Dołącz do nas

Kibice

Kibice: Cieszą trzy punkty i kiełbaska

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GieKSa wygrała z Rozwojem, ale komentarze kibiców po tym spotkaniu były głównie negatywne. Z jednej strony nic dziwnego – bo wygrana była w kiepskim stylu, z drugiej jednak wiele lat spędzonych na zapleczu ekstraklasy i brak wyraźnego światełka w tunelu powoduje, że wśród sympatyków naszego klubu dominuje malkontenctwo.

Donald
poziom meczu żenujący, tego się nie da oglądać
tu nie potrzeba korekt, tu potrzeba nowej drużyny

LeoPold
Zastanawiam się czy nasza gra to kabaret czy dramat

griszag
Cieszy zwyciestwo i gol Gonza

binn
W wykonaniu GieKSy dobra była jedynie 25 minuta spotkania. Generalnie pełno biegania zamiast grania – poziom ekstra kicha.

Junior
Nie przesadzajcie, ze Rozwoj byl lepszy, bo zagrozenia jakiegos wielkiego nie zrobil pod nasza bramka. Taki slaby mecz z dwoch stron, tyle, ze Rozwoj wygladal jakby wiecej biegal, wiecej walczyl…

SKalpel
Zahorski + Szołtys … Zamienię na Wróbla

kattowitz
Niezasłużona wygrana, karny dostajemy podarowany za darmo. Rozwój był lepszy pod każdym względem.

Alex
Pseudopiłkarze kochają Śląska stolicę

Atest
Grali jak grali ,ale wygrali i za to im chwała .
Walczymy o pudło i tego życzymy naszej GieKSie.

BadBoy
Cieszą trzy punkty, zjedzona kiełbaska oraz pogawędki z Ziomkami. Najlepiej na tym powinniśmy zakończyć dyskusje.

butcher
W poprzednich meczach (Grudziadza nie widziałem) był widoczny pewien progres. Fajne akcje, poprawa zgrania, nawet umiejętność wykonania ataku pozycyjnego się pojawiła.

A teraz totalny regres. Jeszcze jakby były jakieś grube kombinacje ze składem to ok, a tak nic wielkiego się nie zmienia, a jako drużyna piach totalny…

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    kibic bce

    27 kwietnia 2016 at 12:21

    Sawicki za Szoltysa. W koncu trener moze go wpusci obiecal i dupa. Zobaczymy ile ten mlodzian jest wart. Ino zeby nie gral ogonow.
    No i wyjdzie warsztat pana Gorczycy jaki to z niego trener?
    Poziom gry zenada.
    Kibice i wuszt najlepszy.

  2. Avatar photo

    Marcin

    27 kwietnia 2016 at 20:31

    Wpuściłbym tego młodziana Sawickiego na sam przód ataku a Gonzo za nim żeby mu dogrywał a przy okazji strzelał bramki. Co na zależy a może młody błyśnie i będziemy mieli dwóch dobrych napastników bo Zahorski to istna tragedia.. TRENER pomyśl !

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga