Dołącz do nas

Piłka nożna

[WIDEO] Wysoka wygrana w sparingu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GieKSa w weekend zakończyła bardzo krótki okres przygotowawczy do nowego sezonu. Katowiczanie za tydzień rozegrają spotkanie w ramach Pucharu Polski z Garbarnią Kraków. Ciężko mówić o próbie generalnej, ale sobotni sparing z GKS Jastrzębie podopieczni trenera Góraka wysoko wygrali 5:1.

Przez całe spotkanie GieKSa kontrolowała mecz i szybko otwarła wynik spotkania. Bramkę zdobył Michał Gałecki, a drugą dołożył sprowadzony w lecie Filip Kozłowski. Rywale odpowiedzieli golem Daniela Rumina. W drugiej połowie piękne bramki strzelili Patryk Szwedzik i nowo pozyskany Bartosz Jaroszek, którzy strzałami z dystansu pokonali bramkarza rywali. Piątą bramkę dołożył ponownie Szwedzik strzałem z bliskiej odległości. 

Wszyscy zawodnicy, którzy są w kadrze, rozegrali swoje minuty w tym spotkaniu i jak podkreśla trener Górak w materiale poniżej, przydałoby się tych minut więcej dla wszystkich. Czas jednak goni i za tydzień pierwsze poważne starcie na otwarcie nowego sezonu. 

50 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

50 komentarzy

  1. Avatar photo

    Platini1964

    15 sierpnia 2020 at 21:18

    I ten sparing pokazuję jakie mentalne niedojdy z tych naszych grajków… W Ciągu jednego meczu sparingowego potrafią strzelić więcej goli z dystansu niż w ciągu całego sezonu. Dramat… Skoro te dna psychiczne są obsrani przy 1,5 tyś widowni to ja się w sumie cieszę że są te ograniczenia… Bo jak by chłopakom przyszło grać przy „starym blaszoku” to byś my z tej Ligii spadli.

  2. Avatar photo

    Kato

    16 sierpnia 2020 at 10:08

    Brak wypowiedzi prezesa po zakończonym sezonie i rozpoczynającym się nowym daje do myślenia.
    A co do sparingu, fajnie że wysoka wygrana …
    Trafne określenie że nie przed własną publicznością, która wykupuje karnety i bilety.
    I oczywiście nie w meczu o coś ważnego, jak zwykle.

  3. Avatar photo

    Irishman

    17 sierpnia 2020 at 16:15

    Jak ja to kocham! Wygraliśmy i to wysoko, więc komentarzy co kot napłakał. A i te całe D W A to jeszcze w sumie takie, że w sumie….. lepiej jakby tak wygrali skromnie, 1:0. W końcu dopieprzyć się jakoś trzeba, więc Panowie zadanie wykonane!
    😀 😀 😀

    • Avatar photo

      Platini1964

      17 sierpnia 2020 at 16:26

      Dopieprzyć? Nie nazwał bym tak tego, ja tylko stwierdziłem fakt. Co z tego że wygrali sparing skoro od 4 lat przegrywają KAŻDY ważny mecz. Podkreślam Każdy. Skoro potrafią w sparingu, to dlaczego nie potrafią w lidzę? Psychika… I to chciałem zaznaczyć, że psychicznie to oni są na poziomie Barcelony w przerwie meczu z Bayernem.

  4. Avatar photo

    Irishman

    17 sierpnia 2020 at 16:17

    @jezyk, zobacz – można się dopieprzyć do 5:1 z zespołem, który wystepuje ligę wyżej? Można! Patrz i ucz się! 😉 😉 😉

  5. Avatar photo

    Kato

    17 sierpnia 2020 at 16:57

    Irishman
    Szczerze, zazdroszczę poczucia humoru.
    Na poważnie, to co wygrali i kto to oglądał z Kibiców na Stadionie.
    Ale niech będzie, że fajnie to wyszło i bramki super

  6. Avatar photo

    Loco

    17 sierpnia 2020 at 17:21

    Fajnie że sparing wysoko wygrali z drużyną, która gra poziom wyżej. Teraz nic ino czekać na ligę.
    Szkoda ino że jak wcześniej wspomnieliście że nie ma powiedziane konkretnie przez prezesa bądź dyrektora sportowego o co faktycznie tak gramy.

  7. Avatar photo

    Irishman

    17 sierpnia 2020 at 21:07

    @Platini1964, zwróć uwagę, że obecni piłkarze (DZIĘKI BOGU) nie mają nic wspólnego z tymi, którzy tu byli cztery lata temu. Tymczasem mam wrażenie, że im się obrywa za wszystkie grzechy swoich poprzedników. I za Kluczbork, i za derby z chorzowskimi, za wszystkie wstydliwe porażki i haniebnie odpuszczone awanse i jeszcze świętowanie po tym.

  8. Avatar photo

    kosa

    17 sierpnia 2020 at 21:44

    @Irish Błąd grał u nas w sezonie, w którym zebraliśmy baty w derbach. W Chorzowie też „zagrał”. Pamięć jest zawodna 😉

  9. Avatar photo

    Irishman

    18 sierpnia 2020 at 08:41

    @Kosa, no fakt akurat Błąd jako jedyny był w tej drużynie z sezonu 2017/2018 ale meczem na Bukowej się nie zhańbił i na stacji benzynowej też zdaje się po nim nie świętował porażki. Ale 4 lata temu jednak jeszcze go tu nie było.

    Zresztą chodzi mi o to, że generalnie ta nasza obecna drużyna cierpi, za grzechy poprzednich ekip, poczynając nawet nie od tej sprzed 4 lat ale chyba jeszcze od tej Moskala, bo wtedy zaczął się serial kolejnych spektakularnych porażek. Moim zdaniem takie babranie się w przeszłości jest bez sensu. Obecnej drużyny na pewno nie porównywałbym do poprzednich parodystów. Tak naprawdę to gromy walą się na nią dlatego, że do końca walczyła o awans i przegrała. A i to dlatego, że rywale okazali się bardzo słabi. Gdybyśmy nie zrobili kilka punktów fartem, to odpadlibyśmy z tej walki wcześniej i pewnie mielibyśmy do do tych piłkarzy pewnie mniej więcej taki stosunek, jak do drużyny Brzęczka po pierwszym sezonie o nas.

    Ja tam proponuję już nie babrać się w tym syfie z przeszłości tylko z optymizmem patrzeć w przyszłość. Przecież usunęlismy kilka najsłabszych ogniw, rywale nie powalają to teraz już powinno się udać. Zresztą „udać” się to złe słowy, bo my ten awans powinnismy po prostu bez spiny zrobić.

  10. Avatar photo

    Kato

    18 sierpnia 2020 at 09:24

    Aby nie powracać do przeszłości, prezes nie Nie powinien nakreślić przyszłość i cele na nowy sezon.
    Nie będzie wtedy jęku zawodu. Rozliczenie z osiągniętych wyników będzie wtedy również sprawiedliwe.
    I na to właśnie czekam

  11. Avatar photo

    Kato

    18 sierpnia 2020 at 09:31

    Prezes czy Nie powninien nakreślić przyszłości i cele na nowy sezon.
    Poprawiam mój tekst.

  12. Avatar photo

    Loco

    18 sierpnia 2020 at 09:49

    Kato zgadzam się w 100 procentach. Prezes albo dyrektor sportowy sekcji piłki nożnej powinien wyjść i powiedzieć o co gramy aby wszyscy mieli pewność

  13. Avatar photo

    KaTe

    18 sierpnia 2020 at 10:25

    Jak to: „O co gramy?”! Myślałem, że dla wszystkich Gieksiarzy to jest oczywiste! TYLKO AWANS! Gieksa w trzeciej (de facto) lidze – to plama na honorze! Jeśli fusbal w Katowicach ma cokolwiek znaczyć to nie można zadowalać się grą z Sokołem Ostróda i Skrą Częstochowa. Porównajmy potencjał miast, klubów, drużyn i kibiców. Zbliżony do nas ma tylko Lublin. I zadaniem zarządzających klubem powinno być stworzenie takiej kapeli, która tę ligę WYGRA!
    A tak na marginesie, chyba już nikt nie wspomina o Gieksie jako „młodej” drużynie. Nie sprowadzono do niej żadnego nastolatka!. Dziwna polityka kadrowa.

  14. Avatar photo

    kosa

    18 sierpnia 2020 at 10:28

    @Irish

    Myślę, że przesadzasz. Ja na przykład mam ogromne pretensje do tej drużyny za zmarnowanie szansy na awans w poprzednim sezonie i nie uważam, by wpływ na moją ocenę miał Kluczbork. Nie uważam, by ludzie żyli tutaj przeszłością. Do obecnej ekipy można mieć wiele zastrzeżeń za to, co sama zrobiła (lub czego nie zrobiła). Nie trzeba się cofać do innych drużyn.

    Tak samo nie zgadzam się z Tobą, że gdyby wcześniej grali słabo i skończyli na niższym miejscu, to żal byłby mniejszy. Może byłby mniejszy w lipcu, ale wtedy już dawno nie było tutaj trenera itd. Nie wierzę, że kibice GieKSy są już tak przyzwyczajeni do porażek, że zaakceptowaliby miejsce poza szóstką w tak słabej lidze, jak tak w której graliśmy.

  15. Avatar photo

    Platini1964

    18 sierpnia 2020 at 13:05

    Może i niewiele ale jedną najważniejszą „rzecz” mają wspólną – herb. A po za tym to nie wierzę że przyszli do klubu i powiedziano im „macie czystą kartę”. Wydaje mi się że byli świadomi wymagań kibiców i tego że jak dadzą dupy to kibice nie będą mówić że „eeee tam, pierwszy raz dali dupy… Wybaczymy.” Jeżeli tak myśleli to są naiwni i głupi. Logicznym jest ze każdy zapatruję się na to z perspektywy wieloletnich upokorzeń. To tak jak kiedyś Polska nie potrafiła awansować na mundial przez16 lat. Nie patrzono wtedy na poszczególne falę powołań, tylko na Polskę jako drużynę narodową. I tak jak i wtedy oraz tak jak napisał Kosa, każdy z nich sam sobie na to zapracowywał poprzez właśnie frajerską i moim zdaniem fatalną, bezpomysłową grę. Za co trochę winie Góraka, który nie potrafił pierdolnąć w stół i przynajmniej trochę zmienić taktykę. Bo mnie osobiście kurwica brała jak patrzyłem na to jak po raz 78 wycofują piłkę z pola karnego przeciwnika do obrony a później do bramkarza. Nie zliczę ile razy próbowali ataków skrzydłem które zupełnie nic nie wnosiły bo były czytelne jak pierwszy elementarz. Że nie wspomnę o stojanowie i liczeniu na fart że akurat do mnie trafi piłka zamiast wyjść do piłki, pokazać się na pozycję. Ataku środkiem pola, po za sporadycznymi kontrami też próżno było u nas szukać. Zakładanie pożal się Boże pressingu 3 pilkarzami, piłkarskie jaja. Jedyny mecz, a właściwie pół, kiedy fajnie się na to patrzyło i serce się radowało grą to była pierwsza połowa z Widzewem. Myślałem wtedy „kurwa, to my tak potrafimy”? No i okazało się że nie do końca bo druga połowa była już powrotem do normalności. Dodajmy do tego skurczę naszego kapitana w 52 MINUCIE !! Zaznaczmy, PROFESJONALNEGO SPORTOWCA. Które były następstwem tego że Adrian zapierdalał aż miło przez pierwsza połowę od bramki do bramki ale to tylko poazało ich przygotowanie fizyczne które też jest na niskim o ile nie tragicznym poziomie.

  16. Avatar photo

    Irishman

    18 sierpnia 2020 at 13:21

    @Kosa
    Oczywiście, że spieprzyli ale moim zdaniem to wkurzenie kolejnymi niepowodzeniami z roku na rok rośnie i każda kolejna ekipa cierpi także za niepowodzenia poprzedników. Zresztą tak to też wynika z posta Platiniego, do którego się odnosiłem.

    No ale dobra tam, przed nami sezon, w którym jesteśmy na tle rywali już absolutnym faworytem tej ligi! No, bo kto nam może zagrozić, ewentualnie poza Stalą? I myślę, że takie cele zostaną przed sezonem postawione. Inaczej to będzie po prostu asekuranctwo dużego kalibru.

    No, i pewnie po tym awansie te rozpamiętywanie przeszłości nareszcie się skończy.

  17. Avatar photo

    Platini1964

    18 sierpnia 2020 at 15:30

    No właśnie Ci Irish napisałem jakie są moim zdaniem powody dla których „cierpią” i że sami sobie na to zapracowali swoją grą. A tak w ogóle to powiedz mi proszę jak oni Twoim zdaniem cierpią?
    Brak wypłat – Nie
    Brak dopingu- Nie (po za ostatnimi 20min barażu)
    Robota w przodku na kopalni – Nie
    Mało tego, nawet się ludzią po ostatnim meczu nie chciało gwizdać tylko machneli ręka bo i tak nikt się nie nastawiał(każdy wierzył ale kto oglądał ostatnie mecze ten domyślał się co się wydarzy). Więc powiem Ci że to dzięki tym wkładą do koszulek które tu parodiował football wcześniej i przejebały wszystko co możliwe oni mieli taki spokój po końcowym gwizdku barażu. A Ty to nazywasz cierpieniem? Bo jakiś Platini1964 ponarzeka sobie na nich w komentarzach bo tylko tyle może zrobić. Życzę wszystkim żeby tylko takie cierpienia ich spotykały.

  18. Avatar photo

    Irishman

    18 sierpnia 2020 at 15:49

    Nie no oczywiście, te „cierpią” to tak w przenośni. I w sumie pisząc:
    „Więc powiem Ci że to dzięki tym wkładą do koszulek które tu parodiował football wcześniej i przejebały wszystko co możliwe oni mieli taki spokój po końcowym gwizdku barażu.”
    ŚWIETNIE to podsumowałeś! Pełna zgoda, więc niech teraz to docenia i dadzą nam wreszcie ten sukces, na który czekamy już zdecydowanie zbyt długo. Żadne tam „dawanie radości” z gry! Ma być awans i tylko wtedy będzie radość. Ale też wiem, że spokojnie ta drużyna może to zrobić.

  19. Avatar photo

    kosa

    18 sierpnia 2020 at 16:00

    @Irish

    Wątpię, by się skończyło – najpierw spadliśmy i zmarnowaliśmy cały rok. Potem nie awansowaliśmy i również zmarnowaliśmy cały rok. Ja tam się z awansu chyba nie będę umiał cieszyć, poczuję po prostu ulgę. Ale mam duże obawy, bo w poprzednim sezonie też wydawało się, że nic nie może nam zagrozić, liga pokazała, że drużyny są w niej słabe, a dodatkowo wszyscy grali pod nas – a mimo to jesteśmy znowu w tej samej lidze. Poza tym szereg złych decyzji, których nie da się obronić (jak np. Elanowcy). Na szczęście w tym całym naszym nieszczęściu pocieszam się jednym – liga dalej jest słaba i awans jest obowiązkiem. Nawet pomimo tych błędów.

    Jedynie, co mnie niepokoi, to słaba psychika naszych zawodników, którą pokazali w poprzednim sezonie (a niektórzy też we wcześniejszych). A to akurat będzie sezon, w którym są dwie opcje: obowiązek (awans) – klęska (brak awansu).

  20. Avatar photo

    Platini1964

    18 sierpnia 2020 at 16:27

    @Kosa
    Niestety mam podobne odczucia. Z tym że ja nawet nie poczuję ulgi tylko kolejne obawy o to że znów na kilka lat utkniemy w 1lidze. Bo po tym wszystkim co widziałem na Bukowej przez 14 lat (pierwszy mecz w 2006 roku) jakoś ciężko mi uwierzyć że będą cudownym beniaminkiem który rozłoży 1 Ligę. Mam nadzieję że to tylko czarne myśli wywołane latami niepowodzeń a nie faktyczny scenariusz. Awans do 1 ligi uważam za obowiązek i nie wywoła on u mnie żadnego optymizmu. Jedyne co może go wywołać to awans do ekstraklasy(ewentualnie z działu football-fiction, wygranie PP) , której jeszcze na Bukowej nie widziałem… Ostatni raz kiedy się naprawdę cieszyłem na Bukowej to było pokonanie po karnych Pogoni Szczecin. Co jest smutne i przerażające bo w domyśle piłka nożna powinna właśnie tej radości i rozrywki dostarczać. Nooo chyba że jest się właśnie Kibicem GieKSy. Żona zapytała mnie kiedyś „to po co tam jeżdżę? Skoro tylko się wkurwiam”. Naszła mnie wtedy taka refleksja, że to trochę tak jak z żoną którą bije mąż ale ona nie odchodzi od niego, bo przecież przeprosił i obiecał ze tym razem będzie inaczej. Po czym sytuacja znowu się powtarza i tak w kółko. Przepraszam za to porównanie wszystkie Panie które doświadczyły przemocy domowej. Wiem że uprościłem sprawę ale takie skojarzenie mi się nasunęło.

  21. Avatar photo

    jezyk

    18 sierpnia 2020 at 18:27

    Irishman radosny błaźnie mnie gry kontrolne nie interesują bo nie są wykładnikiem realnych możliwości. Realne możliwości to cienki trener i pizdeczki pilkarzyki przez niego ściągnięte. Powiem ci więcej w tym sezonie będzie to samo

  22. Avatar photo

    Daro

    18 sierpnia 2020 at 18:44

    Czyli karnetów ani biletów kosa, jeżyk, Platini1964 nie kupicie bo po co kupować skoro i tak jeden nie wierzy w awans a innych to i tak nie interesuje. Lepiej te pieniądze na co innego wykorzystajcie a nie marnotrawicie kasę, a bilety i karnety zostawcie prawdziwym kibicom którzy wierzą w awans z tym trenerem i tymi zawodnikami. Bo chodzić tak z przyzwyczajenia i się nudzić to nie ma sensu a wejście na stadion będzie ograniczone w liczebności ludzi przez koronaświrusa.

  23. Avatar photo

    Loco

    18 sierpnia 2020 at 19:19

    Co to się dzieje w Gieksie??
    Dzisiaj pracę w młodej GKS-ie zakończył Jacek Gorczyca, który w niej działa od początku powstania.

  24. Avatar photo

    Kato

    18 sierpnia 2020 at 19:23

    Daro
    Dobra uwaga.
    Moje zdanie prywatne w tym temacie jest takie, że frekwencja to nasz oręż kibica w walce o dobro Gieksy. Tak uważam, mogę się mylić, ale trudno.
    Karnet i bycie na meczu, obojętnie jakie mam poglądy na to co się dzieje, jest wyrazem troski o Klub. Może ktoś mieć inne zdanie, trudno.
    Piszę o KLUBIE GKS KATOWICE, a nie prezesie, trenerze oraz zawodnikach. Oni przychodzą i odchodzą, a my jesteśmy zawsze na trybunach.
    Tak uważam

  25. Avatar photo

    Platini1964

    18 sierpnia 2020 at 19:59

    @Daro
    Przykro mi ale muszę Cię zmartwić, bo karnet już mam a od 4 lat byłem na prawie wszystkich meczach domowych. I to nie jest tak że nie wierzę, wierzę za każdym razem wbrew logice i realią…

  26. Avatar photo

    Platini1964

    18 sierpnia 2020 at 20:04

    A po za tym jeżeli ograniczenie będzie wynosiło 50% pojemności to i tak jest to większa liczba niż frekwencja w ostatnich latach. Co jest smutne jak na 300 tyś. miasto i jak na to jakim klubem była/jest GieKSa.

  27. Avatar photo

    kosa

    18 sierpnia 2020 at 21:51

    @Daro

    Ja nie muszę wierzyć (a raczej peudowierzyć, bo z wiarą nie ma to nic wspólnego), by chodzić. I chodzę.

    Na forum też w tamtym sezonie pod koniec był wysyp optymistów, który nakazywał każdemu wierzyć, a potem te same osoby oddawały swoje miejsca na karnecie innym kibicom, bo nie mogły przyjść. A mniejsi optymiści przyszli. Teraz obserwuję to samo – niekoniecznie to do ciebie Daro (bo nie wiem, czy chodzisz), ale inni tryskają optymizmem, a na Bukowej to bywają raz na rundę. Pzdr

  28. Avatar photo

    Kato

    19 sierpnia 2020 at 06:25

    To jest różnica czy ktoś nie chce być, albo nie może być na meczu z jakiegoś powodu.

  29. Avatar photo

    Irishman

    19 sierpnia 2020 at 18:02

    @jezyk, dziecko drogie. No to poczekam do ligi i wtedy pogadamy. Choć pewnie nie będzie z kim, bo po kilku naszych zwycięstwach znikniesz stąd i tyle!

  30. Avatar photo

    jezyk

    19 sierpnia 2020 at 21:37

    Irishman ty to się już lepiej nie wypowiadaj bo większego naiwniaka od ciebie i tego drugiego chyba meczy czy jak mu tam nie widziałem. Nie wyzywaj mnie od dzieciaków bo myślenie małego naiwnego dziecka jest raczej cecha z tobą związaną. W celu odświeżenia sobie pamięci przeczytaj swoje brednie które wypisywałeś od czasów brzeczka i odpowiedz sobie na pytanie co się sprawdziło z tych twoich dyrdymałów.

  31. Avatar photo

    Piko

    19 sierpnia 2020 at 23:15

    @jezyk nie przejmuj się … ja pamietam jak Irish wychwalał Króla na początku . Ten typ tak ma 🙂

  32. Avatar photo

    jezyk

    19 sierpnia 2020 at 23:59

    Piko tego akurat osobiście nie pamiętam ale jeżeli tak było to dokumentnie dowodzi ze to pajac jakich mało. ktoś taki robi z siebie mentora śmiechu warte

  33. Avatar photo

    Irishman

    20 sierpnia 2020 at 07:45

    Już nie chciałem nic pisać, bo za chwilę zaczyna się liga, a wtedy Wam kopary poopadają po kilku naszych zwycięstwach.

    Ale @Piko tak sobie myślę, czy faktycznie, kiedy i za co ja mogłem tego Króla wychwalać??? No chyba, że faktycznie na samym początku i bardzo, bardzo krótko zanim się nie okazało, że to żaden poważny sponsor. Ale kto mógł to wtedy wiedzieć?
    Zresztą wtedy to w ogóle były pokręcone czasy. Pamiętam jak na forum gruchnęła wiadomość, że wchodzi do klubu facet (nie pamiętam nazwiska) z grubą kasa. A potem się okazało, że on chce płacić….. kafelkami. 😀 No i też się parę osób dało nabrać.

  34. Avatar photo

    jezyk

    20 sierpnia 2020 at 10:32

    Irishman ty się zawsze dajesz nabrać już tak masz. jeżeli faktycznie króla popierałeś to gardzę tobą i uważam ze nie jesteś godzien nazywać siebie kibicem GKS

  35. Avatar photo

    Mecza

    20 sierpnia 2020 at 14:51

    @jezyk pozdrowienia. Już trochę mniej się tu uzewnętrzniam bo wolę na TT coś czasem dodać. Zadziwiające jest, że niektórzy zamiast docenić iż mogą z kimś (np. Irishman) wymienić się poglądami na temat Gieksy od razu zioną jadem. Jak małolaty na 90minut wyzywanie od różnych. Czy ktoś tu nie uważa się za naiwnego? Każdy z nas jest naiwny jak dziecko, że ten najbliższy mecz, sezon będzie zgodny z oczekiwaniami. Bo jakby w to nie wierzył to by tu nie pisał. No chyba, że jest tylko po to aby się ponabijać i życzy wszystkiego najgorszego Gieksie tak aby za rok napisać „a nie mówiłem” mając pełną satysfakcję. Pozdrowienia dla wszystkich.

  36. Avatar photo

    jezyk

    20 sierpnia 2020 at 16:39

    Mecza jadem to zionie twój ziomal w różowych okularach. Cieszę się ze się przeniosłeś na TT jednego naiwniaka mniej.

    • Avatar photo

      Mecza

      20 sierpnia 2020 at 17:21

      @jezyk ????

  37. Avatar photo

    Irishman

    21 sierpnia 2020 at 08:26

    Witaj @Mecza, już się zastanawiałem gdzieś się stracił, bo fajnie zawsze było z Tobą merytorycznie podyskutować. A o to coraz trudniej na naszych stronach, na których komentarze faktycznie coraz bardziej przypominają te z 90minut. Ja tego nigdy nie mogłem i nadal nie mogę zrozumieć, jak to jest, że po zwycięstwach kilka wpisów, po porażkach kilkanaście. No chyba, że to piszą kibice np. chorzowskich, tyskich czy tam „gołębie” (pamiętasz tą przyśpiewkę sprzed lat? 😉 ) mając radochę z naszych porażek. Inaczej tego pojąć nie mogę. Może faktycznie czas czas zacząć się bardziej udzielać na TT? Pozdrawiam! 🙂

  38. Avatar photo

    Mecza

    21 sierpnia 2020 at 18:22

    @Irishman… bardziej na TT? Jesteś tam? Błażej kiedyś napisał,że na TT nie ma tylko Irishmana. Jest kilka fajnych profili z którymi można wymienić poglądy, pokłócić się a tu poza „Kosa” nikt mi się nie kojarzy. Wolałbym tutaj ale może to znak czasu.

  39. Avatar photo

    jezyk

    21 sierpnia 2020 at 20:34

    Irishman zrób dla nas i dla GKS i odejdź stąd. Zresztą dla mnie to nie jesteś kibicem GKS od czasu jak się dowiedziałem ze Króla popierałeś.

    • Avatar photo

      Mecza

      21 sierpnia 2020 at 20:56

      @jezyk Ty tak na poważnie? Inteligentny gościu z Ciebie wydaje się być ale ktoś Cię podpuścił wyżej i ciągniesz wątek. A co do Króla – jak „wchodził” Centrozap wszyscy byli pozytywnie nastawieni… Tylko raz słyszałem aby ktoś pogonił inwestora. Dziurowicz, gdy Cupiał chciał zainwestować w GKS ale wybrał słabą Wisłę. Co było dalej każdy wie

  40. Avatar photo

    jezyk

    21 sierpnia 2020 at 21:12

    Mecza jak najbardziej bo ktoś kto popierał Króla nie jest kibicem gieksy i nie pieprz ze wszyscy go popierali bo w większości prawdziwi kibice nie. Prawdziwi kibice ostro protestowali a On jak zawsze. Zresztą Iri(…) to dla mnie mało rozgarnięty człowiek i naiwny życiowo. On nie rozumie podstawowych mechanizmów którymi rządzi się świat a tym bardziej świat sportu. sukces nie bierze się z samej wiary no ale twój kumpel nigdy tego nie pojmie.

    • Avatar photo

      Mecza

      21 sierpnia 2020 at 21:35

      Śmiem twierdzić że zdecydowana większość była za Królem jak wchodził w GKS… Nie mówię o pomyśle KP K-ce ale o początkach. Transfery z ekstraklasy typu Piechniak itp. Podobało się no nie ? Teraz już wiemy że to tak nie działa. Jak Centrozap się pojawił tylko nieliczni przestrzegali ale do dzisiaj pamietam. Ktoś pisał że to golodubiec i zły człowiek a spółka która wyrąbuje drzewa we wschodniej Rosji to tez wydmuszka. Później były kafelki itp ale to z innym. Dobra zostawmy to. 99% uwierzyło włącznie z Nawałką – jeśli to dla Ciebie autorytet. Zostawmy już to. Chciałem tylko przypomnieć że to nie jest takie wszystko czytelne, tym bardziej po fakcie.

      • Avatar photo

        Mecza

        21 sierpnia 2020 at 21:42

        Errata, jest w miarę czytelne po fakcie 🙂 Dobra już dzisiaj nic nie pisze bo za dużo browarka. Pozdrowienia dla Wszystkich. Jutro o 12 Garbarnia ????

  41. Avatar photo

    jezyk

    21 sierpnia 2020 at 21:47

    Mecza dla was nic nie jest czytelne nawet wtedy gdy każdy to wie. Nie próbuj wybielać kolegi. Bardzo dobrze pamiętam te czasy i to co piszesz nie ma nic wspólnego z obiektywna rzeczywistością. No ale wy już tak macie ze zawsze jesteście mądrzy po szkodzie. Popieracie głupoty i idiotyzmy a potem na siłę się wybielacie. Powiem ci tak ja nie byłem za Królem nigdy i moje ziomki tez nie. To powinno ci wystarczyć. Skąd wyście się urwali macie wyższe wykształcenie zdobyte na sensownej uczelni. Macie jakieś sukcesy w pracy zawodowej. Nie mówię o podrzędnych stanowiskach

  42. Avatar photo

    Irishman

    22 sierpnia 2020 at 02:18

    No i mamy sukces. Udało mi się rozkręcić kolegę @jezyka, aby też się udzielał po wygranym meczy, a nie tylko „triumfował” po przegranych! 🙂

    @Mecza, tak jestem na TT ale w sensie, że mam konto. Jednak po prostu z braku czasu prawie nie korzystam. Natomiast prowadzę inne profile ale nie wypada, aby (nie jako ja) coś tam pisać.
    @Mecza najśmieszniejsze jest to, że ja tego mojego wielkiego poparcia dla Króla w ogóle nie pamiętam! 😀 😀 😀 Pamiętam natomiast, że protestowałem w różnych miejscach przeciw niemu, czy wykłócałem się z różnymi „kibicami”, którym podobało się KP Katowice. Ale na początku, tak jak piszesz, gdy się dowiedzieliśmy, że wchodzi do klubu prywatny inwestor, a jak pamiętasz była wtedy bieda straszna w klubie to podejrzewam, ze ogromna większość z nas była zadowolona. Ale później pojawiły się informacje a to o tej firmie wydmuszce, a to o jego agenturalnej przeszłości, doszło nie płacenie zobowiązań i sielanka się skończyła. No ale teraz, jak się już zna przeszłość to można mądrzyć się i zgrywać wielkiego bohatera. 😉 😉 😉
    Na początku, to chyba nawet @Kosa, był zadowolony, że na to jego hasło o awansie do ekstraklasy Król, lekko przymuszony, z oporami ale się zgodził? No ale to trzeba by zapytać @Kosą bo ja tam nie zamierzam, w przeciwieństwie do rożnych napinaczy nikogo oskarżać o niestworzone rzeczy.

    No nic @Mecza, stare dzieje. Fajnie, że wróciłeś i będzie można popisać, w trakcie, mam nadzieję bardzo udanego sezonu! 🙂

  43. Avatar photo

    jezyk

    22 sierpnia 2020 at 15:52

    Irishman skończ juz to pierdolenie byłeś za królem i to wszystkim wystarczy

  44. Avatar photo

    Irishman

    22 sierpnia 2020 at 16:40

    Tak, tak 😀 😀 😀

  45. Avatar photo

    jezyk

    22 sierpnia 2020 at 18:24

    Irishman a mam przekopac archiwum i ci to udowodnic buraku. Swoja droga znowu zwyciestwo z optymalna kadra na awans

Odpowiedz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Trudność w podejściu do średniawki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Aaaa qrwa jego mać…

To moja reakcja na gola Rakowa w doliczonym czasie gry w Gdańsku. Bo zaczynam pisać zaraz po. I tak, jak kolejka zaczęła się dobrze, bo Termalica wygrała w Lubinie, to potem pewnie lepszy byłby dla nas remis z Białymstoku, ale OCZYWIŚCIE Górnik musiał strzelić w doliczonym, lepszy byłby remis lub porażka Rakowa, ale OCZYWIŚCIE Raków musiał strzelić w doliczonym. I luj Bobcki strzelił, bo dwie drużyny się od nas oddaliły w tabeli.

Ktoś powie – trzeba było wygrać w Kielcach. No pewnie, że trzeba było, ale nie wygraliśmy. A nasze zdobywane punkty – zwłaszcza w tej fazie sezonu – mają taką samą wagę jak straty punktów przez przeciwników.

Przechodząc do naszego meczu. Nie wiem, jak to ugryźć szczerze mówiąc. Bo mam wrażenie, że Korona była do zdobytej bramki po prostu słaba. Potem się rozkręcili i w końcówce mogli strzelić zwycięskiego gola. Więc summa summarum remis jest sprawiedliwy. Bo gdy piszę, że Korona była słaba, to trzeba zaznaczyć, że my nie byliśmy jakoś specjalnie lepsi. Uważam, że do straconej bramki trochę lepsi byliśmy. Ale tylko trochę, to nie był jakiś wielce dobry mecz GKS Katowice. Był średni.

O ile defensywa tym razem dała radę i dopuściła do utraty tylko jednej bramki, to w ofensywie byliśmy bezbarwni. Niby kilka razy podeszliśmy pod bramkę przeciwnika, niby jakieś sytuacje się pojawiły, ale tym razem wykończenie czy ostatnie podanie były słabe. I tu mam pretensje do naszych zawodników, bo zalążki tych akcji były znowuż bardzo dobre. Naprawdę potrafimy pod to pole karne podchodzić i wszystko tkwi w tym, czy dobrze wykończymy akcję – najlepiej celnym strzałem. W poprzednich meczach wyglądało to kapitalnie. Tym razem – mizernie.

Znowu będę się czepiał. Bartka Nowaka. Znów nasz najlepszy zawodnik ligi, mając dobre sytuacje wyglądał, jakby chciał wykończyć czy zagrać ostatnie podanie „pięknie”. Czasem tej zabawy jest po prostu za dużo. Oczywiście te niekonwencjonalne zagrania dały kilka wspaniałych asyst. Ale jeśli chodzi o gole, to już tak nie było. Przecież z tej wyjątkowej techniki naprawdę idzie skorzystać, jednocześnie zachowując prostotę. Uderzyć po długim rogu temu Dziekońskiemu, gdy praktycznie cała bramka jest odsłonięta. Ewentualnie nawinąć przeciwnika i strzelić. Bartek wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego mam uwagi. Przecież on krawaty potrafi wiązać na tym boisku, ale w związku z tym zdarza mu się przedobrzyć.

Ale tak jak napisałem – cała ofensywa była jakaś niemrawa. Ilja znów zmarnował jedną kapitalną sytuację. I czasem sam już nie wiem, co sądzić o tym zawodniku. Bo mało strzela goli i sporo sytuacji marnuje. Znów doceniam jego pracę w środku boiska, przy rozegraniu. Z Koroną choćby kapitalnie wypuścił Nowaka. Z Motorem też miał wielki udział przy rozprowadzeniu akcji bramkowej. Ale tak jak mówię, nie mam uwag co do gry w środku boiska. Problem pojawiał się przed i w polu karnym.

Korona w tym czasie frustrowała raz po raz swoich kibiców. Psioczyli oni dość mocno na piłkarzy. Kielczanie raz po raz bowiem tracili piłki i nie potrafili rozegrać dobrej ofensywnej akcji zakończonej strzałem. Nie wyglądali jak swoja wersja z jesieni.

Cieszy kolejny gol Arkadiusza Jędrycha. Capitano – wzorem Radomiaka – asystował sam sobie od słupka. Chyba lubi halówkę i grę od bandy. Po raz kolejny trafił do siatki i myśleliśmy, że ten gol da nam zwycięstwo, a najlepiej gdybyśmy potem strzelili drugą bramkę.

Patrząc na to z drugiej strony, to znów trzeba powiedzieć, że stara GieKSa taki mecz by przegrała w końcówce. Można powiedzieć, że w Krakowie – z mega słabą Cracovią – nie ugraliśmy nawet punktów. Aż tak słaba jak Pasy Korona wczoraj nie była. Więc remis na wyjeździe z solidną drużyną z ekstraklasy oczywiście nie jest złym wynikiem. Oczywiście należy wziąć pod uwagę też nasze osłabienia kadrowe. Przecież nie było Strączka, Klemenza, Kowalczyka, Galana, Zrelaka. Trener musi odkrywać i dostosowywać szerszą kadrę. I znowuż jak na to, że mamy tyle osłabień – wyniki są bardzo w porządku.

Tylko ten niedosyt. Naprawdę można było w tym spotkaniu ugrać więcej i poprawić swoją sytuację w tabeli dopisując trzy punkty. Tak dopisujemy jeden. Co oczywiście też jest zdobyczą. Każdy punkt jest na wagę złota.

Po tej fatalnej porażce z Cracovią GieKSa rozegrała cztery mecze – dwukrotnie u siebie wygrywając i dwa razy remisując na wyjeździe. Ostatecznie jest to układ bardzo dobry. Grając w taki sposób przez cały sezon zdobywa się 68 punktów. W obecnych rozgrywkach wystarczyłoby do mistrzostwa. Ostatecznie więc ostatnia tzw. forma katowiczan jest bardzo dobra.

Każdy był po tym meczu niepocieszony. Jacek Zieliński – znany ze swojego marudzącego tonu – tak właśnie trochę pomarudził na konferencji prasowej. Rafał Górak też nie był przeszczęśliwy, ale też mówił, żeby nie utyskiwać aż tak bardzo na ten remis. No i te nastroje szkoleniowców chyba oddają, to co widzieliśmy w Kielcach. Każdy był trochę rozczarowany po tym remisie, a jednocześnie wiedział, że można było ten mecz przegrać. Więc nie narzekam aż tak bardzo, ale trochę narzekam.

Patrząc teraz na perspektywę gry w pucharach – myślę, że Raków i Górnik znajdą się w czwórce. Jeśli tak, to piąte miejsce da przepustkę do Europy, bo obie ekipy zagrają w finale Pucharu Polski w najbliższą sobotę. Wychodzi więc na to, że o to piąte miejsce w pucharach rywalizować będzie GieKSa, Wisła Płock i Zagłębie. Lubinianie dali ciała z ekipą z Niecieczy i wygląda jakby spuchli, choć lekceważyć ich nie można. Dzisiaj z zapartym tchem będziemy obserwować mecz Wisła – Radomiak i musimy kibicować gościom – od wyniku tego spotkania będzie zależeć bardzo, bardzo wiele. Natomiast żadna z wymienionych trzech drużyn kompletu punktów raczej nie zdobędzie, więc trzeba zminimalizować punktowe straty. Na plus jest to, że i z Zagłębiem, i z Płockiem mamy lepsze bilanse bezpośrednie.

Świat się nie zawali, jeśli GieKSa do pucharów nie wejdzie. Przecież jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie. Ale nie ma się co oszukiwać, matematyka mówi, że udział w Europie jest po prostu realny. Jeśli na przykład GieKSa zdobyłaby w ostatnich czterech kolejkach 7-8 punktów, to gra w eliminacjach Ligi Konferencji będzie bardzo możliwa. To jest bonus, szansa, która się nadarza. I grzechem byłoby nie powalczyć.

Jest jednak jeden warunek. Z Termalicą za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jakkolwiek nie jest to typowy outsider prezentujący się beznadziejnie, to jednak jest to ostatnia drużyna ligi, którą będziemy podejmować. W kolejnych trzech spotkaniach o punkty będzie dużo trudniej. Trzeba więc sobie ustawić sytuację tak, żeby z 47 punktami startować do trzech ostatnich kolejek.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Kibicowskie święto w Kielcach

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Kielc, gdzie GieKSa podzieliła się punktami z Koroną. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: Nie będę przesadzał z ubolewaniem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu Korona Kielce – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Jacek Zieliński i Rafał Górak. Poniżej prezentujemy główne opinie szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Przyjmujemy i szanujemy tę zdobycz punktową – jednopunktową. Wydaje mi się, że nie byliśmy dzisiaj najlepszą wersją siebie, na pewno mogliśmy grać lepiej, szczególnie w działaniach, gdy mieliśmy piłkę. Trochę to szwankowało i z tego może troszkę jestem niezadowolony. Jednak z samego przebiegu meczu, gdzie uważam, że remis jest sprawiedliwy, nie będę zbytnio przesadzał z ubolewaniem nad tym punktem. Bo to jest trudny teren i nikomu się łatwo tutaj nie gra. Był pełny stadion i to też chyba fajne dla kibiców, bo ci ludzie dzisiaj dużo dawali, widać dużo walki i zaangażowania. Były momenty lepsze i gorsze zarówno w jednej, jak i drugiej drużynie, dlatego uważam, że jest okej. Cieszę się również, że drużyna jako całość zdaje egzamin, w takim momencie, bo dzisiaj przyjechaliśmy bez sześciu ważnych zawodników. Ta głębia kadry, chciałem to podkreślić, daje radę i zawodnicy, którzy grali mniej wchodzą i realizują swoje zadania. Remis przyjmuję ze zrozumieniem, uważam, że jest to wynik zasłużony.

Jacek Zieliński (trener Korony Kielce):
Nie wiem jak ocenić ten mecz i ten punkt, czy on jest zdobyty czy są dwa stracone. Ale jak się goni wynik i ma się punkt w końcówce, to jest to w miarę zdobycz. Natomiast liczyliśmy na więcej, trochę inaczej miała wyglądać pierwsza połowa, oddaliśmy za dużo przestrzeni przy stałych fragmentach. Wiedząc, że GKS jest w tym groźny, to najbardziej boli, jak się traci taką bramkę. No nic, w piątek kolejny mecz u siebie i tu już nie będzie półśrodków, tu po prostu trzeba wygrywać.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga