Dołącz do nas

Piłka nożna

[TRANSFER] Garbacik w GieKSie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym klub poinformował, iż kontrakt z GKS-em Katowice podpisał kolejny zawodnik. Jest nim 20-letni obrońca Damian Garbacik. Zawodnik ten może grać na pozycji obrońcy, w sezonie 2016/2017 będzie grał ze statusem młodzieżowca. Zawodnik w przeszłości reprezentował Lechię Gdańsk w której zadebiutował w ekstraklasie. Ostatni sezon spędził w Chojniczance grając na I ligowych boiskach.

64 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

64 komentarze

  1. Avatar photo

    pawelas197

    17 czerwca 2016 at 17:08

    powodzenia damian obys odpalil w katowicach

  2. Avatar photo

    tomek

    17 czerwca 2016 at 18:20

    Będzie walka o utrzymanie a nie o awans.

  3. Avatar photo

    Wlodek

    17 czerwca 2016 at 19:11

    Spoko powodzenia to są transfery z nimi różnie, a gdzie wzmocnienia.Mamy ponoć awansować w nadchodzącym sezonie.

  4. Avatar photo

    kibic2

    17 czerwca 2016 at 19:16

    @Tomek przecież u nas nikomu nie zależy na awansie. Zwykle mydlenie oczów jak co sezon. Po co przy lepszej grze mógłby przyjść do klubu prywatny inwestor a mając większość w klubie, mógłby robić porządki skoro tak jest fajnie 🙂

  5. Avatar photo

    Mecza

    17 czerwca 2016 at 21:38

    Wy niżej komentujący jesteście mega laikami i zajmijcie się komentowanie szachów. Nie wiem (nikt nie wie w piłce ale wy już tak) czy te dotychczasowe transfery sprawdzą się ale to w 100% inne podejście niż przez ostatnie lata gdy ściągano zawodników z przeszłością z ekstraklasy. Efekt? Cały czas 1 liga. Kogo chcecie? Głowackiego z Wisły do obrony? Pewnie tak, ale ja wolę chłopaka na dorobku który może coś nam dać. Panowie większość obecnych reprezentantów Polski zaczynało grę w niższych ligach a wy cały czas narzekacie że próbujemy szukać młodych właśnie niżej. Kto pamięta młodego Lewego jak nam na Bukowej chyba 2 bramy walnął i było wypier… Na youtube jest filmik. Takich młodych nam właśnie trzeba i wiele razy się pomylimy ale to lepsza droga niż zatrudnianie Zahorskich itp.

  6. Avatar photo

    tomek

    17 czerwca 2016 at 22:00

    Takie eksperymenty trzeba bylo robic dwa lata temu. Teraz ma byc ekstraklasa. Niestety nie bedzie bo z takimi zawodnikami to trzeba modlic sie o utrzymanie. Gorsi przychodza niz odchodza. pogonic brzeczka bo to frajer bez pojecia

  7. Avatar photo

    kibic2

    17 czerwca 2016 at 22:53

    @Mecza bije od Ciebie ułańska fantazja, zalatuje potosem. Mecza – my się mylimy dobre kilka sezonów. Szukamy nie wiemy czego, sprowadzamy zawodników, którym momentalnie siada forma na bukowej. Przypadek? Słuchaj patrze realnie na to co się dzieje w chwili obecnej. Ciągle czytam i słyszę jak to nie chodzi rewelacyjnie machina GieKsy. Co sezon słyszę jakich to piłkarzy nie ściągamy a nie zrobiliśmy nawet kroku do przodu. Z sezonu na sezon gramy coraz większą padlinę. Co sezon otrzymujemy obietnice bez pokrycia. Co sezon stawiamy sobie te same pytania i tradycyjnie do nich wracamy w przerwie przedsezonowej. Ciągle słyszymy jak to nie mamy marketingu na poziomie ekstraklasy ale sponsora strategicznego pozyskać nie potrafimy. Gdyby nie miasto to by już nas dawno nie było. Ciągle słyszymy opowieści dziwnej treści o naszym nowym stadionie a jak go nie było tak go nie ma. No ale po latach debaty pomiędzy miastem i kibicami powstał zespół d/s wytycznych :)))) Kiełbasa wyborcza w formie projektu prawdopodobnie pojawi się przed wyborami. Pewnie sam też zauważyłeś, że na mecze chodzi garstka. Ludzie najzwyklej w świecie mają dość oszukiwania. Rozumiem, że coś nie wyszło raz lub dwa ale sezon za sezonem jest deja vu.
    Kazdy z nas kibicuje GieKSie ale nie mylmy wiary z naiwnością.

    Na sam koniec życzę naszemu nowemu piłkarzowi powodzenia. Może trochę jestem niepoprawny politycznie ale ciekawi mnie kiedy pojawi się „syndrom bukowej” i siądzie mu forma.

  8. Avatar photo

    Irishman

    18 czerwca 2016 at 04:39

    EEECH…..malkontenci. Narzekaliście na Szołtysa, no a jak teraz wreszcie będzie lepsza alternatywa to znowu narzekacie.

    Oczywiście ocenimy transfery przed ligą, bo przecież oczywiste jest, że jeszcze potrzeba solidnego wzmocnienia pomocy i ataku. No ale póki co wygląda to obiecująco, więc niektórzy marudzą tu tak z zasady, żeby sobie pomarudzić 🙂

  9. Avatar photo

    lukasz

    18 czerwca 2016 at 06:37

    Najlepiej jest z góry załozyc ze awansu nie bedzie, stadionu nie bedzie, generalnie hujnia bedzie i nie chodzic na mecze. Jak ktos ma takie podejscie prosze bardzo tylko nie wylewajcie zali. Ten kto pisze o WZMOCNIENIACH niech napisze kilka nazwisk ktore wg niego powinny pojawic sie w skladzie GieKSy. Chciałbym zobaczyc o jakim profilu pilkarzy widzieliby najwieksi krzykacze. Nie mowie ze przez ostatnie sezony bylo dobrze bo wiadomo ze bylo hujowo i sam, po raz pierwszy w zeszlym sezonie odpuscilem dwa mecze, bo mialem dosc tej padliny. Ale wskazcie mi pilkarzy ktorzy Waszym zdaniem beda tym WZMOCNIENIEM. Abramowicz – zle Prokic – zle Garbacik – zle … CZEKAM NA TYPY

  10. Avatar photo

    Mecza

    18 czerwca 2016 at 08:34

    Weźcie pod uwagę fakt iż możemy zatrudniać takich których już nikt nie chce w ekstraklasie typu Piechniak, Iwan itd albo młodych wyróżniających się w 1 lidze ale oni mając do wyboru choćby Termalicę w Ekstraklasie wybiorą najwyższą ligę a my możemy ich zachęcić tylko pieniędzmi czyli musimy płacić więcej niż ekstraklasa daje. Takie realia. Dlatego działamy w ograniczonym polu i te transfery mają perspektywę. Szkoda tylko że nikt nie drenuje 2ligi w Czechach i Słowacji. W Czechach mają lepiej wyszkolonych technicznie zawodników.

  11. Avatar photo

    Mecza

    18 czerwca 2016 at 13:08

    Łukasz masz rację, krzykacze pewnie grają w FM korzystając z programu do wyszukiwania talentów bo sami nic nie mają do zaproponowania. Zachowują się tak jakby można było skorzystać z edytora budżetu dopisując do funduszu na transfery kilka milionów. Kto może być dla was wzmocnieniem? No proszę, Lewandowski, Błaszczykowski czy może Kapustka, a może zastanowić się na Pazdanem po dobrym meczu? Zejdźcie na ziemię. Nie jesteśmy PSG, City itd. Nie zakładam awansu w sezonie 2016/2017 ale oczekuję 10 punktów więcej na koniec sezonu. To jest dla mnie miara postępu sportowego i bez znaczenia które to będzie miejsce. 52 punkty w ostatnim sezonie to nasz rekord odkąd jesteśmy na zapleczu. Jeśli będziemy mieli 62 punkty na koniec sezonu będę zadowolony a jeśli ta liczba punktów da awans super, jeśli nie wszystko róbmy na spokoju i zdobądźmy w kolejnym 70pkt. Odkąd jesteśmy na zapleczu 61 punktów wystarczyło w sezonach 09/10 i 13/14 do awansu z 2 miejsca. Postęp sportowy krok po kroku. Zarząd jest nieudaczny sportowo ale może Motała, Brzęczek zrobią ten postęp za nich bo wydaje mi się że nasz prezes ostatnio przestał się afiszować zdając sobie sprawę że się nie zna na piłce.

  12. Avatar photo

    Mecza

    18 czerwca 2016 at 13:46

    Apropo potencjalnych wzmocnień.Pewnie tej opcji nie ma ale chcielibyście aby wrócił Wróbel? Jako obserwator tylko z zewnątrz byłem zdziwiony że odszedł Wróbel i Fonfara, niby hamulcowi za czasów Moskala. Obaj mieli wyniki w postaci bramek i asyst w tamtym sezonie. DO tego to tacy nasi chłopcy a zostali potraktowani z buta. Patrząc na Wróbla on ma dalej powera, na pewno aby w pierwszej lidze pograć jeszcze. Nie widzę lepszego obecnie w GKS. Jaki był powód rezygnacji z niego? Co do tamtej rundy wiosennej po prostu brakło Budziłka od początku i się posypało. Jesienią bronił kilka setek w każdym meczy i punktów było sporo a wiosna wydaje mi się nie była winą Wróbla czy Fonfary.Jak ktoś jest wtajemniczony to poproszę.

  13. Avatar photo

    kibic2

    18 czerwca 2016 at 16:41

    Panowie popadacie w skrajności. Krzykacze? Ja bym powiedział że raczej są to osoby które patrzą realnie i nie chodzą w głową w chmurach. Sytuacja jest daleka od normalnej. Co sezon szukamy zawodników co sezon już po kilku kolejkach każdy twierdzi że trzeba zmienić trenera. Nowy trener chciałby innych zawodników więc czekamy na przerwę między sezonową a straconych pkt już nie odrabiamy. Czas ucieka, więc przestańcie się poklepywać po plecach. Nasze jutro zaczyna się dziś. My straciliśmy już zbyt wiele lat, żeby ktoś mi pisał że drużyna potrzebuje czasu (nowi przyszli ale nie są zgrani, nietrafione transfery itp itd i tak w kółko Macieju). Nie mogę też zrozumieć, że Prezes mówi o awansie w 2 lata, gdy drużyna nawet nie ma kręgosłupu. Na kim lub na czym my mamy opierać grę?? Na naiwności kibiców, że będzie awans?? Ostatni sezon pokazał niebywałą patologię. Nie dość, że zawodnicy nie zaprezentowali żadnego poziomu, to jeszcze głupkowato wypowiadali się w mediach. Dla przykładu wypowiedź z grudnia Goncerza „Grudzień jest dla żony”, więc z treningami powracam w styczniu. (Jak grał Goncerz na wiosnę wiadomo). Jeśli ktoś chce go bronić bo niby miał nadmiar meczy to powiem tylko tyle, że w ligach angielskich 3-5 grają więcej mecze, pracują a przy tym prezentują podobny poziom co nasze rozpuszczone gwiazdy. Nasza gra powoduje że kibice uciekają ze stadionu, kopaniny nie da się oglądać. Jeśli ktoś wydaje kase i jest oszukiwany co tydzień to w końcu zbierze się w nim złość i się poważnie zastanowi jeśli następnym razem wyda kasę na bilet i nie daj boże zaprosi znajomym z poza Katowic lub z poza naszego kraju. Grupka znajomych mogłaby pomyśleć, że zainteresowania gospodarza ocierają się o masochizm. Panowie jeśli wydajecie kasę kupując sok dla swojego dziecka i ono jest zepsute to składacie reklamujcie nieprawdaż? U nas to wygląda jak sytuacja u zegarmistrza. Kupiliście zegarek który stoi w miejscu i nie działa, mówicie to zegarmistrzowi a on mówi: Proszę Pana zegarek pokazuje dobrą godzinę ale 2 razy w ciągu doby. Niestety i on i Wy macie rację ale jakby spojrzeć ogólnie na całą sprawę to jest ona chora. Tak właśnie jest teraz w GKS.
    Nie mówię, że nie życzę mojej drużynie awansu ale na chwilę obecną nie widzę podstaw do awansu a gadka typu że w następnym sezonie może być więcej pkt, to równie dobrze można napisać że one będą ale inne drużyny będą mieć po 80. Niestety nasz Prezes powiedział że będzie awans w ciągu 2 lat i obawiam się, że mogę nie wypić piwka z Irishman po sezonie. Takie czasy nastały dla nas…..

  14. Avatar photo

    Mecza

    18 czerwca 2016 at 17:19

    do kibic2, „osoby które patrzą realnie ” długa wypowiedź żadnego konkretu, Neymar da radę? Wydaje mi się że Messi i Ronaldo są za starzy. Dobra zmiana wg Ciebie to co? Podaj nazwiska i kwoty, to takie proste.

  15. Avatar photo

    kibic2

    18 czerwca 2016 at 17:34

    Mecza tu chyba głupi jesteś. Najwyraźniej nie zrozumiałeś co napisałem. Czy ja gdzieś napisałem o wydawaniu milionów o Messim i reszcie?? Ty się pogrążasz. Twierdzisz że bez konkretów? Echh lepiej mieć klapki na oczach. No i fajnie.

  16. Avatar photo

    pawelas197

    18 czerwca 2016 at 18:24

    a ja napisze tak awans ma byc w przyszlym roku jesli nie bedzie zbieramy kase na taczki i wywozimy tych co sie do tego pczyczynili pisanie typu ten to sie nie nadaje a moze tamten to bez sensu wiadomo aby zrobic awans trzeba przemyslanych i dobrych transferow trzeba miec z tym traf moim zdaniem lepiej szukac w nizszych ligach takich zdolnych graczy co chca cos osiagnac niz dziadkow czlapiacych po bojsku czekajac spokojnie na emeryturke

  17. Avatar photo

    Marcin

    18 czerwca 2016 at 19:47

    Jestem jak najbardziej za powrotem Wróbla bo to było nieporozumienie wywalenie go, jest doświadczony ,umie fajnie dograć no i strzelić fajną bramkę ! Niech wróci tu gdzie jego miejsce do końca kariery !!!

  18. Avatar photo

    pawelas197

    18 czerwca 2016 at 20:03

    ty mozesz chciec ja tez ale to kogo pozyskamy to juz we wladzach klubowych taka prawda i za to ich rozliczymy po sezonie

  19. Avatar photo

    JARECKI

    18 czerwca 2016 at 20:12

    Irish chce Ci sie jeszcze odpowiadac @tomek @kibic2 itd? Pełen szacunek.Te same nicki ciagle na NIE .Wszystko im nie pasuje.Kurde ludzie jak tak sie znacie na biznesie i pilce to czemu was nie ma we wladzach GieKsy?Dajcie se juz siana nudni juz jestescie z tymi madrosciami i postawa na NIE

  20. Avatar photo

    pawelas197

    18 czerwca 2016 at 20:40

    potrzeba nam jeszcze srodkowego pomocnika aby dobrze rozgrywal pilki i jakiegos napastnika

  21. Avatar photo

    kibic2

    18 czerwca 2016 at 21:00

    Jarecki te same nicki na NIE a powiem więcej reszta, która myśli podobnie już nawet nie ma sił żeby pisać. Gdybym miał 18-20 to może był przyjął do wiadomości, że coś tam się buduje. W chwili obecnej nie bardzo. OK Jarecki jest fajnie i wszystko super ale na mecze chodzi garstka, ślepy jesteś???? Co ty myślisz że ludzie nie widzą co się dzieje i SK będzie mówić co mają robić kibice? Człowieku czasy komuny skończyły się. Niestety rośnie Wam opozycja i podział z każdą wtopą będzie bardziej widoczny. (Jarecki serio chciałbym się mylić).

  22. Avatar photo

    pawelas197

    18 czerwca 2016 at 21:38

    qurwa po co ta klutnia kazdy w malym stopniu ma racje rozliczymy ich po sezonie i tyle przypomne ze maja teraz ostatnia szanse albo bedzie awans albo taczki a w nich oni

  23. Avatar photo

    Wlodek

    18 czerwca 2016 at 21:42

    Ludzie kurwa ale hujnia po co się wadzic niech ten garbarcik będzie nr1 the Best transfer sezonu ino nikt wcześniej o nim nie słyszał,oby wniósł jak najwięcej. Tylko, że jeśli transferujemy chopow bez tzw nazwisk nie ma co od nich wymagać awansu, a przypominam że awans w 2 lata czyli nadchodzi sezon walki o ekstraklase.

  24. Avatar photo

    Wlodek

    18 czerwca 2016 at 21:55

    Proponowałbym Budzilka, Chmiela, Demjana. itp

  25. Avatar photo

    kibic2

    18 czerwca 2016 at 22:05

    @ pawelas197 kłótnia piszemy przez ó. Nikt nikogo nie będzie rozliczać po sezonie bo nie mam zamiaru tracić całego sezonu, chyba że jest grupa pelikanów która popiera twoją wypowiedź. MY straciliśmy dobre kilka sezonów więc koniec pierdolenia. Ile mamy czekać co ty myślisz, że kibice GKS to frajerzy? I będą czekać w nieskończoność?? Nie mam paszportu SK więc nie będę pisać głupot.

  26. Avatar photo

    Mecza

    18 czerwca 2016 at 22:12

    My tu gadu gadu ale nikt nie podaje konkretów a ktokolwiek się pojawi w klubie od razu na NIE. Wpisy typu potrzebny nam jest rozgrywający + bramkostrzelny napastnik to złote myśli. Jarecki pytał dlaczego jeszcze nie jesteście na etacie w żadnym klubie jako skauci?

  27. Avatar photo

    Mecza

    18 czerwca 2016 at 22:21

    do Włodek „Proponowałbym Budzilka, Chmiela, Demjana. itp” Chmiel i Demjan mają kontrakty z Bielskiem, trzeba by było za nich zapłacić pod warunkiem że chcieliby grać w Katowicach. Status Budziłka nie jest mi znany ale skoro mamy podpisany kontrakt z Nowakiem to nie ma tematu. Dziwię się Budziłkowi i jego menago bo w Katowicach mógłby być kimś a tak zapowiada się że zostanie anonimowym bramkarzem z epizodami przez najbliższe 10 lat i po karierze. Nie widziałem na Bukowej po Jojko lepszego bramkarza.

  28. Avatar photo

    Irishman

    18 czerwca 2016 at 22:29

    @Jarecki, no masz racje, jest to trochę… dziwne dyskutować z kimś, kto już dziś wieszczy nam wszystko co najgorsze, gdy tymczasem jesteśmy najbardziej aktywnym klubem w I lidze na rynku transferowym, a do początku sezonu zostało jeszcze półtora miesiąca.
    No ale z drugiej strony, tu przynajmniej można sobie spokojnie podyskutować, w przeciwieństwie do naszego forum, gdzie jedna „wpływowa” osoba poleca Cię ignorować i już wszyscy będący pod jej wpływem (choć pewnie ich rodzice bawili się jeszcze w piaskownicy, gdy człowiek już chodził na Bukową) walą w Ciebie jak w bęben.

    @kibic2, piszesz: „Niestety rośnie Wam opozycja i podział z każdą wtopą będzie bardziej widoczny”. Tymczasem trochę mi to przypomina, niektórych naszych polityków, którzy gadają, że na ulicach setki tysięcy ludzi walczy o demokracje, a tam trochę emerytów coś tam krzyczy 😉 😉 😉
    Ale olać tą pieprzona polityke. My, kibice, którzy mamy GieKSę w sercu powinnismy być wszyscy RAZEM! Tylko w ten sposób wywalczymy ten awans – trenerzy i piłkarze, SK, ultrasi z Blaszoka, zgredy z głównej, starzy i młodzi! Nawet jak jedna czy druga osoba (choćby nawet bardzo wpływowa) tego nie rozumie, to my starsi (bo chyba do takich się zaliczasz?) powinnismy być ponad to!

    Tylko GieKSa się liczy!

  29. Avatar photo

    pawelas197

    18 czerwca 2016 at 22:40

    do kibic2 skoro taki madry jestes mogles po tym sezonie isc pod drzwi prezesa i domagac sie jego dymisij jak i calego sztabu szkoleniowego a nie teraz wymadzac sie jaki to z ciebie nie znawca

  30. Avatar photo

    Mecza

    18 czerwca 2016 at 23:00

    @pawelas197, kibic2 nie pójdzie za rok pod pokój prezesa bo on wtedy będzie już skautem w united. Mnie nazwał głupkiem a więc to taki poziom mourinho, ma ponad 30 lat i dlatego nie jest naiwny i może oceniać komunę

  31. Avatar photo

    tomek

    19 czerwca 2016 at 10:37

    do jarecki. Nudny to ty jestes przygłupie. Zero realnej oceny. Trzeba miec zawodników przynajmniej na poziomie arki aby awansowac. Eksperymenty ok ale nie w roku kiedy ma byc awans. Zobaczymy pajacu kto bedzie mial racje

  32. Avatar photo

    Jarecki

    19 czerwca 2016 at 11:50

    @tomek widze ze musialem jednak trafic skoro z twojej strony leca epitety . Nie odpowiem tym samym bo i po co.
    @Kibic2 Rosnie wam opozycja… no tos mnie rozbawil!Jaka opozycja takich jak ty malkontentow,wiecznych marud? Jesli tak bardzo nie pasuje ci to co robi SK czy inni ktorym lezy dobro GieKsy na serduchu to wez cos z tym zrob zacznij dzial a nie tylko to zle robicie tamto zle a od siebie nic.

  33. Avatar photo

    tomek

    20 czerwca 2016 at 08:00

    do jarecki. Człowieku gołym okiem widać że masz ograniczona percepcję. Nie rozumiesz konotacji słowa awans w tym roku. Kim ty ten awans chcesz zrobić zawodnikami z niższych lig lub mało znaczącymi postaciami z I. Uważasz że te osoby plus banda pozostałych nieudaczników których dobrze znamy zrobi awans. Przestań też pieprzyc głupoty do innych realnie myślących ludzi że ci mają podawać transfery itd. Z tego co pamiętam to kasę za to bierze Pan Motała jako wybitny ekspert. Masz rozumowanie prostaka który wierzy w to że ci ludzie odpalą. Tak nie będzie jak odpali to jeden. Jakość kosztuje. Taką zabawę to trzeba było prowadzić dwa trzy lata temu może by to coś dało a nie teraz. Awans w tym roku to obietnica zarządu. Niestety po sciąganym szrocie widac ze nierealna. Zejdz na ziemie i zacznij myslec realnie. Skąd u ciebie taki optymizm. Zresztą sam zobaczysz że jeśli nie będzie 4 konkretnych zawodników to nie ma nawet co marzyć o awansie. Wtedy pogadamy

  34. Avatar photo

    Irishman

    20 czerwca 2016 at 12:56

    Po pierwsze to nie rozumiem skąd ta wrogość, te epitety? Niby te same barwy nosicie, a napieprzacie na siebie jak pokręceni! I to tylko dlatego, że ktoś ma inne zdanie! No chyba, że tu wypisują się ludzie zza miedzy, chcący nas skłócić przed sezonem, w którym będziemy walczyć o awans – tylko tak potrafię zrozumieć te bluzgi.

    Po drugi, to jednak apeluję, aby ocenić nasze szanse na awans jak już będzie znana kadra, bo coś mi się wydaje, że „najsmakowitsze kąski” pojawią się na końcu 🙂 🙂

    No i wreszcie na koniec, do @Tomka. Facet, jak Ty nazywasz „szrotem” Sebastiana Nowaka, to wymiękam w dyskusji z Tobą! 😉

  35. Avatar photo

    tomek

    20 czerwca 2016 at 13:36

    do Irishman. Nie miałem akurat Nowaka na myśli tylko pozostałą resztę. Perspektywiczny zawodnik to nie jest ale na sezon dwa może być. Z tobą zgodze się z jednym że jeśli dojdzie 4 konkretnych zawodników to można rozmawiać o awansie. Niestety jak do tej pory nic takiego się nie wydarzyło. Nie mam zamiaru się licytować ani wdawać w dalsze dyskusje z ludzmi pokroju jarecki. Jeżeloś tego i ktoś nie rozumie tego że są tylko dwie metody budowania zespołu na awans i że nic z powietrza się nie bierze to trudno. Mam tylko nadzieje ze tacy osobnicy nie beda tymi taczkami zarzadu wywozic. Budować zespół trzeba było 2 czy sezony. Nie uczyniono tego. Przyszedł czas obiecanego awansu i co teraz. Nie ma innej metody jak pozyskanie zawodników na odpowiednim poziomie gotowych do gry. Jesli ktoś tego nie kuma to niestety prościej sie nie da. Skąd ma byc ten sukces skoro zespołu nie zbudowaliśmy przez 10 lat. Zbudujemy go nagle teraz. Jedyna metoda to dobre transfery i tyle w temacie

  36. Avatar photo

    Irishman

    20 czerwca 2016 at 17:10

    @Tomek, ja też zgadzam się z Tobą, że takie ruchy jak teraz powinny być poczynione wcześniej. Może niekoniecznie, aż 2 sezony temu ale rok temu albo NAJPÓŹNIEJ zimą.
    Teraz, aby zapowiedzi walki o ekstraklasę miały być racjonalnie realne musimy zrobić dużo i szybko. No ale właśnie ku temu to dotąd zmierza, więc bez sensu jest krytykować już teraz kiedy nie wiadomo jak to się skończy.

    A poza tym to jest nieprzewidywalny sport, gdzie rzadko kiedy 2+2=4

  37. Avatar photo

    kibic2

    20 czerwca 2016 at 18:07

    @Irishman @Jarecki pisząc o opozycji miałem na myśli kibiców podobnie mi myślących w opozycji do naiwniaków i pelikanów, którym prezes coś obiecał i biorą wszystko jak leci, bez zastanowienia się czy plan jest realny. Nie miałem tu na myśli SK chociaż czasami mam wrażenie, że to ekipa poklepująca się wzajemnie po plecach.
    @Jarecki Sportowo leżymy na łopatkach i to widać dobre kilka sezonów. Dziwię się tobie że jeszcze tego nie zauważyłeś. Ile masz lat? Powyżej 25? Jeśli tak to nie mogę uwierzyć, że jesteś aż tak naiwny i można tak tobą manipulować. Twierdzisz, że jestem malkontentem, krzykaczem bo mam inne zdanie? Bo punktuje nasze powielające się błędy co sezon? Nie ja tylko stwierdzam co widać gołym okiem. Brak nam podstaw do hurra optymizmu, nie mając szkieletu drużyny. Z kim chcesz robić awans z piłkarzami, którzy głośno w wywiadach mówią, że bramka w 45 min ustawiła mecz? Grając taką padlinę chcesz przyciągnąć ludzi na stadion i sponsorów do klubu a innym zamknąć gębę bo nie byli na B1?? Czasy komuny się skończyły i Prezes nie wmówi nikomu, że z pospolitego ruszenia zrobi awans bo sobie jakąś datę wyznaczył. (Nie mówię, że to jest nierealne ale byłoby odstępstwem od reguły, czystym przypadkiem). Nie wiem Jarecki co Ciebie tak naprawdę boli, że coraz większa ilość kibiców widzi tą patologię i zaczynają o tym głośno mówić/pisać? Myślisz że jak nie będziemy o tym głośno dyskutować to problem zniknie? Nie sądzę. Spójrz co się dzieje dookoła nas i otwórz szeroko oczy. W innym mniejszych klubach miastach miasteczkach, potrafią wyłapać perełki i zakontraktować mając mniejszy budżet niż GieKSa. Co widać gdy grają z nami na Bukowej(kiedyś twierdza nie do zdobycia, dzisiaj leją nas niemiłosiernie).
    Myślisz, że my mamy czas czekać kolejny sezon bo Prezes obiecał i będziesz go rozliczał po sezonie? Heheh dobre to powiem Ci żeś podwójnie naiwny. Nawet jak zrezygnuje za rok to będziemy kolejne 12 m-cy w plecy i być może będziemy w gorszym punkcie niż teraz. Miasto wstawi nowego prezesa, który tym razem da ci kolejne 2 lata na awans i tak czas będzie płynąć.
    Miasto wpakowało tyle kasy (spłaca długi itp itd) ale drużynę mamy z sezonu na sezon coraz gorszą.
    Może i dla Ciebie jestem malkontentem i krzykaczem ale moich wpisów nie byłoby gdyby sytuacja była zgoła odmienna.
    Nie liczę na wiele w nadchodzącym sezonie ale na pewno nie dmucham balona zwanego „awansem” jak to mają z reguły niektórzy kibice…. Później zawiedzeni już po kilku meczach wpisują się na główną z tekstami „wypierdalać, wydupiać wkłądy do koszulek”. Jarecki wtedy nie ma krzykaczy nieprawdaż?? Nie zauważyłem, żebyś pisał że to są malkontenci. Wtedy są prawdziwi kibice…..
    Co do transferów to mam nadzieję, że otrzymamy faktycznie wzmocnienia.
    Reasumując nikt nikogo nie chce skłócić ale co sezon jest te samo dno i ciężko na to patrzeć.

  38. Avatar photo

    pawelas197

    20 czerwca 2016 at 18:17

    gruzin dwaliszwili jest do wziecia z karta na reku

  39. Avatar photo

    JARECKI

    20 czerwca 2016 at 19:53

    Irish ja sie poddaje @Kibic2 i @Tomek swoje my swoje i to nie tylko w tym temacie ale i w innych.Trudno mi sobie przypomniec choc 1! pozytywny wpis tych panow.Dyskusja z nimi przypomina dyskusje ze sciana.Tak tak zaraz napiszecie ze glupi optymista naiwniak prostak itp ale wiecie co wole nimi wszystkimi byc niz takim smutasami jak wy! Widzicie tyle wad problemow (nie mowie ze ich nie ma bo sa )ale co z tym robicie po za marudzeniem tutaj? nic

  40. Avatar photo

    tomek

    20 czerwca 2016 at 22:19

    kibic 2 ,jarecki. Powiem tyle Pan kibic 2 jest czlowiekiem na poziomie ze zdolnoscia do analizy i syntezy.W pelni podzielam jego poglady. Jarecki to z pewnoscia zwykly szczoch ktory dorwal sie do kompa albo wyjatkowy duren. Nie ma zadnych argumentow i nawija w kolko ten sam makoron o optymizmie ot patryjota idiota jak mawial Tomaszewski. Jarecki nie rozumie podstawowych praw otaczajacej go rzeczywistosci albo dawno stracil z nia kontakt. Panowie szkoda czasu na zajmowanie się nim. No chyba ze Pan jarecki w koncu poda rzeczowe argumenty dlaczego z takimi ludzmi bedzie awans. Nie poda z oczywistych powodow bo logika nie zna takich praw chyba ze jarecki odkryje nowe nieznane dotad prawa logiki

  41. Avatar photo

    Irishman

    21 czerwca 2016 at 07:17

    Racja @Jarecki, „dyskusja” tutaj powoli nie ma sensu. Ciągle tylko personalne wycieczki, rzucanie bluzgów – bezpiecznie, zza monitora.
    Tym bardziej, że spieranie się o to czy mamy szanse na awans, czy nie, nie ma na razie sensu, gdy jesteśmy w środku zmian kadrowych.
    Obecnie można napisać tylko, ze jesteśmy na dobrej drodze i zobaczymy co dalej.

  42. Avatar photo

    Jarecki

    21 czerwca 2016 at 11:32

    Mialem sie juz nie odzywac ale… patryjota idiota @tomek to juz strasznie niski poziom. Wspolczuje twoim pracownikom o ile nie sa oni wirtualni. Miec takiego buraka za szefa to tragedia. Jak to Irish slusznie zauwazyl zza minitora jestes pelen odwagi. Normalnie za takie teksty dostal bys w pysk i tyle .Mozemy sie nie zgadzac ale trzeba jakis poziom trzymac twoj juz jest bliski rynsztoka.

  43. Avatar photo

    tomek

    21 czerwca 2016 at 12:58

    Synku taki odważny jestes to zapraszam. Poziom intelektualny to ty masz niski. Nawet nie potrafisz należycie uzasadnić swojego stanowiska. No proszę napisz nam wszystkim logiczny wywód na temat awansu z tym zaciągiem. Co do moich pracowników to widzę że żal ci dupę ściska bo pewnie jesteś zwykłym robolem. Oni jakoś nie narzekają. Tylko w odróżnieniu od ciebie oni są ludzmi wyksztalconymi i myślącymi.

  44. Avatar photo

    pawelas197

    21 czerwca 2016 at 21:01

    do tomek skoncz juz te swoje wywody bo nudny juz jestes mam nadzieje ze nie zawitasz na B1 w nastepnym sezonie skoro jestes taki anty nastawiony

  45. Avatar photo

    tomek

    21 czerwca 2016 at 21:08

    Pawelas. Za to ty jestes ciekawy. Cofnij sie do podstawówki i naucz sie pisowni słowa kłótnia bo u ciebie u.

  46. Avatar photo

    Mecza

    21 czerwca 2016 at 21:14

    W ostatnich 5 latach awans osiągali spadkowicze (kadra o odpowiedniej jakości na dzień dobry) + drużyny które w spokoju budowały swoje kadry na zasadzie eliminacji słabych punktów i z sezonu na sezon było coraz lepiej. U nas cały czas napinka z której śmieje się cała Polska. Nie mam za złe kibicom ale ludziom którzy odpowiadają za poziom sportowy klubu bo to oni ulegają tej presji przez co nie ma postępu (tak tak ulegają zatrudniając głośnych emerytów ala Iwan, Zachorski i wielu innych wcześniej) Za wszystko odpowiada zarząd który się dopiero uczy piłki dlatego tak długo to trwa i może potrwać jeszcze kilka lat…Można zatrudnić ludzi ala Kręcina… Piastowi wyszło to na dobre (może zbieg okoliczności) Większość ludzi którzy mają doświadczenie w zarządzaniu klubem są źle kojarzeni (a w ogóle ktoś taki jest w Polsce co to potrafi bez wagonów $ albo nawet z $ ?) Trzeba stawiać na innych. Na dzisiaj za poziom sportowy odpowiada Motała z Brzęczkiem (podobno i oficjalnie, prezes mało widoczny) Dajmy im szansę, jeszcze rok nie są u nas. Co do transferów na awans – wszystkich znawców niech mi wymienią głośne transfery z ostatnich 5 lat do klubów które nie były spadkowiczami a awansowały dzięki tym transferom. Liczą się transfery przed sezonem… Nie było takich, tylko stopniowe dokładanie cegiełki. Och przepraszam to GKS miał najgłośniejsze angaże emerytów i tego nadal się domagamy, głośno i drogo ala King.

  47. Avatar photo

    tomek

    21 czerwca 2016 at 22:10

    mecza. Masz racje dokładnie tak. Tylko w naszym przypadku problem polega na tym ze awans ma byc w tym sezonie. Nie ma zatem innej opcji jak zakup zawodników, ktorzy ten awans zrobia. No chyba ze poczekamy dalej kilka sezonow. Szkoda ze inni tego nie rozumieja.

  48. Avatar photo

    pawelas197

    21 czerwca 2016 at 22:17

    nie patrz na pisownie tylko co sie do ciebie pisz jak taki jestes z jezykiem polski i wymowa na bakier to przeprowaz sie do stolnicy tam wladaja czystym polskim ojczystym jezykiem

  49. Avatar photo

    tomek

    21 czerwca 2016 at 22:27

    pawelas. Oj widze ze zabolalo prostaka

  50. Avatar photo

    pawelas197

    21 czerwca 2016 at 23:07

    prostak to ty jestes i czekam na B1 ciulu na ciebie dostaniesz w morde to sie nauczysz

  51. Avatar photo

    tomek

    22 czerwca 2016 at 07:21

    pawelas. No proszę prostaczku wieśniaczku jak zabolało. Ok spotkamy się tylko żebyś tego nie żałował.

  52. Avatar photo

    Jarecki

    22 czerwca 2016 at 09:11

    No widze ze kultura pelnymi garsciami z butow wychodzi .. o przepraszam to sloma.Jak juz mowilem po prostu zwykly burak i to jeszcze nie cwikla a cukrowy.Intelekt to ty masz ale pierwszej lepszej topoli. Juz dwie osobo ci chca morde obic niezle idzie za miesiac uzbierasz jeszcze kilku.Moze ci miejsce na vipie nie pomoc.
    @Mecza w pelna zgodnosc.pozostal im rok tylko rok i albo ebedzie euforia albo zlosc na maks.przychodzilo juz do nas wielu z nazwiskami z Ex tylko zawsze zapadali na syndrom B1 moze ci bez glosnych nazwisk beda na niego odporniejsi

  53. Avatar photo

    tomek

    22 czerwca 2016 at 09:19

    Umieram ze strachu. Jak taki kozak jesteś to proszę umówmy się na solo

  54. Avatar photo

    Mecza

    22 czerwca 2016 at 18:01

    Panowie jesteście naiwni, awans możliwy ale mało prawdopodobny! Skąd ten optymizm bo Cygan tak powiedział…aby dać sobie kilka miesięcy spokoju? Ja liczę na 62 punkty w przyszłym sezonie bo to oznaczać będzie progres sportowy. Jak ta liczba punktów da awans to super a jak nie to najsłabsze cegiełki wypadają, wchodzą nowi i niech będzie 70 punktów w sezonie 17/18. W ostatnich 9 latach taki wynik to murowane 1 miejsce. Ja chcę wejść do Ekstraklasy z mocno kadrowym zespołem, z piłkarzami którzy mają podpisane kontrakty 2-3 letni i którzy są anonimowi w piłce. Na gwiazdach sezonowych nie da się budować klubu. Jak cufalem awansujemy to zaraza banda zaawansowanych wiekowo grajków się zleci aby przez sezon pobierać po 50tys. Patrzcie Górnik Zabrze, ilu tam się przewinęło 30, 40? Zarząd nie wydając swoje pieniądze zatrudniał na pół roku, rok średnich piłkarzy a płacić trzeba. Żadnych nowy długów i mozolne budowanie zespołu. Nie chcę awansu za wszelką cenę i mam nadzieję że nikt z miasta nie pozwoli aby Cygan, podobnie jak Król wpakował nas w kłopoty bo wtedy trzeba będzie czekać do 2025 albo grać na poziome 4 ligi.

  55. Avatar photo

    tomek

    22 czerwca 2016 at 20:46

    Mecza. Masz racje to ma sens. Mam jednak i ja racje że awans w tym roku i obietnica cygana mają się nijak do obiektywnie istniejącej rzeczywistości. Szkoda że niektórzy typu jarecki, pawelas tego nie potrafią zrozumiec. Zamiast logiki wolą zaczepki. Ciekawe czy postawili by dużą kasę na te swoje optymistyczne i niczym nie uzasadnione poglądy. No coż są i tacy i trzeba się z tym pogodzic.

  56. Avatar photo

    tomek

    22 czerwca 2016 at 21:06

    Gdzie są nasze asy jarecki i pawelas, ktorzy mieli nam wytłumaczyc jak zostanie dokonany awans z tym potencjałem. Smiało panowie nie wstydzcie sie chetnie sie dowiemy. Zamiast obrazania inaczej myslacych uswiadomcie nas jaka jest recepta na sukces w tym sezonie.

  57. Avatar photo

    Jarecki

    23 czerwca 2016 at 11:43

    @Mecza nie wydaje Ci sie ze pierwszy raz od X czasu dokonujemy przemyslanych transferow? Okienko jest ciagle otwarte wiec poczekajmy z krytyka czy chwaleniem.Ja swojego zdania nie zmieniam wierze w awans a przynajmniej zaciekla walke o niego w tym roku.Nie znam ani ilosci kasy jaka ma GieKsa na transfery ani praw rynku pilkarskich kontraktow i co z tego ty ich tez nie znasz @tomek wiec zarzucajac czesci z Nas hura optymizm w jakim swietle sam siebie stawiasz?Piszesz ze zamiast podawac konkrety leca epitety w twoja strone hmmm sugeruje psychiatre bo chyba masz rozdwoje jazni. Przeciez to ty jedziesz po Nas juz od kilku postow. No chyba ze to pisal twoj kolego kolezanka czy ktos tam w takim przypadku sorry jestes bez winy w innym jak juz pisalem zwykly burak cukrowy z przerostem formy nad trscia

  58. Avatar photo

    Irishman

    23 czerwca 2016 at 12:21

    Ja też radzę wszystkim pooglądać sobie spokojnie ME i poczekać z ferowaniem wyroków na koniec okienka transferowego.
    Niemniej jednak trochę mnie zaniepokoiło odwołanie dzisiejszej konferencji, na której mieliśmy podobno poznać kolejnych nowych zawodników. Jak nasze wzmocnienia skończą się tylko na tych, którzy przyszli, to szanse na awans w przyszłym roku nadal będą istniały – choć trzeba przyznać, że będą niewielkie.

  59. Avatar photo

    tomek

    23 czerwca 2016 at 12:34

    jarecki. Drogi kolego radzę ci ponowną analizę wątku od początku. Ja tylko wyraziłem swój pogląd a mam do tego prawo a ty zacząłeś dezawuować mnie i nie tylko mnie. Jedynym twoim argumentem jest to że wierzysz w awans. Świetnie wierz sobie. Zwróć tylko uwagę, że rozmowa dotyczy oceny realnej szansy realizacji obietnicy zarządu i podejmowanych działań służących jego realizacji. Mam nadzieje że w koncu zrozumiesz że to nie ma nic wspólnego z wiarą. Zeby zrobić awans w tym roku (a taka była obietnica) trzeba mieć ludzi gotowych na już. Nie twierdzę że muszą to być odpady z ekstraklapy albo zawodnicy z tej ligi. Muszą to być jednak znaczący zawodnicy z I ligi. Tacy którzy mają umiejętności i udźwigną ten cieżar. No ale cóż ponoć wiara czyni cuda.

  60. Avatar photo

    Berol

    23 czerwca 2016 at 14:12

    http://www.90minut.pl/news/267/news2672307-Bartosz-Iwan-i-Filip-Burkhardt-odchodza-z-GKS-u-Katowice.html .Dosc ostre ciecia jak na razie w składzie, zobaczymy kogo sie uda w ich miejsce sprowadzic .Iwan był dla mnie wielkim zaskoczeniem na minus w tym sezonie cieszyłem sie gdy do nas wracał i liczyłem ze bedzie z niego spory pożytek niestety nic nie pokazał co do Burkhardta początek miał serio swietny wydawało sie ze super transfer sie nam trafił potem jednak problemy z kontuzjami i było po zawodniku . Sporo sie jak na początek okienka transferowego na razie za wczesnie na oceny nie bluzgajcie sobie nawzajem na forum bo to bez sensu każdy tam jakies swe racje ma w tym co pisze ale po co obrażac swych kolegów po szalu każdy chce dobrze dla klubu

  61. Avatar photo

    Berol

    23 czerwca 2016 at 14:15

    Sporo sie dzieje jak na początek okienka transferowego………….. tam miało byc 🙂 wcieło mi wyraz

  62. Avatar photo

    Berol

    23 czerwca 2016 at 14:22

    Pomocnik Tomasz Foszmańczyk został zawodnikiem GKS-u Katowice. Z klubem związał się dwuletnim kontraktem…… Na papierze wyglada dosc solidnie .Oby u nas odpalił 🙂

  63. Avatar photo

    Mecza

    23 czerwca 2016 at 19:11

    @Berol – Iwan? Mnie wkurzał gości już za Nawałki bo mało biegał kiedyś go nazwałem Stoiczkow, już kiedyś sprawiał wrażenie jakby miał 35lat a teraz + 5lat bo znalazł frajera na kontrakt.

  64. Avatar photo

    Mecza

    23 czerwca 2016 at 19:17

    @Jarecki. Zgadzam się że dokonujemy po raz pierwszy od dawna przemyślanych transferów i chwalę to ale to nie oznacza pewności że będziemy walczyć o awans. Pisałem poniżej, ja chcę postępu sportowego, skoro z piłkarzami Iwan, Bury nie poszło trzeba próbować. Super że młody Mandrysz trafił do nas. Jestem sceptyczny do Foszmańczyka (chcę się mylić) bo takich już przerabialiśmy. Czy 20 letni facet nie może poprowadzić gry w ofensywie? Za każdym razem ściągamy „doświadczonych” którzy doją na 6miesięcy, rok z żadnymi perspektywami. Jak się nie da to szukać w Ex młodych na wypożyczenie (ala Szwoch) a nie staruszków których nikt nie chce (ala Foszmańczyk)

Odpowiedz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Hokej

Czy możemy narzekać na najlepszą drużynę ostatnich pięciu lat?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Piąty finał z rzędu. Dwa mistrzostwa Polski – tyle samo co teraz GKS Tychy, których jednak w tym okresie dwukrotnie zabrakło w finale. Dwa finały przegrane w dopiero w siódmym meczu. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że za ostatnie 5 lat to drużyna Jacka Płachty była najlepszą drużyną w Polsce, a jednak coraz ciężej o optymizm, gdy mowa o hokejowej GieKSie.

Po dwóch mistrzostwach Polski, gdzie w obu przypadkach w finale byliśmy wręcz perfekcyjni pod każdym względem, przyszła porażka z Unią w dogrywce meczu nr 7 – tak minimalna, jak tylko może być, a przecież już po piątym meczu byliśmy o krok od kolejnego złota. Rok temu z kolei już po 4 meczach Tyszanie w każdym kolejnym mogli odnieść ostateczny triumf i choć pogoń za wynikiem, a nawet wyjście na prowadzenie na początku decydującego starcia dały nam mnóstwo emocji, to był to jednak kolejny krok w tył względem poprzedniego sezonu, a jak wyglądał finał w tym roku – każdy wie.

Nikt w tej lidze nie lubi GKS-u Katowice… i ma to swoje dobre strony. Brak sympatii ze strony kibiców Tychów, Sosnowca czy Oświęcimia jest oczywisty i jest to odwzajemnione i te animozje dodają emocji, a to dla emocji śledzimy sport. Idzie za tym jednak coś więcej – oprócz zdobycia mistrzostwa Polski, pobocznym celem każdej z tych drużyn jest pokonanie GKS-u. Poza krakowską Cracovią, gdzie nie zapowiada się, by w najbliższych latach mieli wrócić do walki o najwyższe cele, Katowice to zdecydowanie największe i najbardziej rozpoznawalne miasto ligi i każde mniejsze miasto tym bardziej chce udowodnić swoją wyższość na lodzie. Naszą reakcją na to jest… wyznaczenie top-4 jako celu na sezon. W lidze, gdzie są 4 drużyny mające pieniądze, by móc realistycznie walczyć o coś więcej, niż przetrwanie.

Końcowy wynik to jednak nie wszystko, czego kibice potrzebują – potrzebujemy czuć, że klub ,,gdzieś” zmierza, potrzebujemy również małych powodów do ekscytacji, a także potrzebujemy, by ludzie pracujący w klubie pokazali nam, że to oni się lepiej znają na hokeju i ,,zamknęli nam mordę”. Tak jak mordę zamyka nam sekcja piłkarska, tak jak 3 lata temu zrobił to Teemu Pulkkinen, tak tym razem dosłownie każda obawa kibiców znalazła potwierdzenie. Każdy czuł, że siedmiu obrońców to za mało, każdy widział, że brakuje nam ofensywnie usposobionego defensora, każdy wiedział, że mamy problem z przewagami i naprawdę ciężko uwierzyć, że ludzie, którzy dali nam dwa mistrzostwa Polski mieliby się z tym nie zgodzić. Gdzie więc była na to reakcja?

Jedną z najważniejszych cech naszych mistrzowskich ekip był głód. Oczywiście było też wtedy grono doświadczonych Polaków, a nawet przewinęło się też kilku doświadczonych obcokrajowców i nie chcę brzmieć, jakbym myślał, że teraz ktoś nie chciał zdobyć mistrzostwa, bo nie wątpię, że wszyscy chcieli, ale czegoś w porównaniu do ekipy sprzed 3 i 4 lat ewidentnie brakowało. Sami zboczyliśmy z drogi, która działała. W Tychach pałeczkę po doświadczonym Komorskim przejmują Łyszczarczyk czy Paś, którzy spokojnie mają pewnie z 7-8 lat grania przed sobą. U nas wydaje się zawiodło przekazanie pałeczki w obronie po pożegnaniu się z Kruczkiem czy Wajdą, a teraz czeka nas to w ofensywie. Są oczywiście bracia Hofman, gdzie oglądanie ich rozwoju było jednym z przyjemniejszych elementów tego sezonu i głęboko wierzę, że będą liderami na lata nie tylko GKS-u, ale i reprezentacji… ale co jeśli okaże się, że jednak są to gracze jedynie na 3 formację i 20 punktów w sezonie? Te przekazanie pałeczki zdecydowanie nie jest tu tak płynne i naturalne, a przecież tyle lat pracy jednego trenera i dyrektora w połączeniu ze stabilnym finansowaniem z miasta to powinny być wręcz idealne warunki do takiej długofalowej pracy.

Praktycznie co roku przykro kibicom GieKSy czyta się o nowych kontraktach, transferach i negocjacjach już nawet w trakcie play-offów, gdzie my na pierwsze wieści czekamy zazwyczaj aż skończą się hokejowe mistrzostwa świata. I niby zawsze ostatecznie jakoś to nadrabialiśmy, bo 5 razy z rzędu w finale nie byliśmy przypadkowo, ale nie wierzę, że na tym czekaniu nie tracimy, a teraz już z całą pewnością można powiedzieć, że zeszłoroczna przerwa między sezonami była w naszym wykonaniu po prostu słaba. Nie ma w tym gronie żadnego zawodnika, którego będzie warto wspominać po latach. Kibice potrzebują zawodników z charakterystycznymi cechami – jeszcze długo będziemy pamiętać szaleństwo w oczach i uśmiechu Erikssona, umiejętność wejścia na wyższy poziom w kluczowych momentach Lehtonena, huknięcie Hudsona, technikę Koponena czy ,,nienormalność” Murray’a, a jak pokazują wyniki – nie tylko kibice potrzebują takich zawodników, ale klub też. Hokej nie jest sportem dla normalnych. Gdy 3 lata temu przyszedłem na pierwszy przedsezonowy sparing – od pierwszego kontaktu z krążkiem było widać, że Koponen to Pan Hokeista. Nie chcę wytykać palcem hokeistów, bo myślę, że oni są najmniej temu winni, ale aktualnie większość naszej kadry to hokeiści po prostu przyzwoici… i tyle. Przyzwoitością nie wygrywa się mistrzostwa.

Nie wiem, co by się musiało stać, bym o kimkolwiek, kto miał swoją zasługę w zdobyciu dwóch mistrzostw Polski myślał za kilka lat w sposób negatywny, począwszy od dyrektora sportowego, przez trenera i na zawodnikach kończąc. Ilu błędów by nie popełniono w tym sezonie i ilu potencjalnie nie popełni się jeszcze w przyszłości – za ten pierwszy wielki sukces GKS-u, jaki miałem okazję doświadczyć w życiu, trener Płachta może mieć w Katowicach własną ulicę, a odwieszenie łyżew na kołek przez Grzegorza Pasiuta powinno być jednoznaczne z powieszeniem numeru 18 w Satelicie, a może i nawet na to samo zasługują Bartosz Fraszko czy ,,Nasz Warszawiak” Mateusz Bepierszcz. Czy aktualnie nasze finanse pozwalają na stworzenie równorzędnej rywalizacji z Tychami, ale czego by tu wcześniej nie osiągnięto – teraz także potrzebuję widzieć, że klub ma obrany właściwy kierunek i do tego kierunku dąży. Może trzeba jasno powiedzieć, że jeśli właściciel nie chce kroku do przodu, bo przy świetnej postawie piłkarzy już nie potrzebuje ,,tematu zastępczego”, to wykonujemy krok w tył i odmładzamy skład?

Zdobytymi mistrzostwami klub poniekąd wydał na siebie ,,wyrok” – zupełnie inaczej cieszyło srebro drużyny Toma Coolena, gdy zaledwie 2 lata wcześniej nie było hokeja w Katowicach, a 3 lata wcześniej bohaterem kibiców w Satelicie był Maros Goga. Teraz już wszyscy wiemy, jak to jest być na szczycie – i chcemy tego znów, jednak tak jak pisałem wyżej, końcowy wynik to nie jedyny sposób na usatysfakcjonowanie kibiców, tymczasem w tym sezonie mimo wszystko tylko on się zgadza, bo jednak finał to jest w pewnym stopniu sukces, ale czy z obecnie obranym kursem ten finał będzie także za rok?

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

GieKSa nie pęka przed NIKIM

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Za nami jakiś szalony czas, ostatni tydzień to było coś, co przyniosło nam taką dawkę emocji, że po prostu trzeba ochłonąć. Zaczęło się od euforii po golu w doliczonym czasie z Wisłą Płock, ale nawet to nie zapowiadało, na jakiej karuzeli znajdziemy się w następnych dniach. Po Rakowie myśleliśmy, że limit spektakularnego widowiska na jakiś czas wyczerpiemy. I przyszedł mecz w Poznaniu.

Sam zastanawiałem się, jak ten mecz będzie wyglądał. Opcje dla mnie były dwie – GieKSa na fali tego rozpędu znów zagra bardzo dobrze albo jednak ciśnienie po energetycznym i emocjonalnym meczu w Częstochowie spadnie, co ze 120 minutami w nogach przełoży się na to, że jednak dość gładko polegniemy. Jak się okazało, sprawdziła się ta pierwsza opcja.

Trener Rafał Górak mówi o tym, że jeśli chcemy być poważną drużyną, to nie możemy mieć wymówek, że gramy co trzy dni i jesteśmy zmęczeni. No niby tak, ale w Polsce… jesteśmy do tych wymówek przyzwyczajeni. Zresztą – niedaleko szukać – trener Łukasz Tomczyk po meczu Rakowa z Motorem właśnie na ten aspekt zwracał uwagę i po prostu narzekał.

A tu nagle pojawia się GieKSa, która nie dość, że właśnie zagrała tę dogrywkę, nie dość, że w najkrótszym możliwym odstępie meczów (czwartek – niedziela), nie dość, że przegrała, to jeszcze musiała jechać na daleki wyjazd do obecnego i z dużym prawdopodobieństwem przyszłego Mistrza Polski.

I ta GieKSa rozegrała przy Bułgarskiej kapitalne zawody. To już nie był taki mecz, jak w poprzednim sezonie w Poznaniu. Wtedy przegraliśmy gładko 0:2 i pocieszaliśmy się tym, że „wstydu nie było”. Jakże daleki jest to obraz od wczorajszego spotkania. Teraz katowiczanie nie byli skromnym beniaminkiem, który przyjeżdża z respektem i liczy, że uda się z tego terenu wywieźć jeden punkt i to najlepiej 0:0. Teraz to była drużyna, która przyjechała tam jak po swoje, grała wysoko, starała się nie dać zepchnąć do defensywy i momentami po prostu dyktować warunki. Lech był przed przerwą dość bezradny.

Jedyne czego nam brakowało to bramki. I długo to wyglądało tak jak mecze, które znaliśmy z tego sezonu – że GKS dominuje, ma nawet jakieś sytuacje, choć nie bardzo klarowne, ale gola zdobyć nie potrafi. Potem przeciwnik włącza swoją jakość ładuje jednego, dwa lub trzy gongi (Cracovia) i mamy po zawodach.

Na szczęście skuteczność jest ostatnio po naszej stronie. I Eman Marković strzelił piękną bramkę głową. Dopiero na powtórce zza bramki było widać, jak dobry był to strzał. Okupiony co prawda rozciętym łukiem brwiowym, bo zaraz po uderzeniu piłki, trafił Eman głową w Joela Pereirę, ale piękny był obrazek, jak jednocześnie nasz zawodnik krwawił i uśmiechał się z powodu zdobytego gola. Piłkarz od tych dwóch meczach gra tak, że za chwilę może stać się jednym z ulubieńców Nowej Bukowej.

W drugiej połowie oglądaliśmy wszystko co najlepsze i… najgorsze w wykonaniu GieKSy. Jak traciliśmy jesienią multum bramek do szatni, to teraz zaczynamy tracić gole zaraz po wyjściu na boisko. Dwa gole w Częstochowie teraz Kolejorz na ukłuł zaraz po przerwie. Koncentracja, panowie, koncentracja! Było w tym oczywiście sporo pecha, bo piłka poodbijała się tak, że trafiła Arka i wpadła do bramki. Ale z drugiej strony, każde wstrzelenie piłki w piąty metr to ryzyko, że takie zamieszanie powstanie i wyjdzie z tego gol. Nawiasem mówiąc to – jeśli dobrze liczę – siódmy gol samobójczy w tym sezonie. Dość absurdalna liczba.

Jak rządzi przypadek, widzieliśmy przy bramce Ilji Szkurina. Tam też po kapitalnym zagraniu Bartka Nowaka, Ilja próbował mijać przeciwnika, ale futbolówka odbiła się od pleców czy od głowy siedzącego rywala i Białorusin dopełnił formalności. Strasznie dziwny ten nasz Ilja, bo ostatnio gra coraz lepiej w środku boiska, dobrze zbiera te piłki i rozprowadza, potem w roli już stricte napastnika dość mocno psuje, a na koniec… strzela gola.

Co do drugiego gola dla Lecha, to przyznam na chłodno, że nie mam pretensji. Oczywiście można powiedzieć, że poszliśmy za bardzo do przodu, że zabrakło asekuracji. Ale tak naprawdę z tego typu sytuacji gol pada raz na sto. Przecież mieliśmy zawodników z tyłu, natomiast Lech świetnie rozegrał tę akcję prostopadłym podaniem. Ale nadal to nie było bardzo duże zagrożenie. Zadecydowało niebywale dobre wykończenie Hakansa. Gdyby on nie zdecydował się na uderzenie z tej niełatwej pozycji, to uważam, że na 90 procent odebralibyśmy piłkę, a już na pewno zdążylibyśmy wrócić – innych piłkarzy Lecha też przecież jeszcze nie było.

Ale GKS dalej cisnął i wcisnął tę trzecią bramkę. Sektor gości znów był w euforii. I tutaj mam pretensje do naszych zawodników, że po minucie stracili znów gola. No nie można tak łatwo wypuszczać prowadzenia.

W końcówce też z jednej strony momentami było nieźle, nie broniliśmy się dramatycznie przez cały doliczony czas, potrafiliśmy oddalić, a Bartek miał nawet szansę na czwartego gola. Z drugiej strony – no muszę to powiedzieć, czasem niefrasobliwość Bartka może być brzemienna w skutkach, bo po zdarzają mu się ostatnio głupie straty, po których rywale przeprowadzają groźne kontry. Nasz pomocnik to ekstraklasowy artysta, ale czasem bym ten artyzm odłożył na rzecz rozwagi. Oczywiście Bartek nie byłby sobą, gdyby nie dał w tym meczu jakiejś liczby, a była to wspomniana asysta do Szkurina.

Swoją robotę zrobił też Rafał Strączek. Interwencja z końcówki pierwszej połowy, ale zwłaszcza dwie kapitalne obrony w doliczonym czasie gry drugiej, uchroniły nas przed fatalnymi nastrojami po końcowym gwizdku sędziego. Bo gdybyśmy strzelili w dwóch meczach na wyjeździe siedem bramek mocnym rywalom i oba te mecze przegrali, to przecież to byłby jakiś dramat. A tak, wywalczyliśmy zasłużony punkt na boisku Mistrza Polski.

Wspomnijmy oczywiście też o Sebastianie Milewski i Damianie Rasaku, bo wykonali oni znakomitą robotę w środku pola i w głównej mierze dzięki nim obraz gry wyglądał tak, jak wyglądał. Graliśmy pressingiem, wysoko, odbieraliśmy piłki. Potem  można było je rozgrywać. Dodam jeszcze, że jak raz na jakiś czas zacentruje w starym stylu Alan, to nie ma co zbierać. Piękna asysta do Emana. No i zadebiutował Marius Olsen i jak na debiut wyszło to całkiem, całkiem.

Pozostał niedosyt po tym meczu, bo jednak GKS trzykrotnie prowadził i trzy razy to prowadzenie tracił. Marzyliśmy o wielkim zwycięstwie, ale to się nie ziściło. Natomiast, jakkolwiek nie powiem, że porażka była wkalkulowana w tym meczu, to dopisany punkt jest lekkim bonusem do naszego dorobku ligowego.

Jednak patrząc długofalowo, ten mecz pokazał coś innego. Ten i w Częstochowie. Że GKS to już ekstraklasowa drużyna pełną gębą, ale do tego jeszcze być może taką z górnej połówki tabeli. Bo jechać sobie na takie wyjazdy i po prostu normalnie grać, prowadzić tę grę, być wysoko na boisku, to nie jest oczywistość. Są drużyny, które właśnie za podwójną gardą się chowają i czekają na 1-2 okazje w meczu do kontry. Pewnie czasem i tak trzeba zagrać. Ale GKS patrzy na silne i słabe strony przeciwników. Skoro Cracovia czy Lechia potrafiły Lecha zdominować przy Bułgarskiej, to nasi trenerzy wyszli pewnie z założenia, że czemu i my nie mamy.

Z drugiej strony w drugiej połowie Lech pokazał jednak ofensywną klasę. Kilka akcji rozegrali świetnych. My też mamy czasem trochę brak szczęścia, że jednak nasi przeciwnicy się budzą i zaczyna im wiele rzeczy wychodzić. Kolejorz uważam, że po przerwie był bardzo groźny. Zresztą te trzy bramki strzelił. Nie bez powodu.

Piękną mamy tę drużynę, szaloną, dającą tyle emocji. Mnóstwo radości po strzelonych bramkach, dużo wkurzenia po traconych. Nad tym drugim aspektem trzeba popracować. Ale z dwojga, wolę 3:3 czy 4:4, w których zespół gra pięknie, walczy, gryzie tę trawę i jest niezłomny, a przy okazji traci gole niż 1:1 czy 0:0 po bezbarwnym, słabym meczu.

Spójrzmy też na to tak – jeśli rywale są na tyle mocni, że potrafią nam strzelić trzy czy cztery bramki, to dobrze, że przynajmniej jesteśmy taką samą liczbą na to odpowiedzieć. Bo przecież moglibyśmy z Lechem przegrać 0:3, a z Rakowem 0:4. I odbiór byłby zgoła odmienny.

Ostatecznie rezultat tego „dwumeczu” jest dla nas minimalnie dobry. Odpadliśmy z Pucharu Polski i zanotowaliśmy „tylko” remis w meczu ligowym. Ale to „tylko”, to jednak bardzo dużo. Zwłaszcza patrząc, jak ten mecz wyglądał. Poza rezultatami liczą się inne rzeczy – te wspomniane powyżej.

Czekamy na Motor. Już w piątek kolejne wyzwanie, wracamy na Nową Bukową po dwóch tygodniach, choć patrząc na te dwa ostatnie mecze mamy wrażenie, że minął z miesiąc. GKS dostarcza emocji i niezapomnianych wrażeń. I o to nam wszystkim chodzi.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Brzmi jak marzenie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Jutro przyjdzie nam się zmierzyć w jednym z najważniejszych pojedynków w nowej historii GieKSy. Równać się może z tym chyba tylko pojedynek z Arką w Gdyni, który choć co prawda był zwykłym pojedynkiem ligowym – to fakt grania w ostatniej kolejce i zależności pomiędzy wynikiem, a awansem jednej z tych drużyn sprawiał, że był to po prostu istny finał sezonu. Arka była wówczas jak Brazylia w 1950, kiedy to w finale na Maracanie wystarczał Kanarkom remis. GieKSa wcieliła się w rolę Urugwaju, który musiał wygrać. I wygrał.

Od tamtego czasu GieKSa gra z dobrym skutkiem w ekstraklasie. I mimo, że jest to „nasza Liga Mistrzów”, to jednak rozgrywamy w niej powszednie mecze ligowe. Fakt, że wiele z nich to są piłkarskie i kibicowskie święta, ale pod względem ważności – są one zwykłymi meczami w najbliższej lidze. Jutro czeka nas mecz niezwykły. Mecz decydujący o czymś, o czym jeszcze niedawno jedynie mogliśmy marzyć w jakichś iluzorycznych majakach. Teraz Katowiczanie stają przed realną szansą. Szansą gry na Stadionie Narodowym o jedno z dwóch najważniejszych trofeów w polskiej piłce.

Zadanie jawi się z jednej strony jako bardzo trudne. Zagramy w końcu z jedną z najlepszych drużyn w ekstraklasie, z ekipą, która świetnie sobie radziła w europejskich pucharach. Stworzony przez Marka Papszuna Raków, pokonując podobne szczeble co GKS, stał się niespodziewanie klubem i drużyną na regularne podium. Byli mistrzem i zdobywcą pucharu.

Z drugiej strony jednak patrząc na ostatnią formę Rakowa, nie jest to drużyna nie do pokonania. Dalej ma bardzo dobrych zawodników, ale coś w tym zespole na wiosnę nie gra. Drużyna nie punktuje należycie, gra jest niemrawa. Na ten moment trener Tomczyk nie wniósł do tego zespołu czegoś mocnego i widocznego. Zadanie po Marku Papszunie miał trudne, ale mimo wszystko – Raków gra przeciętnie.

Dlatego jakbym miał zakwalifikować ten mecz, to powiedziałbym, że Raków jest faworytem, ale nie murowanym. Dałbym w szansach takie 65-35. Pamiętajmy też, że może być remis, a o wszystkim mogą decydować rzuty karne.

Od czasu awansu do ekstraklasy z Rakowem rozegraliśmy cztery mecze, z czego trzy przegraliśmy po 0:1. Nie był to jednak jakieś bardzo słabe spotkania w wykonaniu GieKSy. Najsłabszy był chyba mecz z 1. kolejki obecnego sezonu na Nowej Bukowej. Ale już w poprzednim sezonie u siebie i w grudniu w bieżącym na wyjeździe – to był już spotkania, które porażkami wcale się zakończyć nie musiały.

No dali nam przykład Katowiczanie, jak w Częstochowie zwyciężać mamy, w poprzednim sezonie. Po bardzo dobrym meczu GieKSa wygrała wówczas przy Limanowskiego 2:1. A Raków przecież wtedy był w dużo lepszej formie.

Mamy nadzieję, że zespół już się oswoił z meczami na wyjeździe z wielkimi. Dotychczas wyjąwszy wspomniany mecz z Rakowem, przegrywaliśmy. Na Legii, Lechu czy Jadze. Czas ten trend odwrócić, a szansa ku temu jest bardzo dobra, bo oprócz Rakowa, za chwilę gramy przecież przy Bułgarskiej.

Półfinał Pucharu Polski… Brzmi jak marzenie. Na razie nie ma co myśleć, co dalej. Trzeba się mocno skupić na czwartkowym meczu i po prostu realizować swój plan jak najlepiej. GieKSa to potrafi – pokazała to z Wisłą Płock. Niezależnie czy jest to oddanie piłki czy gra z nią. Ważne, żeby taktyka była dobrze dobrana i realizowana.

Ostatnim raz na tym szczeblu graliśmy 22 lata temu. Ponad dwie dekady. Tyle czasu nie znaczyliśmy nic w Pucharze Polski. Teraz GieKSa jest w najlepszej czwórce. Z nadzieją na więcej.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga