Piłka nożna
Zagłębie: Do Katowic po wygraną
Zagłębie Lubin jedenasty sezon z rzędu rozgrywa spotkania na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Poprzednią kampanię drużyna zakończyła tuż nad miejscem spadkowym, z zapasem pięciu punktów nad „kreską”.
Obecny sezon Zagłębie rozpoczęło podobnie jak GieKSa od przegranej 0:1. W pierwszej kolejce lubinianie doznali porażki z mającym mocarstwowe zapędy Widzewem. Po początkowej przewadze MKS więcej z gry mieli Widzewiacy i tuż przed przerwą zdobyli pięknego gola za sprawą Juljana Shehu. W drugiej połowie goście mieli parę okazji na zdobycie gola, ale bez powodzenia.
Od marca bieżącego roku trenerem drużyny jest Leszek Ojrzyński, który de facto uratował dla Lubina poprzedni sezon. Ojrzyński znany jest z wcześniejszej pracy między innymi w Koronie, Arce, Górniku czy Wiśle Płock.
Przed rozpoczętym sezonem drużyna rozegrała siedem spotkań sparingowych, z których trzy wygrała (z FC Košice 3:2, Odrą Opole 2:1 i Jagiellonią 1:0), trzy zremisowała (z FK Teplice 1:1, Chrobrym 2:2 oraz Miedzią 1:1) i jeden raz przegrała (z Wisłą Płock 0:2). W przerwie pomiędzy sezonami pożegnano dziewięciu piłkarzy m.in. Tomasza Pieńko (podpisał kontrakt w ostatnich dniach z Rakowem), Dawida Kurminowskiego (przeniósł się do Lechii Gdańsk) czy Marcina Listkowskiego (Jagiellonia). Do tej pory podpisano umowy z sześcioma piłkarzami m.in. Romanem Jakuba i Michálisem Kossídis (poprzednio Puszcza), Luką Lučić (NK Slaven) i Jakubem Sypek (Widzew).
W drużynie MKS trenuje Arkadiusz Woźniak, który grał w GieKSie w latach 2018-22. Woźniak gra w I i II drużynie Zagłębia. W poprzednim sezonie wystąpił w 17 meczach pierwszej drużyny oraz w 6 spotkaniach rezerw.
Przed spotkaniem z GieKSą bramkarz Zagłębia Dominik Hładun powiedział: „Na pewno chcemy dobrze się zaprezentować i jedziemy do Katowic z myślą o wygranej.”
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze