Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka

Multisekcyjny przegląd doniesień mass mediów: Charakterne chłopaki z GieKSy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów, które obejmują informacje z ubiegłego tygodnia dotyczące sekcji piłki nożnej, siatkówki oraz hokeja GieKSy.

Piłkarki GieKSy po przerwie reprezentacyjnej wznowiły rozgrywki ligowe, w sobotę rozegrały spotkanie z mistrzyniami Polski zespołem Czarnych Sosnowiec. Nasze piłkarki były blisko zwycięstwa, do 90. minuty prowadziły 1:0, ale ostatecznie zremisowały 1:1. Piłkarze rozegrali w minionym tygodniu spotkanie ligowe, w którym przegrali 0:1 z pretendentem do awansu ŁKS-em Łódź 0:1 (0:0). Prasówkę po tym meczu znajdziecie TUTAJ.

Siatkarze w siódmym meczu PlusLigi wygrali w Katowicach z Cerradem Eneą Czarnymi Radom 3:1. Kolejne spotkanie siatkarze zagrają na wyjeździe, ze Stalą Nysa w piątek 19.11.2021 roku o godzinie 20:30.

Hokeiści mieli przerwę w rozgrywkach ze względu na mecze reprezentacji w Baltic Challenge Cup.

 

PIŁKA NOŻNA

dziennikzachodni.pl – GKS Katowice – Czarni Sosnowiec 1:1

Piłkarki GKS Katowice zremisowały z mistrzyniami Polski Czarnymi Sosnowiec. Hitowy mecz Ekstraligi został rozegrany na stadionie przy Bukowej.

[…] Piłkarki GKS Katowice były bardzo blisko pierwszego w historii zwycięstwa nad Czarnymi Sosnowiec. W ostatniej minucie meczu bramkarka gospodyń popełniła jednak fatalny błąd, wypuściła piłkę z rąk w polu bramkowym, a padając nie zdecydowała się na jej wypchnięcie za linię końcową i mistrzynie Polski doprowadziły do wyrównania.

Kibice na Bukowej zobaczyli, zwłaszcza w drugiej połowie, znakomite widowisko. Katowiczanki miały sporo szans, by podwyższyć prowadzenie wywalczone po rzucie karnym, ale dwa strzały Klaudii Maciążki trafiały w poprzeczkę. Ta nieskuteczność boleśnie się zemściła.

W tabeli Ekstraligi Czarni zajmują drugie miejsce ze stratą punktu do UKS SMS Łódź i jednym meczem rozegranym mniej od rywalek, a GKS czwarte, pięć punktów za liderkami.

 

sport.tvp.pl – Walka na czele tabeli się zaostrza

[…] Początkowo gra po obu stronach była chaotyczna. Sosnowiczanki dość łatwo traciły piłki w ataku, a katowiczanki gubiły się w środku pola. Wynik jeszcze w pierwszej połowie otworzyła piłkarka grająca na pozycji obrońcy, Marlena Hajduk. Udało się się to po rzucie karnym.

Po przerwie żaden z zespołów nie był w stanie narzucić rywalowi tempa gry. Trzeba jednak przyznać, że dokładniej grały zawodniczki z Katowic. W 71. minucie Kinga Kozak była sam na sam z bramkarką rywalek. Piłkę poprowadziła wprost na przeciwniczkę. W 82. Klaudia Maciążka po podaniu koleżanki pędziła do pustej bramki, jednak dwie obrończynie z Sosnowca zablokowały strzał. Minutę później znów miała szansę na gola, ale tym razem zagranie obroniła bramkarka Czarnych Sosnowiec.

Zaskoczeniem był gol Veroniki Slukovej na 1:1 w 90. minucie.

 

czarnisosnowiec.eu – 11 kolejka 2021/2022 GKS Katowice – Czarni Antrans Sosnowiec 1-1

[…] Remisem zakończył się derbowy pojedynek naszego zespołu w Katowicach. W meczu tym nie brakowało twardej, ambitnej walki, a emocje towarzyszyły do ostatnich minut meczu jak na prawdziwe derby przystało.

Pierwsza część spotkania nie zapowiadała niepowodzenia naszego zespołu. Wydawało się, że Czarne mają mecz pod kontrolą raz po raz atakując bramkę rywalek. Niestety, fatalna skuteczność sprawiła, że po stronie dorobku bramkowego wciąż pozostawał wynik „0”.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się w 38 minucie, najpierw jednak odgwizdany został problematyczny rzut karny. Z takiego podarunku korzysta Marlena Hajduk i to gospodynie obejmują niespodziewanie prowadzenie, którego nie oddają już do końca pierwszej części meczu.

Po zmianie stron nasz zespół jakby opadł z sił. Do głosu doszły rywalki i pojedynek stał się bardziej zacięty i wyrównany. Mamy swoje sytuacje strzeleckie jednak wciąż panuje niemoc, która towarzyszy drużynie od kilku spotkań. Najdogodniejszą okazję nie wykorzystuje Kinga Kozak, nasza młoda napastniczka w sytuacji „sam na sam” z Weroniką Klimek przegrywa pojedynek. Gospodynie w końcówce meczu dwukrotnie mogły rozstrzygnąć losy na swoją korzyść, w pierwszej sytuacji ratuje nas poprzeczka, w drugiej natomiast ofiarną interwenscją piłkę zmierzającą do bramki wybija jedna z naszych defensorek.

Tuż przed końcem meczu nareszcie uśmiechnęło się szczęście do naszej drużyny. Rzut wolny z prawej strony boiska wykonuje Martyna Wiankowska, jej dośrodkowanie sprawia problemy bramkarce gospodyń, do niefortunnie odbitej przez nią piłki dopada Veronika Slukova i pakuje futbolówkę do siatki! Czarne „uciekają spod topora”! 1-1!

 

SIATKÓWKA

sportdziennik.com – Charakterne chłopaki z GieKSy

Po 4 porażkach zespół GKS-u powrócił na zwycięską ścieżkę.

Siatkarze GKS-u Katowice to niezwykle charakterne chłopaki. Mimo rozlicznych kłopotów zdrowotnych potrafili się wznieść na wyżyny i pokonali ekipę z Radomia. Te punkty mogą okazać się niezwykle cenne w końcowym rozliczeniu.

Kłopoty nie opuszczają zespołu z Katowic. Piotr Hain, ważna postać na środku siatki, przyglądał się z boku rozgrzewającym kolegom. Powikłania po covidowe sprawiły, że nie mógł pomóc drużynie. Thomas Rousseaux, belgijski przyjmujący, musiał pauzować i był efekt nocnego wypadu do Krakowa po meczu w Zawierciu oraz spotkania na swojej drodze niekoniecznie miłośników siatkówki.

Jeszcze w czwartek jego występ stał pod znakiem zapytania, choć od początku tygodnia trenował w pełnym wymiarze. Jednak zdecydował się na grę, ale na parkiecie pojawił się w… masce chroniącej wcześniej złamany nos. Belg najwyraźniej stęsknił się za boiskiem, bo początku był niezwykle aktywny i wysłał sygnał amerykańskiemu rozgrywającemu Micahowi Ma’a, że nie musi go oszczędzać.

To właśnie Belg sprawił, że w końcowych fragmentach przewaga się powiększała. Przez większość 1. seta gospodarze prowadzili 2., 3. „oczkami” i zanosiło się na emocjonującą końcówkę. Przy stanie 18:16 wkroczył do akcji Rousseaux i odważnymi atakami oraz blokiem zdobył 5 pkt., w tym 4 końcowe.

Przyjezdni pod kierunkiem trenera Jakuba Bednaruka wcale nie zamierzali wywieszać białej flagi. I w kolejnej odsłonie szybko zbudowali sobie przewagę (11:6) i skrzętnie jej pilnowali, a nawet od czasu do czasu ją zwiększając. Trener Grzegorz Słaby zaczął rotować składem na boisku pojawił się Gonzalo Quiroga, a później była podwójna zmiana wszedł rozgrywający Jakub Nowosielski oraz atakujący Damian Domagała. Gospodarze zdobyli kilka punktów, ale straty były zbyt duże, by odwrócić losy tej partii.

A potem rozpoczął się twardy bój o każdy punkt, bo jednej i drugiej stronie siatki byli charakterne chłopaki. W końcu goście objęli prowadzenie 18:14 i katowiczanie mozolnie zaczęli odrabiać straty. W końcu po asie serwisowym Jakuba Szymańskiego GKS doprowadził do remisu 22:22. Goście mieli piłkę setową w górze, ale jej nie wykorzystali. A gospodarze po 3. kolejnych w końcu doprowadzili wygranej, a zapewnił je Szymański efektownym blokiem.

Emocji nie zabrakło, jak się później okazało w ostatniej odsłonie. Większą odpornością psychiczną wykazali się gospodarzy i ostatecznie zdobyli niezwykle cenne.

Wbrew pozorom największą szkodę rywalom wyrządziła zagrywka szybująca- powiedział po meczu uradowany trener,[Grzegorz Słaby]. – Ponadto zmiany przyjmujących również miały wpływ na grę. Wygrany trzeci set miał decydujące znaczenie dla końcowego wyniku.

Teraz przed siatkarzami z Katowic wyjazd na kolejną ważną potyczkę do Nysy.

GKS Katowice – Cerrad Enea Czarni Radom 3:1 (25:17, 18:25, 29:27,25:21)

 

siatka.org – GKS z przełamaniem w meczu z Czarnymi

Interesujące starcie stoczyły ze sobą zespoły GKS-u Katowice i Cerradu Enei Czarnych Radom. Pierwszą partię zdominowali gospodarze, natomiast w drugiej od początku inicjatywa była po stronie radomian. Trzeciego seta również lepiej zaczęli goście, ale katowiczanie doprowadzili do wyrównania w końcówce i triumfowali w walce na przewagi. Czwarta odsłona początkowo była wyrównana, jednak w drugiej części GKS odskoczył rywalom i zamknął mecz, wygrywając 3:1.

[…] MVP: Jakub Szymański

 

HOKEJ

hokej.net – Pasiut: Dobrze poznałem swój organizm

W świetnej formie jest ostatnio Grzegorz Pasiut. Kapitan GieKSy został pierwszym zawodnikiem, który w tym sezonie przekroczył barierę 30 punktów!

34-letni środkowy jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej i znajduje się w czubie klasyfikacji strzeleckiej (trzecie miejsce). 11 goli i 20 asyst zdobytych w 18 meczach budzi zachwyt nie tylko kibiców katowickiego klubu, ale również wielu ekspertów.

– Nie chciałbym zapeszać, ale naprawdę czuję się świetnie i nie mogę się do czegokolwiek przyczepić. Może wynika to z faktu, że dobrze poznałem swój organizm i dojrzałem do pewnych zmian. Znam siebie na tyle, że wiem, kiedy coś mi jest potrzebne – wyjaśnił kapitan GKS-u Katowice.

– Nie wybiegam też daleko w przyszłość. Dzięki systematycznym treningom staram się jak najlepiej przygotowywać do kolejnych spotkań. Codzienna praca przynosi efekty, co bardzo mnie cieszy. Cieszę się, gdy trafiam do siatki oraz asystuje kolegom. Czuję też radość z faktu, że kończę trening lub bez bez kontuzji – dodał.

Pasiut zapewnił też, że mobilizacją do jeszcze lepszej gry jest to, że w składzie GieKSy jest wielu młodych zawodników.

– Nie chcę od nich odstawać pod względem fizycznym i to mnie dodatkowo „nakręca”. Co mecz trzeba pokazywać się z jak najlepszej strony – podkreślił.

Wychowanek KTH Krynica mocno śrubuje statystyki. W obecnej chwili ma na swoim koncie 657 meczów w ekstralidze, w których zdobył 623 punkty za 265 bramek i 358 asyst. W tym sezonie przekroczył już barierę 600 „oczek” w karierze, ale zapewne nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

– Pierwsze słyszę, że coś takiego miało miejsce. Bardzo się z tego cieszę, bo to pewne wyróżnienie, ale też potwierdzenie, że trochę czasu spędziło się w tej lidze – zaznaczył Grzegorz Pasiut.

I dodał: – Trzeba walczyć o poprawienie tego dorobku i ciągnąć to jak najdłużej. Oby tylko zdrowie dopisywało, jak ma to miejsce w tym momencie.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku. 

Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).

Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.

Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.

Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga