Hokej
Po szóste zwycięstwo z rzędu
Od wygranej 5:3 nad JKH GKS-em Jastrzębie hokeiści GieKSy rozpoczęli 2026 rok, a już w niedzielę czeka nas kolejne starcie w Satelicie. Gościem będzie Re-Plast Unia Oświęcim.
Unici to aktualnie trzecia drużyna ligi. Mają 7 oczek przewagi nad GKS-em Tychy i 2 punkty straty do GieKSy oraz Zagłębia, należy natomiast zwrócić uwagę, że Oświęcimianie rozegrali mecz więcej od pozostałych trzech wymienionych drużyn. W ciągu ostatnich 5 meczów ligowych stracili tylko 2 punkty za porażkę po dogrywce z Zagłębiem. Nowy rok zaczęli od zwycięstwa 5:2 nad GKS-em Tychy, a 2025 rok zakończyli porażką z JKH w półfinale Pucharu Polski 1:2. 109 goli zdobytych przez Unię to drugi najlepszy wynik w lidze – tu wciąż na prowadzeniu jest Energa Toruń. 63 bramki stracone to natomiast rezultat o 3 gole słabszy od GieKSy i Zagłębia.
Pierwszym graczem Unii, który przekroczył liczbę 30 punktów, zostal Erik Ahopelto – fiński center strzelił 13 goli, a przy 20 asystował. Bardzo blisko podobnego osiągnięcia są Mika Partnanen (w 24 meczach) i Daniel Olsson-Trkulja – obaj na ten moment mają w swoim dorobku po 29 oczek. Najlepszym strzelcem jest z kolei Alexander Perusenko z 15 bramkami, do których dołożył także 13 asyst. Furory w ofensywnie nie robi natomiast żaden z obrońców – najlepiej punktowo wypada Joe Morrow z 4 golami i asystami, jednak po 33-letnim zawodniku z występami w NHL na koncie niewątpliwie spodziewano się więcej. Mimo problemów zdrowotnych najwięcej meczów w bramce rozegrał Linus Lundin i bronił w nich na 91,8%, ale świetnie w okresach jego absencji prezentował się Igor Tyczyński – w 13 spotkaniach zanotował skuteczność na poziomie 93,4%.
Nieco lepiej z dotychczasowych bezpośrednich pojedynków wychodzili Unici. Do rozstrzygnięcia pierwszego starcia w Oświęcimiu potrzeba była dogrywce – po 60 minutach mieliśmy wynik 2:2 dzięki bramkom Ahopelto i Olsson-Trkulji oraz Fraszko i Lundegarda, a złotego gola dla gospodarzy zdobył Perusenko. Miesiąc później Unia triumfowała w Katowicach 6:2. Dublet ustrzelił Perusenko, po jednym golu dołożyli Petras, Krzemień, Morrow i Partanen, a GieKSa odpowiedziała jedynie trafieniami Fraszki i Wronki. Ostatnie dotychczasowe spotkanie to wygrana GieKSy na lodowisku rywala – trafiali Lundegard, Michalski i Wronka, a Eliassona pokonał tylko raz Morrrow.
4.01.2026 (niedziela, 17:00) GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze