Kibice Piłka nożna
[AKTUALIZACJA] Wybudzeni z zimowego snu
Mecz Górnika Zabrze z sąsiadami zza miedzy był dla kibiców GieKSy wybudzeniem z zimowego snu. Na trybunach stadionu pojawiło się 1009 kibiców w żółtych koszulkach, którzy wspierali gospodarzy. Pojawiła się flaga GKS KATOWICE oraz przede wszystkim transparent „Wszyscy na Arkę”.
Najwyższy czas by reszta kibiców również wybudziła się z zimowego snu i ruszyła po bilety i karnety na to spotkanie. Przypominamy gramy w niedzielę 6 marca o godzinie 12:45. Nasza drużyna ciężko pracowała na dwóch obozach i liczymy na to, że po trenerskim okiem Brzęczka złapie rytm i będzie prawdziwymi „Rycerzami Wiosny”. By było im łatwiej potrzebne jest nasze kibicowskie ws parcie, dlatego też WSZYSCY PO KARNETY! Pamiętajcie, że kupując wcześniej bilety macie promocyjne ceny!
Z zimowego snu wybudził się jako pierwszy Prezes Cygan, który poinformował: 
Dla wszystkich karnetowiczów klub przygotował jeszcze jedną atrakcję- możliwość zagrania z piłkarzami w LET ME OUT czyli popularnej gry, w której jesteśmy zamknięci w pokoju i musimy szukać wskazówek by się z niego wydostać. Szczegóły na oficjalnej stronie klubu.
Gdzie można kupić karnety i bilety ?
Zapraszamy do sklepu „Strefa GieKSy” na stadionie przy ul. Bukowej (I piętro, p. 145), gdzie w sprzedaży są wszystkie rodzaje wejściówek. Zachęcamy także do odwiedzenia strony bilety.gkskatowice.eu, gdzie do zakupienia są karnety dla nowych karnetowiczów.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




mateko
22 lutego 2016 at 19:29
Ładnie Żabole przygrały w huja z tymi szalami dużo osób ich nie dostało a dopłacało do biletów wstyd!!
Wlodek
23 lutego 2016 at 13:14
Nie narzekaj swoja droga po co Ci ten szalik z data derbów (Przegranych)-Przy wejsciu na trybuny stały ładne dziewczyny ubrane na czarno i kazdy dostawał taki szal .
Jesli chcesz dam Ci swój zostawie przed meczem z Arka w Karolinie