Kibice
Dwa mecze zakazu za Głogów
W dniu dzisiejszym kibice GKS Katowice zostali ukarani dwoma meczami zakazu wyjazdowego od Komisji Dyscypliny działającej przy Polskim Związku Piłki Nożnej. Kara jest efektem zachowania w Głogowie, a w szczególności jednej racy rzuconej na bieżnię. Klub nie został ukarany finansowo. Kara oznacza, że kibice GieKSy w tym roku już nie pojawią się na wyjeździe. Dwa mecze zakazu obejmują Płock i Suwałki, a kolejnym meczem wyjazdowym jest spotkanie w Sosnowcu z Zagłębiem, na które nie wejdziemy przez zamknięcie sektora dla gości (decyzja Wojewody Śląskiego). Wyjazdowy rok 2015 można uznać za zamknięty. Był on rekordowo słaby jeśli chodzi o ilość wyjazdów – GieKSiarze mogli pojawić się, tylko na pięciu spotkaniach swojej drużyny poza Bukową. Najbliższy wyjazd, na którym będą mogli pojawić się kibice trójkolorowych, to spotkanie w Kluczborku w marcu 2016 roku.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


wrzuta1964
5 listopada 2015 at 21:05
Pysznie :-))
Jaca
6 listopada 2015 at 07:52
Ha ha ha 😀 dobrze ze jest net i tv, przy takich kibicach po ch** chodzić na stadion
Roberto
6 listopada 2015 at 10:32
Spróbujcie podejsc do mnie nastepnym razem z puchą i zbierac na oprawe!!!Wy zacznijcie zbierac na lekarza!!!A na wyjazd do Płocka Suwałk i sosnowca pojade!!Bo jestem kibicem a nie poj’eb-em
Paderewa1964
6 listopada 2015 at 11:10
Koledzy po szalu ,powiem wam jedno JESTESCIE DEBILAMI i tyle w tym temacie(moje słowa skierowane do tych co ciepali racami).
Marcin
6 listopada 2015 at 20:33
czy wszyscy marudzacy ponizej byli w Głogowie, jak również zapisali się na Suwałki?
sam w szop..
6 listopada 2015 at 23:09
To może masz mnie na myśli?:D:D:D:D szopienice GKS KATOWICE INO GieKSa
jo
7 listopada 2015 at 07:22
trza być kibicem a niy ciulym to je Polska pojebany kraj cza o tym pamiyntać jest nos coraz mynij obudzcie sie ciule
Jaca
7 listopada 2015 at 13:15
Marcin co to ma do rzeczy ? Czyli jak sie nie dostanę do sejmu to nie mogę krytykować rzadu ? Albo jak pojadę na wyjazd to mogę rzucać racami na lewo i prawo bo jestem na wyjezdzie i pocałujcie mnie w dupę ?
Kibic
7 listopada 2015 at 13:27
Brawo działajcie dalej na szkodę klubu
ks
8 listopada 2015 at 14:23
Dawajcie do Suwałk wpuścimy na swoje sektory bo i tak malo osób bd.