Piłka nożna
Raczkowski antytransparentowy
Sędzią sobotniego spotkania GKS Katowice – Piast Gliwice będzie pan Paweł Raczkowski z Warszawy.
Arbiter w tym sezonie prowadził 13 meczów (10 spotkań ekstraklasy i po 1 pierwszej ligi, Pucharu Polski i Ligi Konferencji), w których pokazał aż 74 żółtych kartek (średnia 5,69 na mecz) i 1 czerwoną kartkę (dla gospodarzy). Podyktował trzy rzuty karne (jeden dla gospodarzy, dwa dla gości). Niedawno w meczu Piast – Jagiellonia pokazał aż 11 żółtych i 1 czerwoną kartkę. W Lidze Konferencji prowadził mecz Shelbourne FC – Hacken.
Sędzia w zamierzchłej przeszłości poprowadził swój pierwszy mecz GKS, a na drugi musiał czekać aż 15 lat. Prowadził m.in. pamiętne spotkanie w pierwszej lidze pomiędzy GieKSą a Wisłą Kraków (5:2), kiedy już w piątej minucie wyrzucił z boiska Eneko Satrustguiego, bohatera Wiślaków z finału Pucharu Polski. Sędziował także inaugurację ekstraklasy po 19 latach w Katowicach oraz oba mecze z Pogonią Szczecin. Ostatnio prowadził nam mecz z Wisłą w Płocku, zremisowany 1:1.
Sędzia stał się „bohaterem” ostatniej kolejki, w związku z transparentami wywieszonymi przez kibiców Jagiellonii, dotyczącymi sprzeciwu wobec postawy sędziego Bartosza Frankowskiego podczas ich meczu w Zabrzu. Raczkowski przerwał mecz na 20 minut – do czasu gdy rzeczone transparenty zostaną ściągnięte. Kibice zdjęli, ale niedługo potem zawiesili jeden dotyczący sędziów ponownie, a drugi przenieśli nieco wyżej na trybuny, ale arbiter już mecz dokończył.
Mecze GieKSy prowadzone przez Pawła Raczkowskiego:
Sezon 2009/10
GKS Katowice – Stilon Gorzów Wielkopolski 1:1 (3 żółte kartki)
Sezon 2023/24
Motor Lublin – GKS Katowice 1:1 (8 żółtych kartek, 1 niewykorzystany rzut karny przez Araka)
GKS Katowice – Wisła Kraków 5:2 (4 żółte i 1 czerwona kartka dla gości)
Sezon 2024/25
GKS Katowice – Radomiak Radom 1:2 (6 żółtych kartek)
GKS Katowice – Widzew Łódź 2:2 (5 żółtych kartek)
GKS Katowice – Pogoń Szczecin 3:1 (5 żółtych kartek)
Pogoń Szczecin – GKS Katowice 4:0 (1 żółta kartka, rzut karny dla gospodarzy)
Wisła Płock – GKS Katowice 1:1 (2 żółte kartki)
Bilans: 7 meczów – 2 zwycięstwa, 4 remisy, 2 porażki. Bramki 14-14.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze