Dołącz do nas

Piłka nożna

Dwugłos trenerski. Brzęczek: „Jestem rozczarowany ilością kibiców”

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przeczytajcie co mieli do powiedzenia trenerzy po meczu.

J. Paszulewicz

Gratuluje trzech punktów i pozycji lidera. Wiedzieliśmy, że przejeżdżamy na trudny teren, do bardzo dobrze zorganizowanego zespołu, uważam że byliśmy równorzędnym przeciwnikiem w tym meczu. GKS nas nie zaskoczył,  byliśmy przygotowani na to, że będą prowadzili grę. Te wszystkie schematy i akcje które były powielane szczególnie do bramki były niwelowane i tak naprawdę do tego czasu GKS nie stworzył sobie 100% sytuacji. Oczywiście mieliśmy swoje sytuacje, bo Karol Angielski przed straconą bramką i zaraz potem był sam na sam. Niewykorzystane sytuacje nie pozwoliły nam wrócić do meczu. Chłopcy włożyli dużo serca i wysiłku, do samego końca wierzyliśmy że uda nam się odwrócić losy meczu. Na pewno jesteśmy w trudnej sytuacji.  Kolejne mecze to dwa wyjazdy. Musimy szukać zdobyczy punktowej. brakuje nam trochę jakości w ofensywie, ale jestem podbudowany niektórymi fragmentami meczu. Uważam, że jest to odpowiedni kapitał abyśmy tą zimę  spokojnie spędzili w środku tabeli. Jurkowi życzę awansu do ekstraklasy.

J.Brzęczek

Bardzo szanujemy te zwycięstwo. Przeciwnik który był niewygodny i agresywny, który w ostatnich 5 meczach zdobył  11 punktów. Początek sezonu może nie był pozytywny dla Olimpii ale w ostatnich spotkaniach zdobyli 11 punktów, tak więc mieliśmy świadomość, że nie będzie to łatwe spotkanie i takie to spotkanie również nie było. Zdobyliśmy bramkę po dobrze rozegranym stałym fragmencie gry przez Alana.  Zabrakło w pewnym momencie gry prowadziliśmy 1:0 przy akcjach i kontratakach zdobycia drugiej bramki. Wtedy ten meczy by się się uspokoił a tak do samego końca było nerwowo i niebezpiecznie. Po błędzie Olivera w pierwszej połowie, kiedy to napastnik był w sytuacji sam na sam  Olimpia miała szansę zdobyć gola a tak to 100% sytuacji nie było. Kolejny raz dobra postawa formacji obronnej, dlatego jeszcze raz gratuluje chłopakom, bo te zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne. Mamy jeszcze trzy spotkania i z korzystając z okazji z jednej strony chciałbym podziękować tym kibicom co dziś byli co stworzyli fantastyczne widowisko, którzy nas dopingowali, którzy doceniają postawę chłopaków ale z drugiej strony jestem rozczarowany ilością kibiców na naszym stadionie ponieważ  nie wiemy na którym miejscu zakończymy ten sezon w czerwcu. Wiemy natomiast jakie mamy marzenia jaki mamy cel, przez tyle lat GKS czekał na ten moment aby być na górze tabeli i powiem szczerze, że jestem troszeczkę rozczarowany ilością publiczności. Dziękuje tym wszystkim, którzy byli dziś na stadionie, ponieważ stworzyli fenomenalny doping, ale czekam również na tych których często wspominają po za stadionem, że marzą o tym by GieKSa była w ekstraklasie i chlałabym ich teraz serdecznie zaprosić na nasz stadion i widzieć ich jak będą dopingować naszą drużynę.

51 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

51 komentarzy

  1. Avatar photo

    Mecza

    4 listopada 2016 at 23:07

    Trenerze wkleję to co godzinę temu w innym miejscu napisałem „Przez ten marazm długoletni młoda kadra kibicowska nam się traci i blaszok pusty. Mam nadzieję, że klub ma pomysł jak to zmienić. Dla mnie bilet do lat 18 powinien być za 1 zł – zawsze. To kiedyś się zwróci z nawiązką. Na głównej o wiele lepiej z frekwencją ale to ekipa wychowana na ekstraklasie czego młodzi nigdy nie doświadczyli z GKS”

  2. Avatar photo

    Grzegorz

    4 listopada 2016 at 23:40

    Przepraszam że nie byłem na meczu. Jestem GieKSiarzem i powinienem tam być. A do ” Mecza”. To nie o marazm chyba chodzi. Gdy nikt nie robił się ważnijszym niż jest to było inaczej.

  3. Avatar photo

    64

    4 listopada 2016 at 23:42

    Ale jak to kurwa jest, że na takim Górniku to biletów brakło już 2tyg. przed szpilem i blaszok nabity. Ci kibice są, tylko chyba żaden nie ogarnął przełomu sportowego jaki mamy w tym sezonie i o co w końcu gramy. Główna jest bardziej nabita bo część się przeniosła z blaszoka (ciekawe jaki w tym udział miał Killer..)

    Teraz trzeba myśleć o wiośnie, wykorzystać radio, busy, stworzyć nową modę choćby drukując dupną tabelę czoła ligowego na plakatach przed każdym meczem. Jak inwestować to teraz.

  4. Avatar photo

    Grzegorz

    4 listopada 2016 at 23:53

    Za czasów Sisiego, Oskara, Murzyna nie było problemu z zapełnieniem blaszoka. Blaszok był pełny.

  5. Avatar photo

    Lu

    4 listopada 2016 at 23:54

    Szkoda ze było nas tak mało ale sytuacji nie poprawiają akcje z meczu z Górnikiem kiedy aby wejść na blaszok trzeba było wrzucić do puchy ultrasów.. akurat nie miałem forsy i siłą musiałem przepychać się ze swoimi..wkurwiające na maxa!!!

  6. Avatar photo

    Grzegorz

    5 listopada 2016 at 00:12

    No i o tym mowa. Większość kumatych ale starszych pamiętających starą GieKSę przeniosła się na główną. Kiedyś blaszok sektorA „DO BOJU GKS!!!” a teraz, zamknięty.

  7. Avatar photo

    Grzegorz

    5 listopada 2016 at 00:25

    A tak na marginesie. Panie trenerze i piłkarze. Nie wierzyłem w Was. Chyle czoła i życzę sukcesu w naszym wspólnym celu.

  8. Avatar photo

    Mecza

    5 listopada 2016 at 00:26

    @Grzegorz, nie pomyślałem o tym ale faktycznie tu trzeba motorniczego zmienić a nie szukać problemu. Za chwilę prowadzący będzie wyzywał grupkę 100 osób bo tyle będzie na B,C. To trzeba umieć pociągnąć za sobą tłum a nie zniechęcać. Na Blaszoku ostatni raz byłem 3-4 lata temu i wkurzał mnie gościu budujący reputację wyzwiskami.

  9. Avatar photo

    Tom

    5 listopada 2016 at 00:38

    Dokładnie tak jak piszecie, im więcej osób przyjdzie na mecz tym większy haracz, będą mieć.
    Co, mamy przyjść na mecz żeby się zrzucić na papugę dla mordercy ???

  10. Avatar photo

    Mocny

    5 listopada 2016 at 00:53

    Od jakiegoś czasu na szpilach na siłę wmusza się wrzute na „oprawe” doping albo wypierdalaj… no kurwa czy my jesteśmy śmierdzielami z chorzowa się pytam?? Bo tam ponoć to codzienność. Gdzie my idziemy?

  11. Avatar photo

    Ultras GieKSa

    5 listopada 2016 at 04:45

    Ultrasi zbierają tylko na sektorach, więc nikt od Was nie wymusza przed sektorem do wrzucania siana ultrasom. Weźcie ogarnijcie chociaż tak prosty temat.

  12. Avatar photo

    Jaca

    5 listopada 2016 at 07:33

    Na gorniku tak było, kasa poszła przelewem, wiec na mecz człek bez gotówki poszedł i ledwo wszedł na blachę obrzucony wyzwiskami przez swoich :O

  13. Avatar photo

    mot

    5 listopada 2016 at 07:46

    Hehe..o tym co piszecie i innych tegoż typu akcjach już pisałem..Panie Brzeczek/ Prezesie Albo będzie kulturka, albo chuliganka.. Ja na blaszok już nie chodzę. Dziękuję

  14. Avatar photo

    Robert

    5 listopada 2016 at 08:00

    Pikniki/całe rodziny= 100 pln w kasie klubu lub chuliganeria= 15 pln w kasie klubu. Panie przesie wybór należy do Ciebie…

  15. Avatar photo

    Grzegorz

    5 listopada 2016 at 08:16

    Do Ultras GieKSa. Co do zbierania do puchy na sektorze to nic nie mam. Nie jest to nachalne, w zamian dostaje się wlepke i chopy z chęcią wciepują. Ale akcje przed sektorem to już inna sprawa. Ja Was wszystkich rozumiem bo do dziłalności grup potrzebna jest kasa ale to zbierajcie jedną wspólnie i potem się jakoś podzielcie.

  16. Avatar photo

    Mati

    5 listopada 2016 at 09:23

    Jak tak dalej bedzie z frekwencją to wybuduja stadion na 5000!!Ale fakt faktem ludzi znudzila postawa kopaczy przez ostatnie lata,brak sukcesów po drugie co to za chamy siedza w gnieździe.Ludzie wola siedziec na głównej gdzie jest prowadzony prawdziwy doping

  17. Avatar photo

    Mecza

    5 listopada 2016 at 09:45

    GKS liderem a więc wynikami nie ma co się zasłaniać. Problem leży po naszej i nie mam na myśli tych którzy nie przychodzą a tych którzy do tego doprowadzili. Cała GieKSa razem a więc jak zależy zarządowi, nam kibicom to ktoś kto to ogarnia powinien zrobić listę błędów które zostały popełnione i wyeliminować je bez obrażania się.

  18. Avatar photo

    ernest

    5 listopada 2016 at 10:20

    Nieważne jakie przyczyny, ważne jak wyjść z tego marazmu. Trener Brzęczek ma w 100% rację i bardzo dobrze, że o tym mówi głośno. Myślę, że mimo wszystko odpowiedzialni jesteśmy MY kibice, klub marketingowo robi co może, bilety za grosze… Po prostu trzeba się wzajemnie mobilizować albo uderzyć w pierś i przyznać że przez te 12 lat piłkarskiego marazmu nie wykształciliśmy nowego pokolenia fanatyków. Ale też nic nie jest robione w tym kierunku – mieszkam w centrum i plakatu reklamującego mecz nie widziałem od dawna. Ktoś to musi ogarnąć, nagłośnić a chętnych do pomocy nie braknie nawet wśród starych chopów jak ja.

  19. Avatar photo

    Grzegorz

    5 listopada 2016 at 10:22

    Mati myśle że nowy stadion na razie nie jest nam potrzebny. Zbudować mocny zespół, wrócić do extraklasy i pokazać co znaczy GieKSa. Klimat naszego stadionu był zajebisty i trzeba to odbudować.

  20. Avatar photo

    Tauzen

    5 listopada 2016 at 10:33

    jak to jest że wszedłem wczoraj na mecz od razu chcą pieniądze później mecz się zaczął jakieś dziecko chciało pieniądze łaziło z puszką na sektorze na głównej potem za pare minut następni ….co to kurwa ma być ??? caritas ? jak nie wrzucisz do puszki to obrażają lub robia tengie miny , a potem się dziwicie czemu ludzi nie ma

  21. Avatar photo

    łukasz

    5 listopada 2016 at 10:34

    a część z tych pieniędzy idzie na ukrywanie mordercy Dominika !!!

  22. Avatar photo

    andrzej

    5 listopada 2016 at 12:01

    PRZESTALEM CHODZIC W POLOWIE LAT 90 .FURTOK,JOJKO,SZEWCZYK KTORY W PRZECIAGU 2 MIN STRZELIL 2 BRAMKI Z WOLNYCH NA HUTNIKU KRAKOW Z OK 35 M,POZNIEJ GURULI,KUCZ,ZADZIORNY SWIERCZEWSKI BYLO CO OGLADAC!!!TERAZ DLA KOGO JA MAM ODWIEDZIC TEN STADION?DLA TEJ CHALTURY?1-0 CO MECZ WYMECZONE.JEST AMBICJA ZGODZE SIE,SA WYNI8KI,ALE NIE MA TAKIEJ INDYWIDUALNOSCI JAK NP FURTOK.20 ZETA ZAPLACIC ZA OBEJRZENIE 1 BRAMKI?A GDZIE WIDOWISKO?

  23. Avatar photo

    Mr.Karlik

    5 listopada 2016 at 12:48

    Czyli jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze!.Panowie gniazdowicze ogarnijcie się. Za moich czasów na Blaszoku nikt nikogo nie przymuszał do haraczu. Chyba najwyższy już czas na zmianę.Ktoś tu napisał o czasach Sisiego,Oskara,murzyna. A czy to nie przypadkiem na piersi tego ostatniego wychowała się obecna młodzierz? A co na taki stan rzeczy stowarzyszenie?! od czego ono jest???
    Rozwiązanie jest proste sektor C,B tylko dla stowarzyszenia tzn. opłacasz składki członkowskie wchodzisz na sektor, coś na wzór z Marsylli. Proste rozwiązanie i nikt nikogo nie straszy pobiciem przed sektorem. Panie i panowie, dziewczęta i chłopcy rozwiązania są gotowe wystarczy tylko chcieć coś zmienić.

  24. Avatar photo

    ernest

    5 listopada 2016 at 13:13

    do Mr.Karlik – Ja, zajebisty pomysł, nic tylko przyklasnąć i na następny mecz zamknąć sektor A, C oraz pół B, składki opłacone i 200 chłopa na Blaszoku;)

  25. Avatar photo

    Mecza

    5 listopada 2016 at 16:13

    @Andrzej, przeprowadź się do Barcelony to będziesz miał widowiska ale GKS jeszcze kiedyś będzie w EX strzelał po 3 bramki i więcej a ty będziesz pisał że było 5stopni, wiał zimny wiatr i bez sensu na meczu być.

  26. Avatar photo

    fan -club Dortmund

    5 listopada 2016 at 16:28

    pytanie do obecnych decyzyjnych…na meczu z gornikiem bylo ze 30 flag wywieszonych,a gdzie fana Bractwa Weteranow????NIKOMU NIC NIE DAJE DO MYSLENIA ZE STARA EKIPA WYCOFALA SIE CALKOWICIE??????ZE NIE UMIECIE LUB NIE CHCECIE SIE DOGADAC ZE STARA PAKA???kiedys takie ksywy jak Belmond Sisi Owsik Rumcajs Jelen Skalpel itd byli znani w calym kibicowskim srodowisku w polsce ..bo byli z Gieksy…dzis chyba poniektorym zmienily sie priorytety..na Gieksie jestesmy wszyscy rowni i wszyscy razem ,a nie jakies wymuszania grozby straszenia i obrazania..nie tedy droga

  27. Avatar photo

    Mr.Karlik

    5 listopada 2016 at 18:28

    Odpowiedź dla Ernesta.To jest robota dla stowarzyszenia!!! Najwyższy już czas aby osoby w wieku lat naście przestały się zachowawyć jak wszystkowiedzący. Widać, że się źle dzieje. Komuś się „władza” w dupie poprzewracała. Nonsensowne decyzje. Ty możesz jechać na wyjazd do tychów, ty nie. Bo nie byłeś np: w Suwałkach. „Dawaj kasę” bo nie wejdziesz na sektor. To nie jest normalne, tego nie było w latach 90 i 00 nigdy. Stowarzyszenie ogarnijcie to! Murzyn szara eminencjo zrób porządek z małolatami bo to jest w dużym stopniu twoja wina!!!

  28. Avatar photo

    Boss

    5 listopada 2016 at 18:58

    Podzielam zdanie innych, czemu nikt nie pilnuje jak wymusza sie od ludzi i wyzywa osoby które nie chcą wrzucić do puchy przed blaszokiem ? Z tego powodu między innymi oczywiście ludzie uciekli na główna lub w ogóle ze stadionu! Wiadomo ze frekwencja u nas jest daremna zeby nie powiedzieć zenujaca i trzeba szukać sposobów poprawy tego bo całej winy nie ponosi lista zespołów 1 ligi z czego 90% nieatrakcyjnych. Szacunek należy sie wszystkim bo każdy jest równy. Kibic to kibic

  29. Avatar photo

    true

    5 listopada 2016 at 19:57

    Nie nie..mi szacunek się nie należy bo: nie jestem patriotą, nie jestem narodowcem, nie jestem ” kibicem wykletym” i nie głosuje na pis!!!! Ale wiecie co … jestem kibicem GieKSy i nic tego nie zmieni!!!
    Cieszę się że na nieoficjalnej stronie same mądre glosy..ale czy ktoś włącznie z autorami strony podejmie temat..mhm wątpię. Dalej będzie na bloszoku pincet osób..
    Jak tego nie weźmiecie za ryj to będzie jeszcze gorzej!!! Amen.stadion na ila chcecie 30 tys buhaha.. pozdro dla normalnych i do zobaczenia na głównej.

  30. Avatar photo

    andrzej

    5 listopada 2016 at 21:00

    nie musza mieszkac w barcelonie,na moich oczah-w debie na bukowej gieksa rozjechala zidana ikolegow,i uwierz mi te czasy juz nie wroca,a taki gonzo nie moglby nawet za jasiem furtokiem sprzetu nosic!!!!

  31. Avatar photo

    JARECKI

    5 listopada 2016 at 21:10

    Jesusie wy czytacie co piszecie? ruszcie swoje szanowne dupy z lat 90 mamy 21WIEK !!!
    Jak stare dziadki na lawce pod blokiem … ja panie kiedys to byly mecze nie to co teraz…. no litosci. Oprawy sie podobaja??!! Ale juz dolozyc sie do niej to juz zle. Nie wiem jak bylo na Blaszoku na Glownej nikt nie „wymuszal” datkow . Nie chcesz nie dajesz i tyle czy moze az tyle?! A co do ekipy z A obrażonej na prowadzacych rece opadaja. Cala GIEKSA razem Pamietacie??!! a nie jak Wam sie podoba czy zachce. zamiast Killerowi pomagac to jeszcze mu dowalic no rewelacja .Smierdziele by sie usmiali

    ps. wpisu andrzeja juz wcale nie skomentuje bo to jest jakas masakra

  32. Avatar photo

    andrzej

    5 listopada 2016 at 21:25

    do fan-club dortmund.wymieniles te ksywki….kuzwa!!!!to byly czasy!!!sp.sissi,oskar,rumcajsitd.az sie lezka kreci w oku.jo mom 48 lat za ta gieksa bych pojechol na koniec swiata.pamiyntom te wyjazdy, 1 final pp 1985 w warszawie porazka z zydzewem w karnych…ta ekipa juz nie wroci!!!!!

  33. Avatar photo

    Tom

    5 listopada 2016 at 21:45

    Nie chcę tu nikogo posądzić o zawłaszczenie, ale jaką mam pewność że zbierający kasę do puszko pół nocy w knajpie piją za własną kasę a nie tą z puszki właśnie ?

  34. Avatar photo

    Grzegorz

    5 listopada 2016 at 22:14

    Ku..a nie obrarzajcie nikogo. Nikt nie pije za kase z puszek. A co do Murzyna to synek flaki wyprówoł na blszoku i na wyjazdach. Myśle że kłopoty zaczeły się po sztamie z górnikiem.

  35. Avatar photo

    Grzegorz

    5 listopada 2016 at 22:19

    A tak wogóle. MAMY LIDERA GKS MAMY LIDERA!!!

  36. Avatar photo

    tomek

    5 listopada 2016 at 22:23

    Jeżeli faktycznie na blaszoku barany tak sie zachowują to beda chodzic tylko oni. Nie wiem jak tam jest mam zawsze loze vip i tam jest ok. Kolejny problem to brak widowiska. To ze sa wyniki to za malo. Nikt nie chodzi ogladac gowna byle byl wynik. Bedzie widowisko beda ludzie proste. Osobiscie tez uwazam ze lepiej stworzyc warunki dla piknikow niz dla prymitywow wymuszajacych kase z ktorych klub nie ma zadnego zysku. Zaplaci taki 15 zl i wydaje mu sie ze bog wie co uczynil.

  37. Avatar photo

    Kibol

    5 listopada 2016 at 22:26

    Jeżeli nie bedziecie wygrywać z SOSNOWCEM i TYCHAMI to nikt nie przyjdzie sory takie życie musicie to zrozumiec a nie jakies mecze sranie w banie i nie tylko !!!!!!!

  38. Avatar photo

    Grzegorz

    5 listopada 2016 at 22:57

    Tomek. W tej bardzo słabej lidze ważne są wyniki. 1:0 mi wstarczy. Są 3 punkty. Tylko przy tym wszystkim atmosfera musi być.

  39. Avatar photo

    stefan

    6 listopada 2016 at 04:22

    Właśnie brak plakatów na osiedlach, u mnie ostatni plakat był chyba 5 lot temu…Do boju GKS do boju Wszyscy !!!!

  40. Avatar photo

    Tom

    6 listopada 2016 at 09:52

    Tak się zastanawiałem po KSG czy ktoś napisze o tej chamówie z puszkami pod blaszokiem, a jednak, jak się tak traktuje swoich to sorry, sami tam będziecie siedzieć.
    Na forum zbiórka, a na blaszoku haracz pięknie.

  41. Avatar photo

    Igor

    6 listopada 2016 at 11:16

    Wieloletni marazm i coroczne pompowanie balonika robią swoje. Do tego kiepska gra. Ja wiem, że w tej lidze wystarczy czołgać się po 1:0, ale to łyka tylko garstka fanatyków i ci co siłą rozpędu od 20-40 lat tam chodzą (coraz mniej). Do tego niejasne topienie przez ostatnie kilka lat publicznej kasy w grajków chodzących po boisku. Od kilku lat trwa kiepski spektakl pod tytułem stadion dla Katowic, gdzie w Tychach, Łodzi, Gliwicach i Zabrzu już stoją dawno. Tutaj najlepsze dopiero przed nami, bo ekspertyzy geologiczne na ZH odwlekane (prostackie wyjaśnienia), Śląski się kończy budować, a deweloper już prawie wszedł na parking przy Bukowej… Inna sprawa, to te karki, które kasę ciągną. Na głównej jeszcze w miarę kultura, ale na Blaszoku robi się chamówa…

  42. Avatar photo

    1964

    6 listopada 2016 at 16:42

    Dobrze że na wyjazdy jeździmy w dużej liczbie.Ale i tam dochodzi do dantejskich scen.po pociągi chodzą karki i wymuszają kasę grożąc wpierdolem.to prawda i tyle w temacie

  43. Avatar photo

    Kamil

    6 listopada 2016 at 17:45

    Ja chodze na blaszok i jakos nikt mi nie kazał wrzucać do puchy przed blaszokiem, raz wrzucam raz nie i nigdy mi nikt nic nie powiedział. Druga sprawa to to że ludzie co chodza na blaszok wdupiajom słoniol zamiast dopingować.

  44. Avatar photo

    bartosz

    6 listopada 2016 at 21:38

    Na wyjazdach w pociągach obowiązkowa zrzuta a na Podbeskidziu to chcieli same banknoty!!!! Sektor 5 pełen to mówi samo za siebie. Znajomy był na górniku na blaszoku(ja na głównej) były obowiązkowe zrzutki dlatego teraz 5 pełna. Ludzie nie chcą takiego traktowania. W czasie meczu z Olimpią już w pierwszej połowie chodzili ale wypuścili kilkunastolatków(bo ludzie do dzieci się nie będą rzucać)prawie nikt nie dawał, wlepek nie było. Jak tak dalej będzie to nie będzie miejsca nawet na sektorze rodzinnym bo prawie wszyscy uciekną z blaszoka. Pozdrawiam

  45. Avatar photo

    Alan

    7 listopada 2016 at 09:13

    Przestancie pierdzielic ze poziom jest nicki. Nasza ukochana druzyna jest na pierwszym miejscu I wreszcie po tylu latach walczy realnie o ekstraklase a na meczu jest 2 tys!!!????/ smiech na sali!!! Nawet jak by tu grala Barcelona to dziecka na blaszok nie wezme. Za stary na to jestem I nie bedzie mi jakis smarkacz przeklinal I obrazal mnie I mojej rodziny!!! Co to za nowe standardy!! Ja dziekuje wysiadam!
    Poczekam na czasy jak na moje miejsce na sektorze bedzie mnie odprowadzac Pani z usmiechem w pomaranczowej koszulce. A Wy albo zrobicie z tym pozadek albo se tam bydziecie siedziec sami!!

  46. Avatar photo

    fan -club Dortmund

    7 listopada 2016 at 12:10

    zaboli na Bielsku bylo 2000…nas 870…pojechalo by na pewno wiecej ale jakos nikt nie potrafil zalatwic zeby nas moglo wiecej pojechac…chorzowskich bylo 2700..i tez wszyscy weszli…byc moze jest wiele osob ktore nie chca jezdzic w towarzystwie braci po szalu ,od ktorych mozna za byle co dostac wpier…ol??

  47. Avatar photo

    LupusHanysInFabula

    7 listopada 2016 at 12:15

    Nie wiem co jest grane ale to jakaś kpina co się stało z Blaszokiem , onegdaj wizytówka kibicowskiej sceny w naszym regionie wręcz symbol teraz karykatura siebie sprzed lat…Na Olimpii nie dość , że mało to jeszcze porozrzucani od A do C. Braku zaangażowania i werwy zarzucić rzecz jasna nie można ale po cholerę na A sprzedaje się bilety jak pustki w środku. Słyszę jednego , słabo grają…tylko 1:0 , nie ma co oglądać , następny jak przyjadą ekipy z ekstraklasy to ludzie będą , on nie chodzi na Olimpie, Wigry czy inne Niepołomnice czy Źródła Kromołów wcześniej…Do tego trzeci dorzuci z oburzeniem co!! Stadion tylko na 12 000 !!! 15-20 lat temu darłem ryja na Blaszoku , teraz Ci ,którzy nawet się na nim nie pojawiają nazywają mnie Januszem z Głównej, Ci sami , którzy bazgrają po windach i ścianach bloków np na Zawodziu idiotyczne hasła. Zwróciłem kiedyś tej przyszłości narodu uwagę żeby na Nikisz albo Janów pojechali bo tu sami Gieksiarze mieszkają , to mi cała trójka wpierdolić chciała. Ach gdyby tylko wiedzieli co się 20 lat temu działo jak przez dzielnice smrody na szpil jechały…Ave Oberschlesien.

  48. Avatar photo

    Tom

    7 listopada 2016 at 18:41

    Nie byłem na blaszoku od lat, kiedyś tam mieszkałem, ;), widzę nastąpiła dobra zmiana, haracze od ludzi przy wejsciu, dawaj kurwa albo wypierdalaj, kurwowanie i bluzgi od gniazdowego przez ten megafon, to jest serio żałosne, to jest upadek tej trybuny, zastanawiało mnie w tej rundzie skąd ostatnio taki napływ ludzi na główną, teraz już wszystko jasne co tu się dzieje.

  49. Avatar photo

    1964

    7 listopada 2016 at 20:32

    I jestem ciekaw jak oni ten syf który zrobili,posprzątają!Jakby co to pierdolnięcie kibicowskie zrobimy na 4 i 5.Na spontanie!

  50. Avatar photo

    Mecza

    8 listopada 2016 at 08:09

    @1964, też chciałem zaproponować aby stały doping prowadzić na 4,5.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Od Krakowa do Warszawy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Poznaliśmy terminarz Ekstraklasy na sezon 2026/27. GKS Katowice rozpocznie zmagania w niedzielę 26 lipca od meczu z Wisłą w Krakowie, a zakończy 22 maja z Legią w Warszawie.

Terminarz pierwszej kolejki zostanie podany po losowaniu europejskich pucharów (17 czerwca), ale już wiemy, że w Krakowie zagramy w niedzielę 26 lipca (do ustalenia została godzina). Z racji tego, że Arena Katowice jest jednym ze stadionów, na których rozgrywane będą Mistrzostwa Świata Kobiet U-20, to jesienią zagramy trzy mecze wyjazdowe z rzędu, z czego dwa bliskie (Zabrze i Gliwice). Nim GieKSa rozpocznie zmagania ligowe to w czwartek 23 lipca czeka nas pierwszy mecz w II rundzie eliminacyjnej do Ligi Konferencji.

Kluby uczestniczące w rozgrywkach UEFA będą mogły przełożyć dwa mecze ligowe: jeden podczas rund kwalifikacyjnych Q1–Q3 oraz jeden w okresie pomiędzy rundą play-off a fazą ligową. Na 5. kolejkę, pomiędzy fazą play-off europejskich pucharów, zaplanowano nasz domowy mecz z Wisłą Płock, który w razie przełożenia odbędzie się najwcześniej 15-16 września. Pozostałe terminy rezerwowe to 15-16 i 19-20 grudnia oraz 2-3 i 9-10 lutego. Przypomnijmy także, że GieKSa jako drużyna reprezentująca Polskę w Europie, rozgrywki Pucharu Polski rozpocznie dopiero od 1/16 finałów, które zaplanowano na 28 października.

Jesienią zostanie rozegranych 18 spotkań, z czego połowa na wyjeździe. Na wiosnę zaplanowano 16 kolejek i tutaj też połowę zagramy w delegacji. Tym razem Wielkanoc (28 marca) wypada w trakcie przerwy na reprezentację. Nie będzie też żadnej kolejki rozgrywanej w środku tygodnia (poza terminami rezerwowymi).

Terminarz GKS Katowice w Ekstraklasie w sezonie 2026/27 (dokładne daty i godziny spotkań zostaną dopiero ustalone):

1. kolejka, 26 lipca 2026 Wisła Kraków – GKS Katowice
2. kolejka, 1 sierpnia 2026 GKS Katowice – Radomiak Radom
3. kolejka, 8 sierpnia 2026 GKS Katowice – Wieczysta Kraków
4. kolejka, 15 sierpnia 2026 Motor Lublin – GKS Katowice
5. kolejka, 22 sierpnia 2026 GKS Katowice – Wisła Płock
6. kolejka, 29 sierpnia 2026 Górnik Zabrze – GKS Katowice
7. kolejka, 5 września 2026 Piast Gliwice – GKS Katowice
8. kolejka, 12 września 2026 KGHM Zagłębie Lubin – GKS Katowice
9. kolejka, 19 września 2026 GKS Katowice – Cracovia
10. kolejka, 10 października 2026 Raków Częstochowa – GKS Katowice
11. kolejka, 17 października 2026 GKS Katowice – Pogoń Szczecin
12. kolejka, 24 października 2026 Korona Kielce – GKS Katowice
13. kolejka, 31 października 2026 GKS Katowice – Widzew Łódź
14. kolejka, 7 listopada 2026 Jagiellonia Białystok – GKS Katowice
15. kolejka, 21 listopada 2026 GKS Katowice – Lech Poznań
16. kolejka, 28 listopada 2026 Śląsk Wrocław – GKS Katowice
17. kolejka, 5 grudnia 2026 GKS Katowice – Legia Warszawa
18. kolejka, 12 grudnia 2026 GKS Katowice – Wisła Kraków
19. kolejka, 30 stycznia 2027 Radomiak Radom – GKS Katowice
20. kolejka, 6 lutego 2027 Wieczysta Kraków – GKS Katowice
21. kolejka, 13 lutego 2027 GKS Katowice – Motor Lublin
22. kolejka, 20 lutego 2027 Wisła Płock – GKS Katowice
23. kolejka, 27 lutego 2027 GKS Katowice – Górnik Zabrze
24. kolejka, 6 marca 2027 GKS Katowice – Piast Gliwice
25. kolejka, 13 marca 2027 GKS Katowice – KGHM Zagłębie Lubin
26. kolejka, 20 marca 2027 Cracovia – GKS Katowice
27. kolejka, 3 kwietnia 2027 GKS Katowice – Raków Częstochowa
28. kolejka, 10 kwietnia 2027 Pogoń Szczecin – GKS Katowice
29. kolejka, 17 kwietnia 2027 GKS Katowice – Korona Kielce
30. kolejka, 23 kwietnia 2027 Widzew Łódź – GKS Katowice
31. kolejka, 1 maja 2027 GKS Katowice – Jagiellonia Białystok
32. kolejka, 8 maja 2027 Lech Poznań – GKS Katowice
33. kolejka, 15 maja 2027 GKS Katowice – Śląsk Wrocław
34. kolejka, 22 maja 2027 Legia Warszawa – GKS Katowice

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Co matematyka mówi o futbolu? Szanse GieKSy na LKE

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Choć Mundial nabiera tempa, my w przyszłym tygodniu bardziej niż zza Wielkiej Wody nasłuchiwać będziemy wieści ze Szwajcarii, bo 17 czerwca w Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji, podczas którego swojego rywala pozna GKS Katowice. Czego możemy się spodziewać w tej i kolejnych rundach i jak nasze szanse widzi jeden z najlepszych ekspertów od piłkarskich cyferek na polskim Twitterze? Zapytaliśmy Piotra Klimka o drogę GieKSy do Europy przez pryzmat matematycznych modeli i scenariusze na najbliższe tygodnie w kwalifikacjach do europejskich pucharów.

Twoje konto na Twitterze obserwuje ponad 35 tysięcy ludzi, głównie ze środowiska futbolowego. Tymczasem, jak sam zaznaczasz w opisie konta, nie znasz się na kopaniu piłki.
Faktycznie sądzę, że się nie znam. Przez większą część sezonu uważałem na przykład, że Raków będzie mistrzem Polski, typowałem też, że Motor zakręci się koło miejsc spadkowych, tymczasem praktycznie wcale nie był zagrożony degradacją. „Na czuja” nie udaje mi się trafiać konkretnych rozstrzygnięć skuteczniej niż przeciętnemu twitterowiczowi. Nie jest więc tak, że zarabiam miliony u bukmachera. Jeśli natomiast chodzi o trendy poparte danymi, na pewnym etapie sezonu można było np. zakładać, że Termalica już się nie odkręci i spadnie.

W przeciwieństwie do wielu kibiców patrzących na futbol przez pryzmat emocji, ty próbujesz go definiować za pomocą liczb. Da się wytłumaczyć piłkę nożną językiem matematyki?
Próbuję, ale piłka nożna jest jednym z najbardziej losowych sportów. Zupełnie inny jest na przykład baseball, gdzie rzadko zdarza się, aby niżej notowany zespół pokonywał faworyta. Tymczasem u nas niespodzianki zdarzają się praktycznie w każdej kolejce, np. Termalica wygrywa w Białymstoku albo ktoś niespodziewany awansuje do Ekstraklasy, tak jak Warta Poznań kilka lat temu. W innych sportach nie zdarza się to tak często – czołówka bywa zwykle stabilna i rzadko trafiają się niespodzianki.

O niedawno zakończonym sezonie Ekstraklasy mówiło się jako o szczególnie zwariowanym. Tymczasem cofnąłem się do pierwszej z twoich tabel, publikowanych na Twitterze jeszcze przed pierwszą kolejką. Chciałbym przytoczyć dwa komentarze tego posta. Pierwszy: „Coś Panu styki przegrzało. Motor, Widzew i Lechia będą znacznie wyżej!”. Ty typowałeś je odpowiednio na 12., 13. i 16. miejscu, a sezon zakończyli odpowiednio na 12., 14., i 16. Drugi ciekawy komentarz: „Przewidywanie Widzewa na 13. miejscu pokazuje tylko, że cyferki z komputera są bez sensu”. Jak to skomentować?
Trafił się chyba dobry sezon pod kątem przewidywań. Pamiętam za to, że we wrześniu próg utrzymania wychodził mi na poziomie 35/36 punktów. Ta prognoza skompromitowała się już w okolicach listopada.

Na czym więc opierasz swoje wyliczenia? Na każdym kroku pojawia się tajemnicze słowo Elo, które mnie kojarzy się bardziej z podwórkowym zawołaniem sprzed 15 lat.
Do sporządzenia kalkulacji pobierana jest baza wyników mniej więcej 50 poprzednich meczów każdego zespołu. Na tej podstawie wyliczana jest „moc” poszczególnych klubów. Stąd najsilniejszą drużyną w Polsce jest Lech, dalej Jagiellonia i Raków, a Górnik na drugim miejscu to w tym sezonie pewna anomalia, grający ponad swój potencjał. Z kolei najsłabsze w Ekstraklasie są Termalica i Arka, co znalazło potwierdzenie w tabeli. W ten sposób powstaje baza do procentowych wyliczeń wyników starcia np. GieKSy z Zagłębiem Lubin. Na podstawie pojedynczych meczów powstaje oczekiwane zestawienie ligowe – co by było, gdyby wszyscy grali tak jak do tej pory. Takie zestawienie jest aktualizowane po każdej kolejce. Stąd wspomniane wcześniej trafienia, np. Motor grał dokładnie tak jak do tej pory – nie zrobił ani kroku w przód, ani w tył. Tutaj najwłaściwszym parametrem bardziej niż miejsce w tabeli jest oczekiwana liczba punktów.

Michał Trela z Canal+ robi podobne zestawienie według swojego przekonania, a na koniec sezonu zestawia je z twoimi wyliczeniami. Tym razem zdecydowanie dokładniejszy był model matematyczny.
Michał Trela jako jedyny z ekspertów, których obserwuję, ma odwagę podjąć się takiego typowania. Lubię takie zabawy – na ile bazowanie na rankingu Elo ma sens w porównaniu z obserwacjami ekspertów, którzy na co dzień śledzą i analizują Ekstraklasę. W tym roku wyliczenia były wyjątkowo dokładne, nie jest jednak tak, że mój model wygrywa co sezon. O ile dobrze pamiętam, w ubiegłym roku górą był człowiek. Najlepszym przykładem jest tutaj drużyna awansująca do Ekstraklasy przez baraże – ją maszyna wskazuje zwykle jako najsłabszą. Tymczasem w ostatnich sezonach ekipy z trzecich miejsc w pierwszej lidze radzą sobie całkiem przyzwoicie na najwyższym poziomie. Z kolei zespół gromiący rywali w 1. Lidze często spada potem z Ekstraklasy, jak choćby Arka czy kilka lat temu Miedź Legnica.

Przed sezonem typowałeś GieKSę na 48 oczekiwanych punktów, więc pomyliłeś się niewiele. Dawało to ok. 21% szans na europejskie puchary. W miarę upływu kolejnych tygodni, jak zmieniało się twoje postrzeganie naszego klubu?
Pamiętam, że mieliście bardzo słaby start sezonu. W pewnym momencie byłem wręcz przekonany, że GKS będzie walczył o utrzymanie. Koło października widać było wasz wyraźny dołek i jeśli wtedy nie zaczęlibyście się odkręcać, to mogło być naprawdę gorąco. Tym bardziej nikt w Katowicach nie mówił wtedy o Europie. Tymczasem bardzo udana wiosna w tym dziwnym sezonie z wyjątkowo zagęszczonym środkiem tabeli, po kilku zwycięstwach pozwoliła wyskoczyć do góry. Można było zauważyć, że w pewnym momencie procenty dla GieKSy, szczególnie w kontekście szans na Europę, z kolejki na kolejkę rosły znacząco.

Na Twitterze ukuło się określenie „rankingorze” dla użytkowników śledzących europejskie rozgrywki pod kątem jak najmocniejszej pozycji Polski w rankingu UEFA. Niektórzy z nich ubolewali nad rozstrzygnięciami ostatniej kolejki Ekstraklasy. Jak ty patrzysz na sytuację Polski na progu nowych rozgrywek w Europie?
Śledzę ten ranking intensywnie, co widać na moim Twitterze, a każdy awans Polski jest dla mnie powodem do radości. Przekłada się to na fakt, że wypuszczamy do Europy coraz więcej klubów, dochodzących do coraz dalszych faz. Musimy jednak dostrzec także drugą stronę: ranking nie jest celem samym w sobie. Właśnie po to go nabijamy, aby dać szansę na europejską przygodę właśnie takim klubom jak GieKSa. Innym przykładem jest Jagiellonia, która dwa lata temu niespodziewanie została mistrzem i dzięki temu dostała mecze z FK Bodø/Glimt, a na stulecie klubu grała z Ajaxem. Kolejne karty tej historii zapisali w Lidze Konferencji, zwieńczone ćwierćfinałem z Betisem. Po to rok temu wywalczyliśmy piąty slot dla Polski, aby dać szansę innym klubom napisać podobną historię. Być może i GieKSa w sierpniu zagra z Ajaxem.

W ostatnich latach wiele napisano o rankingowym TOP15, które dało nam piąty slot w Europie. O co gramy w tym sezonie?
Dzięki TOP15 dziś w Europie gra GieKSa, a nie Brøndby, bo m. in. Duńczyków przeskoczyliśmy w rankingu. W tym sezonie osiągnęliśmy miejsce dwunaste, co w kolejnych rozgrywkach pozwoli zwycięzcy Pucharu Polski grać od razu w 4. rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Zespół z dobrym współczynnikiem będzie więc miał jeden łatwy krok do tych rozgrywek, a gwarantowana będzie Liga Konferencji. Z kolei Mistrz Polski zacznie od ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów, z pełną oprawą Champions League, a w razie niepowodzenia ląduje w Lidze Europy. Gdzieś w tle są jeszcze pieniądze – w LE da się zarobić ok 15 mln euro, natomiast w Lidze Mistrzów kasa leje się już strumieniami. Wicemistrz tak jak dziś gra w drugiej rundzie kwalifikacji LM, czwarty w lidze gra w kwalifikacjach Ligi Europy, a piąty bez zmian. Teraz celujemy w miejsce dziesiąte, które dziś jest dla nas wyjściowe. Aby je utrzymać, nie możemy dać się wyprzedzić ani Czechom, ani Grekom, którzy będą większym zagrożeniem niż nasi południowi sąsiedzi. Nawet w przypadku gorszych scenariuszy powinniśmy utrzymać dwunaste miejsce, a piętnaste jest w zasadzie zapewnione na kilka lat do przodu.

Nabicie wysokiego współczynnika umożliwiła nam przede wszystkim reforma europejskich rozgrywek i utworzenie Ligi Konferencji. Dla ciebie są to wartościowe rozgrywki czy – jak mówią niektórzy – „puchar pasztetowej”?
Dla mnie jest to odpowiednie narzędzie do zbudowania siły naszej ligi w Europie. Dotychczas było tak, że o sile ligi nie świadczył hegemon dobrze radzący sobie w pucharach, np. Crvena Zvezda. Musiał być jeszcze równie silny Partizan i kolejne zespoły, które dokładały punkty w rankingu. Liga Konferencji pozwoliła wyrównać te szanse i uwypuklić znaczenie innych niż mocny mistrz zespołów w danych ligach. Nie mamy klubu na tyle silnego, aby regularnie kwalifikował się do Ligi Mistrzów, ale mamy kilka w miarę mocnych drużyn, które są w stanie zostawiać w tyle zespoły drugie, trzecie czy czwarte w swoich ligach. Nie odpadamy już ze słabeuszami, a na europejskich średniaków patrzymy jak na ekipy w naszym zasięgu. W moim odczuciu ten ranking jest dziś bardziej sprawiedliwy niż wcześniej.

Napisałeś niedawno, że druga runda kwalifikacji do Ligi Konferencji to w zasadzie runda amatorska. Co czeka GieKSę na tym etapie? Awans to nasz obowiązek?
Zdecydowanie jest to obowiązek zarówno Rakowa, jak i GieKSy. Potencjalnych rywali jest 44 i są wśród nich zespoły typowo amatorskie, np. z Gibraltaru, Andory, Walii czy Irlandii Północnej. Z drugiej strony są rywale z lig średnich, które mogą nam sprawić trochę kłopotów, ale i tak widzę tu polskie zespoły w roli faworyta. Tutaj wskazałbym np. węgierskie Paksi FC, ukraińskie Polissia Żytomierz i LNZ Czerkasy, rumuńskie Universitatea Cluj, a dalej Dunajska Streda ze Słowacji albo szkockie Motherwell. Gdyby GieKSa nie miała w losowaniu ani pecha, ani szczęścia, to trafiłaby na kogoś pokroju FK Železničar Pančevo – czwarty zespół serbskiej ekstraklasy, co nie brzmi specjalnie groźnie.

Spośród wspomnianych rywali nie będziemy mieli szansy trafić na wszystkich, bo tuż przed losowaniem UEFA dokona czegoś w rodzaju podziału geograficznego. Na czym będzie on polegał?
W dzień losowania UEFA dzieli wszystkie 86 zespołów na kilkanaście koszyków, według kryterium umownie nazywanego geograficznym. Dodatkowe znaczenie ma uniemożliwienie wylosowania się zespołów z tego samego kraju. Czynnik geograficzny teoretycznie też ma znaczenie, dlatego w ostatnich latach często trafialiśmy np. na Kazachstan czy Słowację. UEFA stara się również tak dobierać koszyki, aby ich poziom był względnie wyrównany, ale to wychodzi już różnie.

Nie zakładamy więc innego scenariusza niż zameldowanie się w komplecie w 3. rundzie kwalifikacji. Co nas tam czeka?
W tej rundzie GieKSa na 99% będzie nierozstawiona. Ten jeden procent to szansa trafienia w drugiej rundzie Sheriffa Tyraspol, który startuje od Q1 LE z ogromnym współczynnikiem, ale w tym sezonie jest bardzo słaby i może spaść do nierozstawionych Q2 LKE. Wtedy GieKSa przejęłaby współczynnik Sheriffa w losowaniu Q3. Szansa na to jest jednak marginalna i w trzeciej rundzie traficie na drużynę rozstawioną, z odpowiednim współczynnikiem. W razie pokonania tej przeszkody przejmujecie współczynnik rywala, który może dać rozstawienie w Q4.

Jak oceniasz nasze szanse w Q3?
GieKSa może trafić na rywala z czterech kategorii. Pierwsza to rywal z potężną marką i ogromnym współczynnikiem, którego raczej nie przejdziecie, ale jeśli wydarzy się cud, to w czwartej rundzie będziecie rozstawieni. Przykłady to Braga, Ajax, Kopenhaga albo Panathinaikos. Druga półka to rozstawieni, którzy ostatnimi laty nie radzą sobie najlepiej: Partizan Belgrad mający ogromne problemy finansowe, Rapid Wiedeń, który w zeszłym sezonie był najgorszy w LKE, a Raków i Lech wręcz ich zmiażdżyły, być może także Steaua Bukareszt, która rok temu odpadła z macedońską Shkëndiją Tetowo albo Lugano, choć ostatnio ciężko nam idzie ze Szwajcarami. Trzecia kategoria to zespoły, które nie dadzą rozstawienia w Q4, ale są wyraźnie słabsze od polskich drużyn, np. wspomniana Shkëndija, Żalgiris Wilno, Astana, Ryga czy Zrinjski Mostar. Ich po prostu trzeba przejść, bo nie możemy odpadać z drugim zespołem macedońskiej ekstraklasy.

Kogo jak kogo, ale zespołów z Macedonii w Katowicach lekceważyć nie będziemy, bo mamy do wyrównania pewne rachunki sprzed 23 lat…
Znam tę historię z opowieści, bo z racji wieku nie mam prawa jej pamiętać. Takie to były czasy, że odpadaliśmy wtedy z różnymi egzotycznymi rywalami. Wracając jednak do czekających nas rozgrywek, czwarta kategoria to chyba najgorszy scenariusz, bo są to zespoły na tyle mocne, że nie gwarantujące awansu, a jednocześnie nie dające rozstawienia w kolejnej rundzie. Tutaj wskazałbym Twente Enschede, Beşiktaş, Cluj, Rijekę lub Başakşehir. Z nimi GieKSa się namęczy, a i tak może potem polec w Q4.

Patrząc na te wszystkie zestawienia, którego z rywali byś nam życzył w danej fazie, a który byłby dla nas najgorszym trafem?
W drugiej rundzie jest to w zasadzie obojętne, bo tę przeszkodę po prostu trzeba pokonać. Najsłabszy wydaje się być Vestri Ísafjördur – drugoligowiec z Islandii, który niespodziewanie wygrał krajowy puchar. W trzeciej rundzie życzyłbym wam Partizana lub Rapidu, które są do przejścia i raczej dadzą rozstawienie w Q4. Nie życzyłbym natomiast Bragi, bo nie jest to marka z pierwszych stron gazet, a jednocześnie będzie trudnym do przejścia rywalem. Podobnie z Panathinaikosem nie widziałbym GieKSy w roli faworyta, a to właśnie z Grecją walczymy o TOP10 w rankingu.

W jednym z twitterowych komentarzy wyliczyłeś nam 21% szans, że przebrniemy wszystkie 3 rundy i zakwalifikujemy się do fazy ligowej LKE. Zważywszy, że takie same szanse mieliśmy przed sezonem na awans do Europy, a cel udało się osiągnąć, to nie brzmi to jak mission impossible. Wierzysz, że jesteśmy w stanie dojść do fazy grupowej? I jak będzie z pozostałymi ekipami z Polski?
Bez obrazy, ale nie postawiłbym pieniędzy na awans GieKSy do fazy ligowej. Mimo to nie jest to nierealny wariant. Czasem wystarczy jeden „cudowny” dwumecz i pokonanie rozstawionego rywala, które wprowadzi na łatwiejszą ścieżkę w ostatniej rundzie. Do Ligi Konferencji co roku kwalifikują się zespoły, od których GieKSa na pewno nie jest gorsza. Dwa lata temu grała tam choćby Mlada Boleslav, na której mecze w Czechach przychodzi po 500 widzów. Jeśli los będzie sprzyjał GieKSie, to awans do fazy ligowej może się udać. Obok GieKSy najtrudniejszą sytuację ma Raków, bo nie ma żadnego marginesu błędu. Jest wprawdzie rozstawiony, ale musi być bezbłędny. Szanse Górnika oceniam w miarę wysoko, bo ma do rozegrania sześć spotkań, każde z rywalem mocniejszym od siebie, ale wystarczy, że wyjdzie im jeden dwumecz. Byłoby idealnie, gdyby trafił na Sturm Graz. Jaga, jeśli spadnie do Q4 LKE, to na 90% będzie rozstawiona więc powinna sobie poradzić. Natomiast na wszystkie rozstawione zespoły w Q4 LKE czeka nierozstawione Getafe, które jest największą pułapką i może pokrzyżować nasze plany.

Jaki jest więc scenariusz dla polskich drużyn na te kwalifikacje – minimalny i realny?
Za dobry uznałbym scenariusz, gdy do faz ligowych wprowadzamy cztery zespoły – dwa w Lidze Europy i dwa w Lidze Konferencji. Byłby to kolejny krok do przodu. Minimum to trzy zespoły w Europie, w tym Lech w Lidze Europy, bo ma na tyle dobry współczynnik, że wręcz musi grać co najmniej w LE. W przypadku awansu dwóch zespołów będziemy musieli oglądać się za siebie w walce o TOP12.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna SK 1964

Mural śp. Adama Ledwonia

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W czwartek uroczyście zaprezentowano mural poświęcony śp. Adamowi Ledwoniowi.

Wczoraj w godzinach porannych na ul. Gliwickiej przed pracą kibiców GieKSy pojawiła się rodzina Adam Ledwonia, prezes GKS Katowice Sławomir Witek, wiceprezydent Miasta Katowice Maciej Stachura, przedstawiciel Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” oraz kibice GieKSy, w większości z trójkolorowej dzielnicy Załęże. Po krótkich przemowach oficjalnie przecięto wstęgę, a następnie swój czas dostali dziennikarze i fotografowie.

Mural powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”, we współpracy z Urzędem Miasta oraz kibicami GieKSy z Trójkolorowego Załęża. Ściana została udostępniona przez Zielone Załęże, a fundatorem farb był każdy kibic, który zakupił w sklepie Blaszok koszulkę młynówkę, bo to zysk z jej sprzedaży (dzięki umowie z klubem) został przekazany na stworzenie tej imponującej pracy.

Adam Ledwoń reprezentował GKS Katowice w latach 1991-1997 i przyczynił się między innymi do zdobycia Pucharu Polski (1993) oraz dwóch wicemistrzostw Polski (1992, 1994). Występował także w reprezentacji Polski.

Jest to drugi tej wielkości mural stworzony przez kibiców GKS Katowice. Pierwszy z nich, poświęcony śp. Janowi Furtokowi, znajduje się na ulicy Granicznej. Katowiccy fani zapowiedzieli, że nie zamierzają na tym poprzestać.

Wczorajsze wydarzenie zostało uwiecznione na zdjęciach (tutaj) oraz wideo (tutaj) przez oficjalną stronę – www.GKSKatowice.eu, a także na portalu wKatowicach.eu (tutaj).

Foto: GKSKatowice.eu oraz wKatowicach.eu

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga