtedy to (2011/12) odniósł swój największy sukces w piłce klubowej, zdobywając z częstochowianami Puchar Challenge, finał z AZS-em Politechnika Warszawska 3:2. Sezon 2012/13 zagrał w czeskiej Extralidze w barwach Volejbal Brno gdzie razem z drużyną zajął siódme miejsce w tabeli rozgrywek, by w ćwierćfinale przegrać 0:4 z Czeskimi Budziejowicami. Po powrocie do Polski, Stańczak zagrał w 1 lidze w ekipie Campera Wyszków, wygrywając te rozgrywki po meczach finałowych 3:2 z KPS-em Siedlce. Tak dobry sezon skutkował powrotem do PlusLigi i znów do Częstochowy, gdzie spędził ostatnie dwa lata.

 

Adrian Stańczak swój dobry początek przygody z siatkówką podsumował zdobyciem złotego medalu mistrzostw Europy kadetów (U-19) z reprezentacją Polski w 2005 roku, gdzie został również wyróżniony nagrodą dla najlepszego libero tych mistrzostw. W seniorskiej kadrze zaliczył występy tylko w drugiej reprezentacji kraju.

Kariera: Czarni Radom (2002/03); Metro Warszawa (2003/05); Płomień Sosnowiec (2005/08); Jadar Radom (2008/10); AZS Częstochowa (2011/12); Volejbal Brno (2012/13) – Czechy; Camper Wyszków (2013-14); AZS Częstochowa (2014/16).

 

W poprzednim sezonie Stańczak z AZS-em zajął w PlusLidze jedenaste miejsce, rozgrywając 28 meczów w tym 110 setów. W oficjalnej klasyfikacji ligi na najlepszego libero, Polski siatkarz zajął 19 miejsce ze wskaźnikiem przyjęcia zagrywki na poziomie 0,3125 oraz wskaźnikiem umiejętności na poziomie 0,44145.

Oto jego statystyki z sezonu 2015/16:
Przyjęcie: łączna ilość odbiorów piłki to 672, z czego 43 przyjęcia błędne oraz 195 negatywne i 181 perfekcyjne (21%)

 

To już drugi transfer w dniu dzisiejszym do naszego zespołu. Adrian Stańczak to również doświadczony siatkarz, który powinien być dobrym uzupełnieniem dla drugiego libero Bartosza Mariańskiego.

Witamy w GieKSie i życzymy sukcesów w naszym klubie!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Z drugiej ligi do Europy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga