Siatkówka
[TRANSFER] Gert Van Walle w GieKSie!
W dniu dzisiejszym klub poinformował, iż umowę z klubem podpisał Gert Van Walle, 29-letni siatkarz grający na pozycji atakującego. Belgijski zawodnik poprzednie dwa sezony grał we francuskim klubie Beauvais Oise UC.
Gert Van Walle ur. 07.08.1987 r. w Ekeren (Belgia)
wzrost 197 cm
waga 87 kg
zasięg w ataku 355 cm
zasięg w bloku 335 cm
Start do siatkarskiej kariery nastąpił w 2005 roku w klubie Eisden Maasmechelen. Jego duży talent został dostrzeżony przez najlepszy klub belgijski – Noliko Maaseik, w którym grał przez trzy sezony. Tam zdobył swoje pierwsze trofea w postaci mistrzostwa Belgii – 2 razy – oraz Pucharu Belgii – 3 razy. Coraz lepsza gra pozwoliła mu przejść do jednej z najlepszych lig w Europie czyli włoskiej Serie A1 i podpisanie dwuletniego kontraktu z czołowym klubem włoskim Lube Banca Marche Macerata. Kolejne sukcesy osiągnął właśnie z tą drużyną, gdy w sezonie 2010/11 wygrał Puchar Challenge po zwycięstwie w finale 3:0 i 3:2 z tureckim Arkas Spor Izmir. Następny sezon dał mu tytuł mistrza Włoch pokonując w meczach finałowych 3:2 Itas Diatec Trentino. Kariera Gerta Van Walle wyhamowała po występach w niższej lidze włoskiej Serie A2, by po roku powrócić do Serie A1 w barwach Altotevere Citta di Castello i zakończyć rozgrywki na ćwierćfinale. Ostanie dwa sezony Belg spędził we francuskiej lidze Pro A, gdzie wpierw dotarł również do 1/4 finału.
Gert Van Walle jest też od dwóch lat etatowym reprezentantem Belgii. W Polsce mogliśmy go oglądać na tegorocznym XIV Memoriale Huberta Jerzego Wagnera, gdzie Polacy nie bez kłopotów pokonali Belgię 3:1. Belgijski siatkarz mocno dał się nam we znaki w meczu Ligi Światowej, gdzie Van Walle zdobył 28 punktów doprowadzając do tie-breaka, którego ostatecznie Polacy wygrali na przewagi. Największy sukces reprezentacyjny odniósł w 2013 roku zwyciężając w rozgrywkach Ligi Europejskiej, gdzie w finale Belgowie pokonali 3:0 Chorwację.
Kariera: Eisden Maasmechelen (2005/07) – Belgia; Noliko Maaseik (2007/10) – Belgia; Lube Banca Marche Macerata (2010/12) – Włochy; Gherardi SVI Citta di Castello (2012/13) – Włochy; Altotevere Citta di Castello (2013/14) – Włochy; Beauvais Oise UC (2014/16) – Francja.
W poprzednim sezonie Van Walle z Beauvais zajął we francuskiej Pro A dziewiąte miejsce, rozgrywając 25 meczów w tym 94 sety. W oficjalnej klasyfikacji ligi na najlepszego atakującego, Belgijski siatkarz zajął 5 miejsce ze wskaźnikiem umiejętności na poziomie 0,48519.
Oto jego statystyki z sezonu 2015/16:
Punkty: łącznie zdobył 462 punkty; z czego 329 pkt przy zagrywce własnej drużyny oraz 133 oczek po przyjęciu serwisu przeciwników
Zagrywka: łączna ilość wykonanych serwisów to 382, z czego 27 asów serwisowych oraz 80 błędów w zagrywce
Przyjęcie: łączna ilość odbiorów piłki to 4, z czego 0 przyjęcie błędne oraz 3 negatywne i 0 perfekcyjne
Atak: łączna suma ataków to 839, z czego zdobył 397 punkty, a 80 były błędne, zablokowany 76 razy, dało mu to w sumie 29% skuteczności w ataku
Blok: w tym elemencie gry Van Walle zdobył 38 oczek, a 3 razy dotknął siatki
Belg Van Walle ma być główną siłą naszego ataku i ma duże możliwości aby z nawiązką zastąpić najlepszego siatkarza GKS-u w poprzednim sezonie, Jana Króla. Przy tak dobrym siatkarzu swoje umiejętności będzie mógł również podnosić utalentowany Karol Butryn.
Witamy w GieKSie i życzymy sukcesów w naszym klubie!
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.
Galeria Piłka nożna
Feta na Arenie Katowice
Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.
Galeria Piłka nożna
Z drugiej ligi do Europy
Zapraszamy do drugiej galerii ze Szczecina. GieKSa, po szalonej końcówce, zremisowała z Pogonią 1:1 i dostała się do europejskich pucharów. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.


mekail
3 sierpnia 2016 at 02:02
Super, klasa światowa !!! Zwłaszcza gdy porównamy ten nabytek z pseudotransferami „działaczy” piłkarskiej GieKSy…
antek1964
3 sierpnia 2016 at 09:45
Kurwa na siatke jakoś jest kasa na trenera i dobrych siatkarzy
pawelas197
3 sierpnia 2016 at 16:06
jak widac pilka to 5 kolo u wozu