Dołącz do nas

Piłka nożna

[KONFERENCJA] Co musi się stać, by trener podał się do dymisji? Górak: Nie rozumiem pytania

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po fatalnej przegranej z Odrą Opole odbyła się konferencja prasowa, w której udział wzięli trenerzy obu drużyn – Adrian Nocoń i Rafał Górak.

Adam Nocoń: Ogólnie dobry mecz zagraliśmy. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu to było to, co bym chciał widzieć – zaangażowanie. Byliśmy bardzo aktywni. Zaryzykowałem ustawieniem przed tym meczem i myślę, że to się udało. Druga połowa pod kontrolą i wygraliśmy bardzo ważny mecz z dobrym przeciwnikiem. Zastanawiałem się czemu tak mało punktów ma rywal, oglądałem mecze, bałem się nieco czy damy radę sile ofensywnej rywala, ale daliśmy radę. Na GieKSie zawsze fajnie wygrać, bo to wielka firma i bardzo dobra drużyna.

***

Rafał Górak: 2023 jest dla nas taki, że nie zaznaliśmy smaku wygranej. W wielu spotkaniach można było szukać pozytywów. W związku z tym, jak nie wiem, co powiedzieć, to będę mówił prawdę. Dziś byliśmy słabi, najsłabsi, bez zaangażowania. Drużyny grające na takim poziomie spadają z ligi. Jestem rozczarowany tym meczem, sztabem i piłkarzami. Wiele słów ciśnie mi się na usta, ale kultura powinna być. Druzgocąco słaby mecz.

Czy widzi pan jakieś pozytywy w grze swojego zespołu?
Górak
: Wydaje mi się, że odpowiedziałem. Bardzo ciężko. Raczej nie.

Czy pamięta pan, kiedy wygrał ostatni mecz ligowy?
Górak:
Pamiętam.

Jakby pan, po dzisiejszym meczu, zaprosił kibiców na następne spotkanie?
Górak:
Jak jesteśmy rodziną. Pamiętajcie, że padają takie słowa – przepraszam.

Co musi się stać, by trener podał się do dymisji?
Górak: N
ie rozumiem pytania.

Jak wstrząsnąć zespołem?
Górak:
Graliśmy bardzo słabo. Niestety w wielu zabrakło szczęścia. Dzisiaj jestem zdruzgotany, ale nie jestem od wczoraj w klubie. Znam tych ludzi i drużynę bardzo dobrze. W tej chwili musimy już pracować nad meczem sobotnim. Widać, że zdają sobie sprawę z tego, co było. Byliśmy słabi i tyle. Trzeba bardzo mocno sobie ten mecz forsować w głowie. Jutro bardzo mocno trzeba sobie zdać sprawę, że sprawa jest bardzo poważna. Trzeba mieć rękę na pulsie i zacząć punktować.

Czy coś niepokoiło pana podczas przygotowań?
Górak:
Zespół wyglądał bardzo dobrze i nic nie wskazywało na to, że będziemy tacy apatyczni.

Da się to jakoś posklejać? Trybuny i boisko?
Górak:
To jest szereg zmiennych, które nas niestety dotknęły. Nie ma usprawiedliwienia i szukania innej narracji. Dziś był mecz bardzo słaby i bardzo źle rozegrany. Jeśli będziemy do tego dorabiać inne rzeczy, to popadniemy w taką narrację i spiralę rzeczy, że nie damy radę zrobić nic. Musimy być najważniejsi i zdać sobie z tego sprawę. Po takim meczu przecież nikt nie będzie szukał kwadratowych jaj. Ja niekiedy rozumiem, kiedy jest dobry mecz i brakuje szczęścia, ale dzisiaj mecz był najsłabszy, jaki pamiętam.

7 punktów nad strefą spadkową to dużo?
Górak:
Czerwone światło pali się non stop. To nie są przelewki.

To mogła być pułapka sytuacji w środku tabeli?
Górak:
Ja takich uczuć nie miałem. Znam wartość tego zespołu, zdawałem sobie sprawę z tego, co może się wydarzyć. Musimy sobie zdawać sprawę z tego dzisiaj, ale apel do zawodników, że trzeba się wsiąść mocno w garść.

Czy zmiany w przerwie to była trudna decyzja?
Górak:
Ja na tych zawodników najbardziej liczę, zwalić można na młodego, na kogo się da, ale dla mnie liderzy są bardzo ważni, ale dzisiaj byli bladzi.

Oglądał trener sytuację z VAR-em?
Górak:
Nie mam zdania na ten temat. Każdy VAR jest inny. Szkolenia też nie są do końca jednoznaczne. Sędziowie raz podejmują takie, a innym razem inne decyzje.

Co z Rafałem Figlem?
Górak:
Figiela nie będzie 3-4 tygodnie. Mięsień dwugłowy. My nie możemy w kadrze tak dużej szukać, że to problemem jest absencja jednego zawodnika. To nie jest żadne usprawiedliwienie dla zespołu.

18 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

18 komentarzy

  1. Avatar photo

    64

    11 kwietnia 2023 at 20:52

    Jak on nie rozumie prostego pytania to się tej ligi nigdy nie nauczy.

  2. Avatar photo

    Korek

    11 kwietnia 2023 at 21:31

    Panie górak, jesteś pan koniem trojańskim. Jak nie wiesz co to znaczy, to poczytej.
    Bier ten cały szrot, co hańbią nasz herb, i WON z klubu.
    Miej odrobinę honoru i WON.
    No właśnie.
    Koń trojański nie odejdzie, bo ma ” plecy” w postaci szczerbowskiego i krupy.
    Po takim meczu, powinniście dziś hokeistom buty wyczyścić.

  3. Avatar photo

    dzbanek

    11 kwietnia 2023 at 21:41

    Tragedia. Dzisiaj Góraka zostawiłbym w spokoju, bo tutaj to nawet Mourinho by nie pomógł. Podejście do meczu było widać już na rozgrzewce. Zero skupienia, jakiś dziad, jakieś śmichy-chichy, tak jakby już wiedzieli, że nie ma sensu grać. Wyglądało to jakby ten mecz oddali już przed wejściem na boisko. Może buk dobrze płacił? Nie wiem jak to ocenić inaczej ale 2 ligę widzę. Obym się mylił.
    Trener Odry też na konferencji popłynął. Byli kiepscy, ba, nawet gorsi od naszych. Na cały mecz to 2 akcje zrobili, niestety bramkowe. Zastanawiam się do teraz jak można było przegrać z tak słabo grającym przeciwnikiem.

    • Avatar photo

      Łukasz

      12 kwietnia 2023 at 09:22

      Chyba inny mecz oglądałeś jeśli Odrą była kiepska. Widziałeś jedna składną akcje GieKSy przy wyniku 0:2, kiedy to my powinniśmy wręcz nieustannie ich atakować? Odra utrzymywała się przy piłce, kontrolowała cały mecz. Prowadziła 2:0 i wygrała ten mecz jak chciała. Te lajzy za taką grę i brak jakiejkolwiek ambicji powinni zapłacić karę pieniężną. Niestety, to jest klub miasta. To co wczoraj zrobili to naplucie w twarz każdemu z osobna, tak kibicom jak i trenerom i wszystkim którzy oglądali to gówno.

  4. Avatar photo

    Irishman

    11 kwietnia 2023 at 22:05

    A mógłby trener po prostu podać się do dymisji. To co złe, to by się w końcu zapomniało, a pamiętałoby się, że jednak ten awans zrobił. Bo z tego już nic nie będzie, a im dłużej to będzie trwało to tylko tym większa będzie niechęć i złość kibiców na to dziadostwo. A jeszcze może się skończyć spadkiem. I wtedy trener będzie pamiętany jako grabarz tego klubu.

    Dziwne też, że właściciel nie widzi zagrożenia i nie reaguje. A może tak jak to niektórzy mówią wcale nie dziwne???

  5. Avatar photo

    Senior

    11 kwietnia 2023 at 22:31

    Spokojnie Panowie, 'PIŁKARSKI POKER’wiecznie żywy. Komuna ma się dobrze,

  6. Avatar photo

    dzbanek

    11 kwietnia 2023 at 22:35

    Kurcze, temat bukow przerabialismy juz kiedys. Nie moze to teraz byc w innych klubie, np. takim niebieskim?!
    🙂

  7. Avatar photo

    normalny

    11 kwietnia 2023 at 23:55

    handlujecie punktami i robicie to kiu tak bezczelnie ,ze naprawde bede zdziwiony jak na nastepny mecz przyjdzie wiecej niz 100 kibicow …to co wyprawiacie to juz nie jest definicja nieudacznictwa,to po prostu bezczelne smianie sie w twarz ludtiom ktorzy placa za biletyze nie chcecie awansowac ani nawet powachac barazy to bylo po 3 kolejce jasne ale aktorami na boisku jestescie gorszymi niz rola Rysia z Klanu i tylko zal dzis tych wspanialych hokeistow ze musieli na to dno moralne patrzec

  8. Avatar photo

    Krisu

    12 kwietnia 2023 at 00:05

    Pamiętam jak z przyjemnością chodziłem na mecze kiedy grał Furtok, Koniar, Kubisztal, Wijas, Piekarczyk i Jojko w bramce. Wtedy to można było każde pieniądze wydać bo oni grali i zostawiali serducho na boisku. Te grajki co są teraz to mogą im buty czyścić. Nie chodzę teraz na mecze bo to szkoda nerwów. Może jak Górak pozbiera manatki i się wyniesie to znowu zacznę chodzić. Za grosz honoru! Ani trener ani piłkarze! ŻENADA!!!

  9. Avatar photo

    Kato

    12 kwietnia 2023 at 05:55

    Czy takie „nie rozumienie” ma trener zapisane w umowie o prace? To mnie obecnie zastanawia. Drużyna gra źle i zadane pytanie jest obecnie jak najbardziej na miejscu. Odpowiedź sugeruje że umowa o prace nawet w przypadku spadku nie zakłada rozwiązania umowy. Może się myle.

  10. Avatar photo

    oldskol

    12 kwietnia 2023 at 06:32

    Dalej głaskać tych ciuli po torbach, swoje chopy a jakie ambitne… banda pierdolonych leni

  11. Avatar photo

    dzbanek

    12 kwietnia 2023 at 11:45

    @ Łukasz,
    mecz musiałbyć ten sam ale każdy odebrał go inaczej. Dla mnie obie drużyny były ekstremalnie słabe ale historia zapamięta zwycięzców.

  12. Avatar photo

    Bolo

    12 kwietnia 2023 at 12:35

    Beszczelny typ bez ambicji i honoru

  13. Avatar photo

    Riko

    12 kwietnia 2023 at 14:07

    Mały człowieczek

  14. Avatar photo

    Artur

    12 kwietnia 2023 at 15:24

    #Krisu
    Dodaj jeszcze Ledwonia i przede wszystkim Szewczyka( pamiętam jak na stadionie Naszych „przyjaciół” z zabrza po zderzeniu głowami stracił przytomność, wrócił na boisko i pierwsze co zrobił to głową zablokował centre i wtedy go znieśli). Ale to był charakter i walka na całego….

  15. Avatar photo

    Sonny

    12 kwietnia 2023 at 17:34

    W Sosnowcu Dudka zwolnili. Pora by z Gorakiem zrobic porzadek…

  16. Avatar photo

    Krisu

    12 kwietnia 2023 at 23:03

    # Artur
    Tak dokładnie. Możnaby jeszcze sporo nazwisk wymienić jak chociażby Walczak z którym miałem przyjemność ostatnio porozmawiać. Stwierdziliśmy że to były inne charaktery. Jak oni byli faulowani to nie rozkładali rąk tylko próbowali wstać i dalej przeć na bramkę.
    Ale niestety jak to się mówi: To se ne vrati ????
    A Górak powinien wylecieć na zbity pysk. Marzyła się ekstraklasa a nie wiadomo czy nie trzeba będzie walczyć o utrzymanie ????

  17. Avatar photo

    PAVULON

    13 kwietnia 2023 at 09:18

    Ja sie pytam kaj kibice dlaczego nikt nieidzie pod szatnie wyrazic swoje niezadowolenie naprawde to jest wszystko dziwne jakby to wszystkim pasowalo co sie dzieje

Odpowiedz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Porażka po rzutach karnych

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

 

Kontynuuj czytanie

Hokej

Misja Nottingham

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Już w czwartek nasi hokeiści rozpoczną rywalizację w Pucharze Kontynentalnym.

Obecna edycja nieco różni się od poprzednich, ponieważ zrezygnowano z drugiej rundy tych rozgrywek, rozszerzając zmagania finałowe. W finałowym turnieju rywalizować będzie sześć zespołów podzielonych na dwie grupy. Los sprawił, że naszymi rywalami będzie łotewska drużyna HK Mogo, a także gospodarze – Nottingham Panthers. Drugą grupę stanowią Duńczycy z Herning, francuskie Angers oraz Torpedo z dalekiego Kazachstanu. Każda z drużyn rozegra po trzy spotkania, dwa w grupie oraz „finałowe” o konkretne miejsce w zależności od wywalczonego miejsca w grupie.

My swoje zmagania rozpoczynamy w czwartek szesnastego stycznia, co ważne tym razem obyło się bez zamieszania z wizami czy pozwoleniami o pracę. W pełnym składzie przystąpimy do gry w drugim dniu turnieju. Wobec tego obie drużyny będą rozgrywać z nami swoje drugie mecze. O to, z jakim celem na Wyspy Brytyjskie wybrała się nasza drużyna, zapytaliśmy Patryka Wronkę: „Przyjeżdżamy po zwycięstwo – to jest nasz cel. Cieszymy się, że tutaj jesteśmy i jest to troszkę też odskocznia od codzienności od tej naszej ligi i fajne doświadczenie, które patrząc do przodu co nas czeka, przyniesie wiele dobrego.”

Na pierwszy ogień pójdą hokeiści HK Mogo. Drużyna, która swoje mecze rozgrywa w Rydze na co dzień występuje w rodzimej Optibet Hokeja Liga, a poprzednie dwa sezony zakończyła mistrzostwem. Obecnie jest liderem rozgrywek z punktem przewagi nad gościnnie grającym w tamtejszej lidze Kyiv Capitals. Sama pozycja w tabeli niczemu nie przesądza, bo pierwsze cztery zespoły dzielą raptem 4 punkty, a nasi rywali mają o mecz lub dwa więcej spotkań. Natomiast na duże uznanie zasługuje seria kolejnych wygranych spotkań, która rozpoczęła się 25 października. Łotysze przeszli suchą stopą przez kolejne czternaście spotkań, zaliczając przy tym trzy shot outy. Swoje zmagania w Pucharze Kontynentalnym rozpoczęli od poprzedniej rundy, która w połowie listopada rozegrana została we francuskim Angers. Mogo mimo rozpoczęcia turnieju porażką 4-6 w meczu z gospodarzami, finalnie awansowali dalej po wygranych z Cortiną 3-0 i węgierskim Gyergyoi 6-2. Liderem tego zespołu zdecydowanie jest Deivids Sarkanis, doświadczony hokeista zdobył w tym sezonie 36 pkt i góruje zdecydowanie zarówno w liczbie asyst (19) jak i goli (17). Kolejnymi znaczącymi graczami są: Kaspars Ziemins (28 pkt – 14G, 14A) oraz Janis Zemitis (27 pkt – 10G, 17A). Dostępu do bramki broni głównie Karlis Mezsargs (skuteczność 0.926% – 17 spotkań), a zastępuje go Rudolfs Lazdins (skuteczność 0.902- 7 spotkań) co ciekawe zespole występują tylko rodzimi zawodnicy.

Kolejnym naszym rywalem będą gospodarze – Pantery z Nottingham. Anglicy również zajmują pierwszą lokatę w Brytyjskiej Elite League. Poprzedni sezon zakończyli wyraźną porażką (0-4) w finale play-off z Belfast Giants. W tabeli obecnych rozgrywek również jest ciasno w czołówce tabeli i sytuacja będzie się wyjaśniać do końca rozgrywek. Historia poprzednich spotkań nie jest już taka okazała jak u bałtyckich rywali, bo jeszcze 10 stycznia przydarzyła się porażka z vice liderem z Belfastu (1-4). Tonu zespołowi nadają hokeiści zza oceanu, którzy zdobyli do tego pory po 31 pkt – Ross Armour (15G, 16A) i Tim Doherty (7G, 24A). Zawodników, którzy ciągną zespół do przodu jest więcej, bo ponad 20 pkt zdobyło ich łącznie sześciu. O zabezpieczenie tyłów dba Amerykańsko – kanadyjski duet bramkarzy Jason Grande (skuteczność 0.911% – 13 spotkań) i Kevin Carr (skuteczność 0.912% – 17 spotkań). Do Pucharu Kontynentalnego przystępują dopiero od trzeciej rundy, a w przeciwieństwie do pierwszego rywala katowiczan, Pantery to spora mieszanka hokeistów z Kanady i USA, a w zespole występują także Szwedzi, Węgier i oczywiście Brytyjczycy.

Zapytany o skalę trudności napastnik stwierdził: „Jeżeli chodzi o przeciwników, to ciężko stwierdzić kto będzie najtrudniejszym. Myślę, że będzie to wyrównany turniej, a o zwycięstwie będą decydowały małe rzeczy – tak zwane detale.”

Miejscem zmagań będzie Motorpoint Arena mieszcząca 10 000 widzów, z tym lodowiskiem dobre wspomnienia mają na pewno Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut i Patryk Wronka, co też potwierdza ten ostatni: „To lodowisko już chyba na zawsze będzie miało same dobre skojarzenia, bo przecież awans do Elity tutaj robiliśmy jako reprezentacja, więc liczę, że dalej będzie dla nas szczęśliwe.” Życzyć należy, by równie dobre wspomnienia przywiozła reszta naszej drużyny niezależnie od narodowości. Natomiast wyżej wymienionemu tercetowi życzymy formy godnej legendy Robin Hooda – wszak to symbol tego miasta.

Kibicom, którzy wybierają się do Anglii, życzymy wyśmienitej zabawy i wielu okazji do świętowania!

15.01.2026 (czwartek, 20:00) GKS Katowice – HK Mogo
16.01.2026 (piątek, 20:00) Nottingham Panthers – GKS Katowice

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga