Dołącz do nas

Hokej Kibice Piłka nożna

Nabór do redakcji GieKSa.pl

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przerwa między sezonami trwa, więc jest to czas, abyśmy powiększyli swoje szeregi. Jako że działamy społecznie i każdy z nas ma swoje życie osobiste, nieuniknione są rotacje w redakcji GieKSa.pl. Ciągle ktoś przychodzi, odchodzi -przez naszą grupę przewinęło się już naprawdę bardzo dużo osób.

Obecnie zapraszamy osoby chętne do współpracy przy naszym projekcie, czyli do uczestnictwa w Grupie Medialnej. Poszukujemy osób do:

video – filmowanie meczów i montowanie materiałów, tak aby powstawały bramki, skróty i inne. Jeśli nie znajdziemy osoby do filmowania, będziemy musieli zrezygnować z tego elementu na stronie. Zapewniamy przeszkolenie w tym temacie, więc wystarczą osoby z zapałem!

pisania artykułów typowo piłkarskich – relacje, felietony, analizy, dobrze by było, żeby osoba była ogarnięta w temacie

pisania artykułów krótkich – zapowiedzi, weekendowy rozkład jazdy, sędzia, głos kibiców z forum. Tu już wielka znajomość piłki nie jest wymagana, natomiast ważna jest sumienność i regularność.

sekcji hokejowej – siatkówka u nas hula aż miło, ale o hokeju nie ma ani słowa. Jeśli czujesz się mocny w tym temacie – pisz.

sekcji kobiecej – jak wyżej. Oczywiście nie chodzi o milion newsów na temat kobiet, ale cokolwiek na naszej stronie mogłoby się pojawić.

treści kibicowskich, w tym mecze zgód.

Praca w redakcji nie jest wymagająca ilościowo, jednak oczekujemy regularności, czyli jeśli zadeklarowałeś się do danej działki, to fajnie by było, żebyś ją spełniał.

Gdy my zaczynaliśmy udzielać się jeszcze w „Bukowej” był to dla nas wielki prestiż i w sumie nawet taki szpan, że działamy blisko klubu, możemy pogadać z piłkarzami itd. Czasy się trochę zmieniły i ludzi do pomocy jest coraz mniej. Mimo to wierzymy, że zgłosicie się do nas.

Preferujemy osoby, które choć trochę kojarzymy z forum, strony lub „realnego” życia. Wolelibyśmy uniknąć całkowitych no-name’ów, ale rozważymy każdą osobę.

A co oferujemy? Przede wszystkim dobrą zabawę i satysfakcję z uczestniczenia z projektu, który ciągle się rozwija. Dla osoby, któa zajmie się video z marszu oferujemy akredytację na wszystkie mecze GieKSy – u siebie i na wyjeździe.

Zgłoszenia nadsyłajcie do Kosy i Shella przez prywatną wiadomość na forum kibiców lub po prostu na maila gieksainfo[at]gmail.com. Czekamy na Was!

PS Nabór prowadzimy tak naprawdę nieustannie, bo zawsze przyjmiemy chętne osoby do działania, ale ten główny chcemy zamknąć do 12 lipca (tj. środa).

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    T

    28 czerwca 2017 at 14:16

    Jeszcze 1 czy 2 takie sezony i na mecze będzie przychodzić więcej dziennikarzy niż kibiców ;p

  2. Avatar photo

    kosa

    28 czerwca 2017 at 19:49

    Nasi dziennikarze są kibicami, więc nigdy GieKSie to nie będzie groziło 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga